Wystarczy zapłacić 50 zł, a Państwa dziecko otrzyma polisę na sumę 10 000 zł – wielu rodziców bez zastanawienia zgadza się na takie warunki. Gdyby jednak poświęcili chwilę na przyjrzenie się bliżej szkolnemu ubezpieczeniu, bardzo możliwe że zorientowaliby się, że właśnie kupili coś zupełnie nieopłacalnego. Dlaczego?

Data dodania: 2016-09-06

Wyświetleń: 783

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

3 grzechy szkolnych ubezpieczeń NNW

Na początek warto podkreślić jedną rzecz: rodzic nie musi kupować polisy od następstw nieszczęśliwych wypadków oferowanej przez szkołę. Dlatego zanim skuszeni niską ceną wyciągniemy pieniądze, lepiej przyjrzyjmy się, co tak naprawdę kupujemy. Szkolne ubezpieczenia są bowiem często zupełnie nieopłacalne.

1. Za wiele wyłączeń odpowiedzialności

Niektóre tanie polisy grupowe w umowie ubezpieczenia wymieniają listę zdarzeń, niezbyt rozbudowaną, w przypadku których zostanie wypłacone odszkodowanie. Jeżeli dziecku przydarzy się cokolwiek spoza tej listy, o pieniądzach można zapomnieć.

Inne polisy wymieniają z kolei pokaźną listę warunków, które muszą być spełnione przy danym zdarzeniu, aby odszkodowanie zostało wypłacone.

2. Za mała suma ubezpieczenia

Suma ubezpieczenia 10 000 zł działa na wyobraźnię. Jednak trzeba pamiętać, że taką kwotę otrzyma się jedynie w razie najtragiczniejszego scenariusza – śmierci dziecka.

O wiele bardziej prawdopodobne są drobne wypadki, takie jak skręcenie kostki czy wybicie zębów. O wysokości odszkodowania decyduje wtedy tabela uszczerbków na zdrowiu. Określa ona dokładnie, jaki procent sumy ubezpieczenia należy się za dane zdarzenie.

W przypadku drobnych zdarzeń otrzymamy zwykle 4-5%, co dla sumy ubezpieczenia wynoszącej 10 000 zł oznacza.. 400-500 zł.

3. Odszkodowanie jedynie za uszczerbek na zdrowiu

Dodatkowo wiele tanich polis nie zawiera nic poza standardowym NNW.

Odpowiedzialność ubezpieczyciela kończy się wtedy na wypłacie odszkodowania za poniesiony uszczerbek na zdrowiu. Nie możemy liczyć na wypłacenie zadośćuczynienia za ból, odszkodowania za koszty poniesione na rehabilitację czy dodatkowe usługi (np. domową wizytę lekarza).

O wiele lepsze warunki ubezpieczenia możemy uzyskać, wykupując indywidualną polisę dla dziecka. Oczywiście, zapłacimy za nią nieco więcej, ale przynajmniej w razie wypadku otrzymamy rzeczywistą pomoc.

A jeśli oprócz ochrony na teraz, chcemy także zapewnić dziecku dobry start w dorosłość, zastanówmy się dodatkowo nad ubezpieczeniem posagowym. Taka polisa umożliwia regularne zbieranie pieniędzy, które są następnie wypłacane, kiedy dziecko ukończy 18 lat. Oszczędzane pieniądze cały czas pracują. Dodatkowo taka polisa zapewni odszkodowanie dziecku w przypadku śmierci jednego lub obu rodziców.

Licencja: Creative Commons