0
głosów
- +

Celebracja życia

Autor:

Aktualizacja: 17.08.2007


Kategoria: Rozwój Osobisty / Panowanie nad Emocjami


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 4829 razy czytane
  • 3 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

artykularnia_import


„Cóż to znaczy

Życie celebrować?..........

Każdą chwilę traktować

Jak święto,

Pełnym Sercem radować.

Rozwijać się codziennie

Tworząc doświadczenie swoje,

W oparciu o mądrości

W NAS ukrytej zdroje..................


Co to znaczy żyć w harmonii z samym sobą?


Takie pytanie często pojawia się na warsztatach, które prowadzimy w ramach Centrum OBK "Vega". Czyż człowiek uzależniony od alkoholu, czy narkotyków nie żyje w „harmonii” z potrzebami własnego organizmu? - słyszę często. Biorąc pod uwagę tego typu „potrzebę” - tak., jednakże rezultaty takiego „harmonijnego życia" nie są zbyt zachęcające.


W moim przekonaniu każdy rodzaj uzależnienia jest związany z brakiem łączności z samym sobą, z esencją tego, kim każdy człowiek w swej istocie jest. Wszystkie religie świata wskazują na esencję ludzkiej istoty nazywając ją duszą.


Psychologia mówi o mądrości intuicyjnej czy nadświadomości. Nie istotne wydaje się być nazewnictwo. W moim przekonaniu jest to ta część ludzkiej istoty, która nigdy nie polega zmianie, nie ulega presji otoczenia czy jakiejkolwiek formie zniewolenia. To stąd czerpiemy pomysły do niepowtarzalnej kreatywności i dzięki temu poznajemy siebie. To realizacja z tego poziomu istnienia, nigdy nie prowadzi do zniechęcenia czy nudy.


W mojej życiowej podróży poznałam niemałą liczbę osób zafascynowanych wielkością, czy wiedzą „innych”, tzw. autorytetów. Owszem są ludzie, posiadający przymioty, które chcielibyśmy rozwinąć, ale wówczas zamiast ekscytować się cudzymi sukcesami powinniśmy raczej zająć się docieraniem do własnej mądrości, by udzieliła nam odpowiedzi, w jaki sposób to osiągnąć i czy to „coś’ stanowi niezbędny warunek spełniającego nas doświadczenia życiowego. Z moich obserwacji wynika, że etap fascynacji „innymi” może inspirować do pogłębienia wiedzy o mechanizmie twórczego życia i pozwala zrozumieć, że samorealizacja zależy w dużej mierze od miłości własnej.

Myślę, że jest na świecie niemała liczba osób, które realizują życie w oparciu o swój własny twórczy potencjał. To spośród nich rekrutują się wynalazcy, odkrywcy nieznanych możliwości ludzkiego umysłu, nauczyciele duchowi o wielkiej charyzmie.


Jednym z nich jest Stuart Wilde - człowiek, który kierując się własną mądrością z intuicyjnego poziomu życia pokazał, co można osiągnąć dzięki temu zarówno w sferze życia duchowego, jak i materialnego. Wszystkich zainteresowanych jego twórczym życiem zapraszam na stronę internetową www.stuartwilde.com oraz na stronę wydawnictwa, które zajmuje się edytowaniem jego bogatej oferty twórczej www.whitedoveinternational.com


Pozdrawiam


Teresa Maria Zalewska

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:

» LĘK


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij