Od dłuższego czasu przymierzałem się do napisania trzech artykułów, na temat „przytulania”. Jak ważne jest przytulanie dla każdego człowieka (dziecka, partnera, czy też nas samych)? Oto ostatni artykuł z tej serii:

Data dodania: 2009-07-28

Wyświetleń: 2952

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Czy przytuliłeś dzisiaj siebie?

Pisałem już o przytulaniu swoich dzieci, oraz o przytulaniu swojego partnera, lub partnerki. Tym razem napiszę o czymś, od czego powinienem zacząć – o „przytulaniu” samego siebie!

Zapewne zastanawiacie się, jak można przytulić siebie. Można. Mam tu na myśli „przytulanie”, w znaczeniu trochę odbiegającym od słownikowej definicji. Myślę raczej o „przytuleniu siebie” jako zrobieniu czegoś co poprawi Twoje własne samopoczucie. O zrobieniu czegoś co pozwoli poprawić Ci humor, zwiększyć Twoje morale, czy też podnieść Twoją wiarę we własne możliwości.

Dlaczego uważam, że jest to najważniejszy z elementów „przytulania”? Uważam, że jest to warunek konieczny, aby móc realizować dwa pierwsze elementy. Dopiero gdy „przytulisz siebie”, gdy będziesz czuł się dobrze sam ze sobą, możesz w pełni realizować dwa pozostałe elementy. Możesz przytulić swoje dziecko, i bliską sobie osobę. Będąc „przytulonym” przez siebie, akceptując siebie samego, możesz w pełni przyjąć dar „przytulenia” od innych.

Kiedy dbasz o siebie i pielęgnujesz różne dziedziny swojego życia, zaczynasz lepiej się czuć, wszystko zaczyna się lepiej układać, zaczynasz odnosić coraz więcej sukcesów i stajesz się coraz szczęśliwszym człowiekiem. Ma to także odzwierciedlenie w lepszych kontaktach z własną rodziną.

Wyobraźcie sobie sytuację, w której prosicie ukochaną osobę, aby was przytuliła. Jest to przyjemne uczucie, być przytulonym przez kochającą osobę. Jednak co się dzieje, kiedy ta osoba odmawia? Pojawia się poczucie odrzucenia i zranienia. Jesteście źli, czyż nie?

Kto tak naprawdę powinien nas przytulić, żebyśmy poczuli się dobrze? – My sami. Każdy z nas najlepiej potrafi wsłuchać się w wewnętrzny głos, sygnalizujący czego w danym momencie potrzebuję do tego, aby stać się szczęśliwym. Kiedy nie dbamy o siebie, nie możemy zaspokoić swoich podstawowych potrzeb. Zwracamy się do innych, by zrobili dla nas coś, czego sami sobie odmawiamy. A oni nie są w stanie temu sprostać. To z kolei, rodzi konflikty w relacjach z tymi osobami. Jak napisał Spencer Johnson:

„Możemy cieszyć się udanym związkiem, kiedy ja jestem w dobrej relacji ze sobą i ty jesteś w dobrej relacji ze sobą”.

Przestańcie uciekać! Przestańcie uciekać przed samym sobą. Każdego dnia wsłuchajcie się w swój wewnętrzny głos, zapytajcie, czego dziś potrzebuję od siebie, aby być szczęśliwym. Zróbcie to coś dla siebie. „Przytulcie” siebie samego i bądźcie szczęśliwszymi ludźmi. Budujcie lepsze relacje z innymi poprzez poprawę relacji z samym sobą. Zróbcie to już dziś i powtarzajcie każdego dnia. Nie poddawajcie się.

Życzę powodzenia i wytrwałości – Sławomir Żbikowski

PS. Inspiracją do napisania tego tekstu jest książka Spencera Johnsona „Jedna minuta dla samego siebie”, a także i przede wszystkim, ŻYCIE.
Licencja: Creative Commons