0
głosów
- +

Nie wszystko daje się wypromować

Autor:

Aktualizacja: 12.05.2014


Kategoria: Artelis.pl / Akademia Artelis


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 670 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
Nie wszystko daje się wypromować

W tradycyjnej reklamie hasłem przewodnim jest motto „wszystko da się sprzedać”. Jest ono cokolwiek prawdziwe, ale z wielu powodów nie należy się nim kierować. Jeśli istnieją produkty, których promować nie warto, to jak je poznać, a przede wszystkim, w jaki sposób je zmienić tak, aby były godne najlepszej reklamy?


Article marketing tylko dla dobrych produktów

Jak działa article marketing? Artykuły, które promują Twoje usługi lub produkty, zawsze pisane są na tematy dotyczące konkretnego problemu. Dajmy na to, że sprzedajesz suplementy diety – piszesz więc o diecie jako takiej, o suplementacji, ale nie tylko o tym, co masz w sklepie. I tutaj rodzi się wiele problemów: dopóki sprzedajesz potrzebne, dobre produkty, istnieje spory deficyt wiedzy na ich temat. A teraz na przykład tak: sprzedajesz zieloną kawę (popularny skądinąd ostatnio suplement diety). O dietetyce możesz więc napisać, ale gdybyś chciał rzetelnie napisać coś na temat konkretnych pastylek czy kapsułek, to niestety pozytywów by nie było. Article marketing teoretycznie więc pozwala na reklamę kiepskich produktów, ale w praktyce to niemożliwe. Zobacz, że jeśli nauczysz swoich klientów prawidłowej suplementacji i przytoczysz im wyniki badań skuteczności swojej zielonej kawy (a wszystkie wiarygodne badania wskazują na szkodliwość tego suplementu), to okaże się, że wyedukowałeś swoich klientów przeciwko sobie.

Dobre produkty – jedyne na rynku

Przyznaj, że wizja świata, w którym po prostu nie można kupić kiepskiego produktu, jest bardzo kusząca. Świat, w którym nie musimy na każdej kiełbasie szukać informacji o zawartości soi, a na żelu pod prysznic bez mydła, czytać o ilości mydła, jest światem przyjaznym dla konsumenta. Taki świat można zbudować właśnie poprzez article marketing.

Sam powiedz, jak dużą wiedzę musisz mieć, aby rozsądnie wybierać produkty: od chleba, po samochody i domy, wszędzie czeka na Ciebie mnóstwo dylematów. Która opcja jest dla mnie korzystniejsza, który z producentów daje mi więcej, któremu warto zaufać. Cały problem polega na tym, że kupując w sieci, zwykle nie masz kogo spytać o zdanie. W sklepie są (lepiej lub gorzej przygotowani, ale są) ekspedienci czy doradcy, ale w internecie jesteś sam. Tak właśnie czuje się Twój klient – nie ma dostępu do żadnych rzeczowych informacji, ciągle tylko propozycje, oferty, przeceny i okazje.

Article marketing jest potężną bronią marketingową, ponieważ wiedza sama w sobie jest już towarem deficytowym. Twoje artykuły odgrywają rolę uprzejmego, kompetentnego ekspedienta – sprzedają Twoje produkty, często przecież o nich konkretnie nie mówiąc. Zauważ, że w najlepszych sklepach nigdy sprzedawca nie wskaże Ci jednego, zawsze idealnego rozwiązania, ale zawsze pozostawi Ci pewien wybór. Rzetelność sprzedawców i ich profesjonalizm jest tym, co często decyduje o pozostaniu lub wykluczeniu z gry konkurencyjnej.

Jesteś odpowiedzialny za klienta

Article marketing wpasowuje się idealnie w każdą politykę odpowiedzialnego biznesu. Poza szumnymi frazesami na temat ochrony środowiska i krzewienia wiedzy możesz zrobić coś więcej: reklamować się i jednocześnie zwiększać świadomość klientów. Nie można zrobić niczego więcej dla społeczności klientów, niż dać każdemu wolność wyboru. Na to jednak decydują się tylko najlepsi – czy i Ty jesteś już gotów na podjęcie tego wyzwania?

Co zrobić z kiepskimi produktami?

Niewiele jest produktów, które nie nadają się do niczego. Czasem po prostu stare metody promocji doprowadziły do tego, że wynoszonemu pod niebiosa produktowi zaczęto przedstawiać twarde dane. W większości przypadków produkt jest doskonały dla określonej grupy klientów, a dla innej zbędny. Taka jest podstawa konkurencyjności gospodarki w każdej skali. Jeśli więc nie liczyć garstki produktów i usług niebezpiecznych, szkodliwych, bezużytecznych albo przynajmniej bezgranicznie głupich, w przypadku każdego produktu udaje się określić dokładnie komu, do czego i w jakich okolicznościach może on służyć, a to już konkretna informacja, która może posłużyć do zbudowania kampanii article marketingu.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


System komentarzy dostarcza Disqus

Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij