Praca osoby nazywanej "agentem", choć często uważana za ciekawszą od zwykłej pracy biurowej, nie musi znacząco się od niej różnić.

Data dodania: 2009-05-12

Wyświetleń: 1811

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Błędne postrzeganie umowy agencyjnej wynika z tego, że słowo "agent" kojarzy się z człowiekiem nieprzewidywalnym, tajemniczym lub natrętnym. To sprawia, że ludzie przyzwyczajeni do standardowych warunków zatrudnienia boją się odpowiedzieć na „niepewne” ogłoszenia o pracy.

W rzeczywistości umowa agencyjna jest tylko kolejnym sposobem uregulowania stosunków między pracodawcą a pracownikiem. Obowiązki agenta nie różnią się od obowiązków zwykłych pracowników firmy, lecz agent nie działa w ramach zatrudniającego go przedsiębiorstwa. Zakłada on własną działalność gospodarczą i staje się pośrednikiem, pomagającym w zawieraniu umów wynajmującą go firmą a jej klientami.

Wynagrodzeniem agenta jest prowizja od zawartej umowy, czyli określony procent sumy, którą klient płaci za kupione usługi czy produkty. Agenta obowiązuje kilka specyficznych zasad. Najważniejsze to: lojalność wobec pracodawcy, utrzymanie kontaktu z klientem, a także dochowanie tajemnicy i ochrona praw zleceniodawcy.

Tak jak wszystko, praca na umowie agencyjnej ma swoje wady, a największą z nich jest brak stałej pensji. Wypłata agenta będzie tak duża, jak dużą aktywnością się on wykaże. Konieczność założenia własnej działalności gospodarczej także może wydawać się problematyczna, zaś kandydat na agenta musi być gotowy do częstych wyjazdów służbowych. Najważniejsze jednak, że wbrew temu, co można zobaczyć w filmach, jeśli agent potknie się w pracy, zleceniodawca nie wyprze się wszelkiej wiedzy o jego istnieniu. Wszyscy, którzy ze względu na wymóg zawarcia umowy agencyjnej obawiali się aplikowania na interesujące stanowisko, mogą odetchnąć z ulgą i ze spokojem wysłać CV.
Licencja: Creative Commons