Drinki z rumem to nowy rozdział zagadnienia spożywania alkoholu w Polsce. Nowy, bo rum, moim zdaniem, to wciąż nieodkryty trunek, który ma spory potencjał wzrostu, a traktowany jest w naszym kraju jako nisza (to tak ekonomicznie poszło). Dlaczego jako nisza?

Data dodania: 2011-05-12

Wyświetleń: 2731

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wyjaśnień jest pewnie wiele, mi się wydaje że główny powód, to ciągle zbyt mała ilość rodzajów rumu na półkach (choć to się bardzo powoli, ale zmienia) i wciąż nie do końca wiadomo z czym rum pić. O ile na pierwsze nie za bardzo mam wpływ (a szkoda, bo bym parę dobrych rodzajów światu pokazał), o tyle na drugie ... może poniższe coś pomoże :)

Moja przygoda z rumem zaczęła się już dość dawno (choć z perspektywy czasu wiele osób może stwierdzić, że 6 lat to tak jakby wczoraj). Szczęście moje polegało na tym, że zaczęła się w najlepszym do tego miejscu - na Kubie. Tam też zacząłem od najprostrzego drinka, który pozostał dla mnie jednocześnie najlepszym - od Cuba Libre drink.

Drink prosty w zastosowaniu. To co potrzebujemy to:

- rum

- limonka

- cola

- lód

Co z tymi składnikami zrobić? Do szklanki (wysokiej lub niskiej - ja lubię z niskiej, ale to kwestia preferencji) dosypujemy lód (tak 3-4 kostki, w zależności jaka szklanka). Dodajemy rumu, wyciskamy trochę soku ze świeżej limonki (byle nie za dużo, bo będziemy czuć tylko kwaśny posmak) lub zamiast wyciskać kroimy soczysty plaster i zalewamy colą.

Jakie proporcje (rum : cola)? To jak zwykle bywa - zależy od preferencji. Dla twardzieli 50 : 50. Mi się wydaje, że najbardziej optymalnym jest 1 : 2 (tak 50 ml rumu, 100 ml coli).

Jaki rum? Standardowo, zgodnie z przepisem - biały. Moim zdaniem jednak jest to drink,  w którym można wyczuć różnicę w serwowanym rumie. I tak polecałbym spokojnie użycie ciemnych rumów, starzonych, nawet takich 8, 12-letnich. Fakt, trochę to może się wydawać przesadą lać 12 letni rum do coli, ale jak czuć różnicę? No bo jak nie czuć, to po co przepłacać?

Kolejnym ciekawym drinkiem, o jakim chciałbym napisać jest drink z rumem kokosowym - Malibu Apple & Ginger. Jest to jedna z moich większych niespodzianek  i odkryć.

Skład drinka:

45 ml rumu kokosowego (dla niewtajemniczonych - takie coś jak Malibu)

30 ml soku jabłkowego

sok z kawałka limonki/cytryny

piwo imbirowe

lód

Z początku drink z piwem imbirowym mnie nie przekonywał...z początku... Jako dusza eksperymencka w dziedzinie drinków musiałem spróbować, no i został na dłużej w mojej karcie menu.

Jak przygotować? Do dużej szklanki z kilkoma kostkami lodu wlewamy rum kokosowy i sok jabłkowy. Skrapiamy sokiem z kawałka limonki/cytryny lub po prostu kroimy plaster. Dobrze byłoby wstrząsnąć tak, by te składniki się wymieszały. Całość zalewamy piwem. Słomeczka. Można podawać.

Wariacje. Wariacji wymyślonych/wypitych jest kilka:

1. Jak ktoś nie lubi smaku kokosa - można użyć np. ciemnego/złotego rumu

2. W miejsce piwa dostałem raz napój o smaku Ginger Ale - rewelacja!

3. W miejsce soku jabłkowego - sok żurawinowy.

Sposób zmian - dowolny. Zmieniłem raz wszystko - czyli był drink z ciemnym rumem, Ginger Ale i sokiem żurawinowym - też świetne.

Na koniec dzisiejszego wystąpienia jeden z moich ulubionych drinków. Tym razem zrobimy drink z sokiem bananowym - Banana Day

W tym przykładzie podstawa to sok bananowy - czyli coś, co misie lubią najbardziej i ciekawe połączenie rumu z vermouthem słodkim (takie Martini bianco).

Skład:

30 ml rumu (choć ja daję 40-45 ml, a co :)

15 ml vermouth bianco

sok z kawałka limonki/cytryny

sok bananowy (ok 100 - 150 ml w zależności od szklanki)

lód (3-4 kostki)

Jak przygotować? Jeśli mamy shaker - do szklanki (wedle preferencji duża/mała - ja wolę...małą) z lodem wlewamy składniki, zakrywamy shakerem i wstrzącamy energicznie parę razy. Jeśli nie mamy to do szklanki z lodem dolewamy rumu, następnie vermouth, skrapiamy sokiem z limonki/cytryny i zalewamy sokiem bananowym.

To na tyle na dziś. Następnym razem spróbujemy zrobić użytek ze świeżych truskawek, soku żurawinowego i zrobimy kolejnego klasyka z colą.

Licencja: Creative Commons
0 Ocena