Prowadzisz firmę transportową? Wykonujesz przewozy na terenie Niemiec lub Francji? Ubezpieczenie kabotażowe jest tym czego potrzebujesz.

Data dodania: 2015-01-21

Wyświetleń: 2284

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Ubezpieczenie kabotażowe w pigułce

Ubezpieczenie kabotażowe jest dla wielu przewoźników jednym z najmniej przejrzystych i najmniej oczywistych ubezpieczeń, co jednak nie zmienia faktu, że wielu przedsiębiorców takowe musi mieć wykupione. W tym artykule opisujemy, czym jest ubezpieczenie kabotażowe.

Geneza dawna, pomysł nowy

Samo określenie „ubezpieczenie kabotażowe” wzięło się od nazwiska XV-wiecznego odkrywcy, który miał znamienny zwyczaj podróżowania wzdłuż wybrzeży badanych lądów. Jegomość ów, nazwiskiem Cabot, robił mniej więcej to, co dziś robią przewoźnicy – jeździł z miejsca na miejsce, coś zostawiał, coś zabierał – przeważnie jednak mowa tu o sytuacji, w której przewoźnik – firma zarejestrowana w Polsce – wykonuje transport poza krajem rejestracji, np. na trasie Berlin-Hamburg (to tak zwany mały kabotaż, w granicach jednego kraju) albo Berlin-Paryż (i to jest kabotaż duży, odbywający się z przekroczeniem granicy). W formowanie się tego ubezpieczenia największy wkład wnieśli bezsprzecznie Niemcy, którzy wprowadzili je u siebie najszybciej.

Ubezpieczenie kabotażowe – co to takiego?

W konstrukcji ubezpieczeń kabotażowych jest kilka elementów, o których warto pamiętać. Po pierwsze, nie jest to ubezpieczenie samodzielne, a jedynie ubezpieczenie dodatkowe do ubezpieczenia międzynarodowego OCP. Można by mówić o nim, jako szczególnym rodzaju ubezpieczenia krajowego OCP – takim, jakie należy posiadać przy przewozach wewnątrzkrajowych, ale poza państwem, w którym zarejestrowana jest firma. Co ważne, ubezpieczenie to w większości krajów obowiązkowe nie jest – wyjątkami są rynek niemiecki (od dawna) i francuski (nieco krócej). Brak obowiązkowego ubezpieczenia kabotażowego w obu tych krajach podlega penalizacji.

Kabotaż – czy warto go ubezpieczyć?

Na pewno należy wykupić ubezpieczenie kabotażowe, jeśli jest ono obowiązkowe w danym kraju. Jednak jeśli nawet obowiązku takiego nie ma, warto zakup rozważyć Jest to opinia wielu znawców tematu, którzy nie dążą do ograniczania kosztów, ale maksymalizacji ochrony: w tej sytuacji przewoźnik miałby po prostu wykupić jedną polisę o bardzo dużym zasięgu, co teoretycznie pozwala na spokojne prowadzenie biznesu, ale podnosi koszt działalności.

Kabotaż warto ubezpieczyć w przypadku dokonywania regularnych przewozów. Jeśli działalność będzie ograniczała się do kilku transportów w ciągu roku, opłacenie pełnego ubezpieczenia będzie zwykle nieopłacalne, natomiast wielu ubezpieczycieli oferuje zakup kabotażu w niskich cenach na konkretnej trasie lub w ograniczonych ramach czasowych.

Przy tych rozważaniach nie wolno zapominać, że tam, gdzie ubezpieczenie kabotażowe jest obowiązkowe, podane są minimalne sumy gwarancyjne, a to oznacza, że ceny oferowane przez TU nie mogą być obniżane w nieskończoność. Poza tym umowy są konstruowane dość dowolnie i należy zweryfikować, że OCP z ubezpieczeniem kabotażowym w danej wersji spełnia minimalne wymogi kraju, w którym przewóz ma się odbywać.

Podsumowanie

Ubezpieczenie kabotażowe zwykle nie jest obowiązkowe, jednak dla wielu przewoźników może stanowić cenny dodatek do ubezpieczenia OCP. Ponieważ jego wyłączenia odpowiedzialności i sumy gwarancyjne w kilku rajach są ustalone ustawowo, należy dobrze poznać te minimalne progi, aby umieć dobrać ubezpieczenie właściwe dla każdej firmy. Nie wolno jednak zapominać, że zabezpieczenie się „na wszelki wypadek” będzie podnosiło koszty działalności i niekiedy może być działaniem nieuzasadnionym. Nie należy podchodzić do tematu ubezpieczeń kabotażowych z nastawieniem „na pewno go potrzebuję”, ale twierdzenia odwrotne też bywają nieuprawnione.

Licencja: Creative Commons