Mój, trochę spóźniony, komentarz do amerykańskich wyborów. Czy inna decyzja wyborców coś by zmieniła? Jaki wpływ na sytuację gospodarczą w USA będzie miał Obama?

Data dodania: 2008-11-14

Wyświetleń: 2861

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Amerykanie wybrali. Wybrali socjalistę. Z dwóch czerwonych populistów wybrali tego bardziej czerwonego. Już na samym starcie byli niestety na straconej pozycji. Zapomnieli co sprawiło, że ich kraj stał się najpotężniejszym na świecie. Zapomnieli o wolności. Jak powiedział Tomasz Jefferson: Nic nie jest niezmienne prócz przyrodzonych i niezbywalnych praw człowieka. Prawa do życia, wolności i dążenia do szczęścia. I w oparciu o tą prawdę powstał naród amerykański. Ale z mentalności tamtych ludzi niewiele już zostało.

Amerykanie wybrali. Wybrali czarnego prezydenta. Czy kolor skóry ma znaczenie? Żadnego. Czyny człowieka mówią o nim, nie wygląd. Wiele osób zarzucało głosującym na McCaina, że robili to, gdyż są rasistami. A co powiedzieć o murzynach i Latynosach, którzy oddali swój głos na Obamę? Czyżby głosowali oni wyłącznie dlatego, że uważali go za lepszego kandydata, czy też dlatego, że uważali go za "swego"? Cóż, stereotypy rasistowskie są w każdym człowieku. I mózg korzysta z nich podświadomie. Moim zdaniem nie jest to ani dobre ani złe. Co najwyżej głupie, bo nie kierujemy się rozumem. A w przypadku wyborów w USA rozum powinien powiedzieć: Zamiast wybierać między czerwonym czy niebieskim* socjalistą, lepiej zostań w domu i odpocznij z rodziną. I tak nic nie zmienisz.

Amerykanie wybrali. Wybrali drugiego Roosevelta. Wybrali wprowadzenie kolejnego "New Deal", pewnie nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Kryzys, który dopiero nadejdzie tak bardzo spustoszy USA, że z każdej strony podniesie się krzyk, żeby państwo coś z tym zrobiło. Obama nie będzie miał wyboru i skorzysta ze "sprawdzonych" rozwiązań, które cofną jego kraj o kilkanaście (o ile nie więcej) lat. Kryzys spowodowany przez FED i gigantyczną produkcję papierowego pieniądza obecna administracja chce ratować zwiększając szybkość pracy pras drukarskich. A przyszła administracja będzie sprzątać po kryzysie ograniczając ludziom swobodny przepływ kapitału i wiążąc przedsiębiorczość pętami regulacji. To tak jakby najpierw grupa podpalaczy przebrała się za strażaków i zaczęła polewać płonący budynek benzyną, a jak już zostaną tylko zgliszcza, to inna grupa będzie maksymalnie przeszkadzać w odbudowie, wiążąc ludziom ręce z tyłu i twierdząc, że tak będzie lepiej.

Amerykanie wybrali. I jest to smutna wiadomość dla nich. Ale jeszcze smutniejsza jest dla Obamy. To on będzie tym prezydentem, który "sprowadzi" kryzys. I nic co zrobi, tego nie zmieni. Nie zmieni, gdyż Obama musiałby najpierw wyrzec się swoich poglądów i zrobić coś dokładnie przeciwnego do tego co chce uczynić.

Moje kondolencje Ameryko, chociaż te słowa powinienem napisać już wtedy gdy było wiadomo, jacy będą główni gracze w tych wyborach. Szkoda tylko, że częściowo ten wybór odbije się na nas.

*) Czerwony jest kolorem partii republikańskiej, a niebieski demokratycznej
Licencja: Creative Commons