"Nikt nie powie Ci na pewno, że próbować warto. Gra się toczy zawsze w ciemno- Karty trzymasz sam." Magda Umer  Trochę o przełomach, kończeniu i rozpoczynaniu.

Data dodania: 2009-06-22

Wyświetleń: 2956

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 3

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

3 Ocena

Licencja: Creative Commons

Kraków, wszyscy świętują sukces. Zdaliśmy na wyższy stopień w capoeira, jest już późno, w lokalu robi się coraz mniej osób. Dla nas to lepiej, bo można swobodnie usiąść i pogadać po kolejnym roku pracy nad sobą. Każdy koniec jest jednocześnie początkiem, przełomem. Teraz można zacząć od nowa, można coś zmienić, można też nie zrobić nic szczególnego. Ot, nowy sznurek. Rozmawiamy spokojnie o planach na kolejny dzień i w końcu podchodzi kolega, który parę godzin temu zdał na bardzo wysoki stopień, cały szczęśliwy. Gratuluję mu z całego serca, bo wiem, że zasłużył, ciężko pracował. Widać, że entuzjazm go rozpiera. Mówi mi tylko: „Teraz jesteś Ty i Twoja capoeira. Nie zwracaj uwagi na ludzi naokoło, nie musisz brać z nikogo przykładu, po prostu bądź sobą. Nikt nie będzie Cię pchał do przodu, zapraszał Cię - sama musisz zrobić ten kolejny krok. Hm?” I patrzy na mnie szukając zrozumienia. Jeszcze długo potem brzmiał mi w uszach jego głos.

A Ty jak myślisz? Jak to jest z Twoim celem? Realizujesz go choć w części? Szukasz nowych rozwiązań mimo wszystko? Jak bardzo opinia innych ludzi jest dla Ciebie ważna? Jak bardzo determinuje Twoje działania? A zastanawiałeś się kiedyś dlaczego ludzie reagują tak a nie inaczej? Mariusz Szuba na swoim szkoleniu opowiadał jak to było z nim. Nagle, kiedy podjął decyzję co chce robić i powiedział o tym przyjaciołom (jak zawsze o nich myślał) okazało się że bardzo niewiele osób go wsparło. Większość mówiła- chłopaku, zejdź na ziemię, przestań myśleć o niebieskich migdałach... Jak ludzie zaczynają reagować jak zaczynasz się wybijać z szarego tłumu typu: wstajesz- idziesz do pracy-wracasz- marudzisz o szefie, niskiej pensji i cos o rządzie- idziesz spać- wstajesz.. itd.? Chcą Cię zatrzymać- czemu masz się wysunąć przed szereg? A może (choć to absolutnie niemożliwe) odniesiesz sukces i znajdą się pod tobą? Nie obok, jak kumpel. No nie wygłupiaj się- chcesz dołączyć do tej bandy skorumpowanych złodziei? Duży sukces to zawsze kradzież biedniejszym – no przecież Ty taki nie jesteś! Nie dasz rady, nie masz kontaktów; na to trzeba wydać fortunę, żeby zaczęło przynosić zyski. A co tak naprawdę myślą- nie, on nie może być lepszy ode mnie, trzeba go natychmiast sprowadzić do pionu.

Jesteś teraz Ty i Twój cel – nie słuchaj ludzi naokoło – nie warto, odłącz się choć na moment od wszechobecnych narzekaczy (akurat narzekać i czarnomyśleć potrafi każdy, a tylko nieliczni potrafią skupić się na pozytywach). Szukaj ludzi pogodnych, przychylnych, którzy wiedzą, że możesz to zrobić i wierzą w Ciebie. Szukaj mentorów i liderów. Ale tak naprawdę pobądź przez chwilę sam na sam ze swoim celem. Bądź ze sobą szczery! Napisz dużymi literami na środku kartki co chcesz osiągnąć i zastanów się kim musisz się stać, żeby to osiągnąć- i zrób to! . Nie oglądając się na innych. Pamiętaj też o zasadzie Pareto - 20/80, o której bardzo dużo mówił na konferencji Brian Tracy – Wystarczy podjąć 20% odpowiednich działań, aby uzyskać 80% rezultatów. Zacznij już dziś, stosując politykę małych kroków- ale idź do przodu. Nie musisz czekać na przełom, koniec roku czy sezonu- zrób to już dziś.
Na początku może być ciężko ale pamiętaj słowa z piosenki Magdy Umer: „Nikt nie powie Ci na pewno, że próbować warto. Gra się toczy zawsze w ciemno - Karty trzymasz sam.”
A kiedy już przezwyciężysz pierwsze trudności poczujesz w sobie tak niesamowitą siłę, że nic nie zdoła Cię zatrzymać. Po prostu ciesz się tym co robisz, a zanim się obejrzysz- urosną Ci skrzydełka. Powodzenia Mistrzu!

Licencja: Creative Commons