Obecnie istnieją znaczące różnice pomiędzy papierowym rynkiem srebra (certyfikaty srebra, kontrakty terminowe i opcje opiewające na srebro, fundusze ETF, fundusze inwestycyjne i powiernicze, produkty strukturyzowane) a fizycznym rynkiem srebra. Zrozumienie tej kwestii ma kluczowe znaczenie dla każdego poważnego inwestora.

Data dodania: 2012-04-05

Wyświetleń: 1874

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 20

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

20 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wzrost wariantów inwestycyjnych na papierowym runku srebra przyniósł nową dynamikę zarówno w handlu jak i w obszarze lokacyjnym,  a inwestycyjne instrumenty pochodne dostarczyły dodatkowo instytucjom finansowym szerokie możliwości
do potencjalnego krótkoterminowego szykanowania i manipulowania cenami.         

Dzisiaj, w większości, rynek papierowy srebra opiera się na obrocie kontraktów terminowych notowanych na giełdzie oraz na równie popularnych funduszach ETF (udziały  funduszu ETF, który kompletuje srebro w fizycznej postaci u niezależnego depozytariusza).  Co istotne, te „papierowe inwestycje” nie są w żaden sposób chronione przed ekonomicznym zagrożeniem, takim jak załamanie waluty czy kryzys płynności. Ponadto, wątpliwym jest, aby ETF oddawał rzeczywistą wartość srebra, ponieważ prospekty funduszy są obciążone wyczerpującymi i niejasnymi prawniczymi  terminologii, oraz lukami. 

Inwestowanie w srebro za pośrednictwem tradycyjnych form na rynku papieru stwarza dodatkowy problem. Podczas, gdy lokata na początku wydaje się bezpieczna, incydenty, takie jak niedawny fiask jednego z najważniejszych graczy na rynku derywatów udowadniają słabość tego sposobu pomnażania kapitału. Instytucja ta źle obstawiła europejskie pozycje i, chcąc się ratować, sięgnął po środki klientów, którym odsprzedawał te instrumenty pochodne.  W efekcie stracił i tym razem, bankrutując.  Krach tak wielkiego gracza spowodował, że wielu klientów nie zobaczy ponownie swojego kapitału. Ponadto, fiask miał destabilizujący wpływ na system finansowy. 

Eksperci Mike Maloney i  Warren Buffett dowodzą, że finansowe instrumenty pochodne (nazywając je „finansowym voodoo” oraz „finansową bronią masowego rażenia”), początkowo stworzone w celu ograniczenia ryzyka wystąpienia ekonomicznego kryzysu, po prostu „rozkładają” to ryzyko na cały świat!

 Wielu twórców papierowego rynku srebra posiada zaledwie ułamek podstawowych rezerw metalu, którymi może handlować, a mimo to ciągle wydaje  „puste papiery”  dla potencjalnie nieistniejących ilości kruszcu. Tymczasem kolejni uczestnicy rynku powoli wznoszą „sztuczną  dźwignię” na ww. ułamek posiadanych rezerw srebra, podobnie jak robią to  banki w dzisiejszym systemie pożyczek frakcyjnej rezerwy.

Duże zlecenia sprzedaży srebra hamują wzrost jego ceny. Jest to oczywiście rynkowa manipulacja, która pogłębia dysproporcje pomiędzy ceną  fizycznego srebra a wartością jego papierowych pochodnych. Oszustwa rynkowych graczy doprowadzają do zachwiania teoretycznej stabilności „papierowych inwestycji” i pewnym jest, że trwonią kapitał klientów. 

Należy jednak optymistycznie patrzeć w przyszłość i wierzyć, że dzięki kompromitacji intencji największych  graczy, złudne wyceny obrotu papieru zostaną pokonane przez prawdziwe rynkowe siły podaży i popytu. Jedyną bowiem pewną inwestycją jest fizyczne srebro.

Licencja: Creative Commons