Wiosna to pierwsze promienie słońca, więcej radości oraz zabawy. Warto również przy serwowaniu drinków wprowadzić odrobinę świeżości i słońca.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-04-03

Wyświetleń: 2563

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Wiosna to okres budzącej się do życia przyrody i pierwszych intensywniejszych promieni słońca. Więcej słońca, radości czyli elementów nieodłącznie związanych z dobrą zabawą.

Bąbelki Martini Asti stanowią idealną inspiracje do pozytywnych wiosennych zmian. Lekkość i świeżość musującego wina idealnie komponuje się z elegancją i szykiem sprawiając, że czujemy się wyjątkowo, zwiewnie i czarująco. Jednym słowem Wiosennie…

Smak Martini Asti to wyjątkowa kompozycja słodyczy, świeżości oraz aromatu. To właśnie te elementy stanowią idealną harmonie i cechę rozpoznawalna wina Asti. Delikatność, słodycz i aromat winogron Moscato, dojrzewających na słonecznych stokach Piemontu jest zachowana w butelce Martini Asti dzięki unikalnemu procesowi produkcji. Wina musujące można pić same jak również producenci zachęcają to "eksperymentowania" i podawania jego z owocami, które podkreślają wysublimowany smak wina. Skończmy ze stereotypem picia win musujących jedynie w okresie Sylwestra i karnawału, Włosi podkreślają nim zarówno specjalne okazje jak i codzienne spotkania z bliskimi czyniąc z nich prawdziwe "uroczystości".

Martini Asti prezentuje dwa ożywcze drinki na bazie świeżych owoców:

Limas Asti
- 1/2 limonki
- schłodzone Martini Asti do uzupełnienia
1/2 limonki ugnieść, wrzucić kruszony lód i dopełnić Martini
Asti i lekko wymieszać mieszadełkiem.
Następnie udekorować cząstką i twistem z limonki.


Słodki Romans
- kilka kawałków obranego grejpfruta
- 100ml schłodzonego Martini Asti
Kawałki grejpfruta lekko rozgnieść, zalać schłodzonym Martini Asti.
Udekorować plasterkiem cytryny i świeżymi listkami mięty.
Można podawać na lodzie.

Obie propozycje nie stanowią problemu w przygotowaniu a stanowią idealny dodatek i ciekawe urozmaicenie specjalnych okazji.
Licencja: Creative Commons