0
głosów
- +

Transport idzie do wojska

Autor:

Aktualizacja: 22.05.2012


Kategoria: Gospodarka / Transport i Logistyka


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 994 razy czytane
  • 0 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

W zasadzie to transport w wojsku był od samego początku istnienia armii. Jest on tak nierozerwalnie związany z wojskiem i konfliktami zbrojnymi, że ośmielam się postawić tezę, że to transport, czy raczej szerzej mówiąc: logistyka wygrywa wojny. Postawiłem tę śmiałą tezę, teraz czas ją udowodnić.


Jeżeli spojrzymy na historię ludzkości, to jest ona pisana dwoma śladami: śladem konfliktów militarnych, wielkich bitew, kampanii, wodzów  oraz historią rozwoju gospodarczego, który z kolei pisany jest historią transportu. Tą drugą tezę już dowodziłem w innych moich artykułach, teraz czas rozważyć tę o znaczeniu transportu dla rozstrzygania bitew.  Najprościej dokonać chyba krótkiego przeglądu historycznego. Zacznijmy od starożytnej Grecji. Któż z nas nie zna bitwy pod Termopilami. A czy zastanowiliście się, że znaczenie tej bitwy nie wynika z bezdyskusyjnego męstwa Spartan, ale z faktu, że Grecy podjęli udaną próbę opóźnienia transportu wojsk do Centralnej Grecji? To było zaś wstępem do zwycięskiej Salaminy.

Ale przejdźmy trochę bliżej, jest rok 1410. Wojska Jagiełły ciągną w kierunku Grunwaldu, ale na drodze armii staje przeszkoda, a jakże transportowa - Wisła. Czy Krzyżacy  będą mieli więcej czasu na przygotowanie pułapki na wojska polsko-litewsko-ruskie? Nie, Jagiełło buduje przeprawę "pontonową", dociera do wroga na czas. Zwycięża! On czy skuteczny transport?

Inna epoka, inne armie. Jest rok 1812 i Napoleon wypowiada Rosji wojnę. Prze do przodu niepowstrzymanie i już wkrótce staje u wrót spalonej Moskwy. Wydaje się, że nic nie powstrzyma już Bonapartego. Nic? A tak, zapomniał wielki wódz o transporcie. Wielka armia potrzebuje wielkiego zaopatrzenia, a ładunki z Francji nie potrafią dotrzeć przez bezkresne rosyjskie stepy, do tego zasypane śniegiem. To transport jest zwycięzcą.

Nie rozwodząc się specjalnie, można powiedzieć, że te same skutki , a jakże i przyczyny miała klęska planu Barbarossa. To już XX wiek i druga wojna światowa.  Zresztą akurat ten konflikt, przez swój globalny charakter chyba w największym stopniu wykazał w praktyce, że wszystko zależy od transportu. Weźmy chociażby historię bitwy o Atlantyk (tak, tak, ładunki dla wielkiej Brytanii - paliwo, żywność, broń). Czy którykolwiek z ważniejszych epizodów tej wojny.

W dzisiejszych czasach oczywiście nie tylko nic się nie zmieniło, ale wręcz przeciwnie - pogłębiła się zależność armii od transportu. Mogę dużo pisać, ale wystarczy sobie uświadomić, że w czasie II wojny światowej jedna salwa dywizji piechoty ważyła 15 ton. W chwili obecnej znacznie przekracza 100 ton. Czy trzeba dodawać, że to transport rządzi?

Autor jako oferuje opony w swoim sklepie: eSpedytor SHOP


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij