Data dodania: 2020-07-18

Wyświetleń: 74

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

POEZJA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

To maleństwo nieczekane,

Urodziło się niechciane.

Cudem było wychowane

Przez dzieciaczki podduszane

Wzrosło słabe i niezdarne.

Najpierw w budzie trzymane

Potem z domu wygnane;.

Tułało się głodne, zaniedbane

W śmietnikach schowane

Tam karmiło się mizernie

Piło wodę z kałuż, pomyj

Nocą do zagród chodziło

Podkradało co tam było

Wiele cięgów otrzymało

Ludzkich butów się bało

Potem złapał je okrutnik

Znęcał się, bił, głodził

W końcu wykopał do lasu

Do drzewa przywiązał i...

Z o s t a w i ł .

Biedne psisko tam skonało

Nigdy ciepła nie zaznało

Smaku karmy i schronienia,

Nawet z dala nie wąchało.

Nie znalazło wybawienia.

Żyło tylko wśród cierpienia

Leku i strachu istnienia.

Popychane, przeganiane

Wciąż krzywdzone i kopane.

Przez nikogo nie nazwane.

Tak okrutny los mu stworzył

Nie zauważył, nie pożałował,

Człowiek, co się dumnie zwie

Dzieckiem Boga, miłosiernym

Współczującym, kochający

/??

I..okrutnym i złowrogim.

Z zimnym sercem

Skutym lodem.

Licencja: Creative Commons