W codziennej komunikacji często używamy łacińskich zwrotów i słów, nie zdając sobie sprawy z faktu, że nie są to wyrazy polskie czy angielskie, jak pozornie mogłoby się wydawać. Zachęcam do zapoznania się z kilkunastoma znanymi wyrażeniami, które możemy usłyszeć w codziennym ulicznym gwarze.

Data dodania: 2012-11-17

Wyświetleń: 2997

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Mimo że łacina jest językiem martwym, wiele słów i wyrazów funkcjonuje w języku polskim. Niekiedy nie zdajemy sobie nawet sprawy, że są to wyrazy łacińskie, a jeszcze częściej nie wiemy, co one oznaczają. Myślę, że warto zapoznać się z tymi najczęściej używanymi i uzupełnić swoją wiedzę bądź też ją usystematyzować.

Oto alfabetycznie ułożone wybrane zwroty:

Absens Carens - dosłownie znaczy "nieobecny traci", czyli innymi słowy sam sobie szkodzi.

Alibi - dosłowne znaczenia "w innym miejscu" lub "gdzie indziej". Na pewno wszyscy kojarzymy to słowo związane głównie ze śledztwami i kryminalistyką. Jeśli ktoś ma alibi, oznacza to, że w momencie przestępstwa przebywał gdzie indziej, zatem nie może być oskarżony.

Alter ego - "przyjaciel", "zaufana osoba". W litaraturze postać często utorzsamiana z autorem. Używane także dla określenia rozdwojonej jaźni.

Bonus - dosłownie "dobry" lub "korzystny". Wyraz raczej kojarzony z językiem angielskim niż z łaciną, jednak wywodzi się właśnie z łaciny.

Curriculum Vitae - życiorys. Wszyscy tworzymy życiorysy, ale nie wszyscy, wiemy jak poprawnie wypowiadać skrót, czyli CV. Curriculum Vitae to nie angielski wyraz, wiec wymowa [SI Vi] jest błędna. Jeśli nie używamy pełnej nazwy, to przynajmniej skracajmy poprawnie [Ce We]

Debet - "powinienem" lub "jestem winny". Kolejne słowo kojarzone z językiem angielskim, a tak naprawdę wywodzące się z łaciny.

Gratis - "bezpłatnie" lub "za darmo". Wyraz znany i powszechnie używany. Mało kto wie, że jest to słowo łacińskie.

Incognito - "nieoficjalnie". Nie trzeba chyba tłumaczyć, o co chodzi. Jest to kolejny wyraz funkcjonujący w języku polskim, niebędący wyrazem rodzimym.

In plus, czyli "na korzyść". Brzmi po angielsku, prawda? A to również wyrażenie łacińskie, żywcem przejęte przez język angielski, podobnie jak In minus, czyli "na niekorzyść".

In Vitro - dosłownie znaczy "w szkle", czyli w warunkach laboratoryjnych. Nie chodzi tylko o bardzo aktualny w Polsce problem zapłodnienia w warunkach laboratoryjnych.

Iunior czyli "młodszy". Podobnie jak wyraz senior, czyli "starszy", pochodzi z łaciny. Oba wyrazy kojarzą się przede wszystkim z językiem angielskim.

Maximum i Minimum - kolejne sowa brzmiące po angielsku, a pochodzenia łacińskiego. Oznaczają odpowiednio "najwięcej" i "najmniej".

Pro Forma - "dla pozoru". Często można się spotkać z wyrażeniem faktura pro forma. Taka faktura nie różni się od np. faktury Vat, jednak nie stanowi dokumentu księgowego. Jest tylko potwierdzeniem zawarcia transakcji.

Stricte - "dokładnie". Często używane słowo. Można usłyszeć je z ust dziennikarzy czy polityków.

Vacat - "wolne miejsce". Przeważnie można spotkać się z tym słowem poszukując pracy. W ogłoszeniach widnieje informacja, że jest wakat na jakieś stanowisko. Poprawna pisownia to Vacat, ale jest często spolszczana.

Warto wspomnieć, że język polski przejął z łaciny wiele słów powszechnie uważanych za polskie. Podam tu kilka przykładów: membrana, forum, narrator czy honor. Inne wyrazy przejęliśmy z drobnymi zmianami ortograficznymi np: scaena - polska scena, czy licentia - licencja.

Łacina, mimo że martwa, jest cały czas obecna. Nie tylko w języku polskim i angielskim, ale w większości języków europejskich.

Licencja: Creative Commons