0
głosów
- +

Mieszkańcy przerażeni - roboty weszły w szeregi policji

Autor:

Aktualizacja: 13.01.2020


Kategoria: Świat Technologii / Technologia


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 117 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CR <span class="normal">Wszelkie prawa zastrzeżone. Artykuł może być opublikowany jedynie na Artelis. Zabronione jest pobieranie artykułu i korzystanie z niego bez pismnej zgodny autora i serwisu Artelis.pl&nbsp;</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Policja stanowa w Massachusetts wpadła na dość kontrowersyjny pomysł. Postanowili oni bowiem iść z duchem czasu i wykorzystać technologię w swojej jednostce. Oddział policji wspomagały roboty, które były testowane w bostońskiej policjii przez trzy miesiące.


Robo-policjanci, a tak dokładnie to - o ironio - robo-psy. To właśnie one zostały poddanę trzymiesięcznym testom przez bostońską policję. Roboty, jak sama nazwa wskazuje, były w kształcie psa i asystowały policjantom w ich codziennych obowiązkach. Okoliczni mieszkańcy byli przerażeni.

Interwencja w sprawie robopsów

Amerykański Związek Swobód Obywatelskich (ACLU) zainterweniował w obawie o obywateli stanu Massachusetts. Zażądał on od władz informacji dotyczących tego w jaki sposób oraz gdzie roboty mają być testowane.

Skąd pochodzą robopsy?

Roboty w kształcie psów zostały zaprojektowane przez firmę Boston Dynamics. Już początkiem 2019 roku nawiązali oni współpracę z policją stanową, po czym umieścili w internecie film, w którym zademonstrowali możliwości robotów - między innymi samodzielne otwieranie drzwi oraz wchodzenie do budynków.

Mieszkańcy przerażeni

Decyzja o nawiązaniu współpracy z policją i wykorzystywanie robotów w bostońskim oddziale policji, spotkały się z mocnym sceptycyzmem mieszkańców. Kilka miesięcy po nawiązaniu tej współpracy, ALU zarządało od bostońskiej policji większej przejrzystości w swoich działaniach. Poza miejscem i sposobem zastosowania, mieli obowiązek dostarczyć informacje o oficerach, z którymi roboty miały współpracować.

Oświadczenie policji

W odpowiedzi na żądania ALU, bostońska policja opublikowała oświadczenie, w którym informuje, że roboty miały za zadanie jedynie obserwować podejrzane lokalizacje. Wszystko to w celu zwiększenia bezpieczeństwa funkcjonariuszy, gdyż takie miejsca mogłyby być dla nich niebezpieczne. Współpraca odbywała się również z oddziałem saperskim, jednak na ten temat żadnych informacji nie odtajniono. Poinformowano nas jedynie, iż robopsy brały udział jedynie w dwóch incydentach z tym związanych.

Niebezpieczna praca policjantów

Roboty nie miały na celu zastąpić funkcjonariuszy policji. Powszechnie znanym faktem jest to, iż praca w policji wiąże się z ryzykiem. Przeszukiwanie niektórych lokalizacji, skończyć by się mogło strzelaniną, a w efekcie policjant mógłby stracić życie bądź zdrowie. Roboty miały być więc formą zabezpieczenia policjantów. W umowie dzierżawy robotów natomiast zawarto klauzulę, która zabrania psom krzywdzenia innych.

Nieuzasadniona panika? Czy może jest się czego bać? Odpowiedzi na to pytanie zostawiam wam.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij