Detroit jeszcze 50 lat temu było jednym z najbogatszych miast w Stanach, wraz z objęciem rządów przez socjaldemokratów szybko stało się jednym z najbiedniejszych oraz przykładem tego czego nie powinno się robić. Ciekawe dane oraz ich zestawienia obrazujące jak wielkie szkody wyrządziły rządy lewicy.

Data dodania: 2010-05-13

Wyświetleń: 4619

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 16

Głosy ujemne: 2

WIEDZA

14 Ocena

Licencja: Creative Commons

Detroit pięćdziesiąt lat temu.

Jeszcze pięćdziesiąt lat temu samo Detroit było miastem które dosłownie tryskało dobrobytem, notowano tam największe przychody na jedną rodzinę, przemysłmotoryzacyjny który skrzętnie się rozwijał po zakończeniu drugiej wojny światowej dawał pracę oraz godziwe zarobki dużej części mieszkańcom tego miasta copozytywnie odbijało się na dobrobycie ogółu lokalnej społeczności oraz poprawie gospodarki na terenie całego kraju.

Nastały rządy lewicy.

Wszystko zaczęło się od wygranych w wyborach przedstawiciela demokratów (lewicowca, socjaldemokraty) Jeromego Cahanaghana który doszedł do zwycięstwa obiecując wyborcom stworzenie z Detroit bardzo dobrze rozwijającego się miasta, tak zwanego miasta modelowego które miało by być symbolem oraz wzorem do naśladowania dla innych miast w Stanach, na nieszczęście mieszkańców Detroit (Jak się również okaże w poniższym artykuly również mieszkańców Krakowa, Pekinu czy Paryża) kolejne rządy nieprzerwanie były sprawowane przez środowiska lewicowe, poniżej przedstawiam listę burmistrzów miasta wraz z latami ich urzędowania:

Jerome Cavanagh od 1/2/1962 do 1/6/1970

Roman Gribbs od 1/6/1970 do 1/1/1974

Coleman Young od 1/1/1974 do 1/3/1994

Dennis Archer od 1/3/1994 do 1/4/2002

Kwame Kilpatrick od 1/4/2002 do 9/18/2008

Keneth Cockrel, Jr. od 9/18/2008 do 5/11/2009

Dave Bing od 5/11/2009 - do teraz

Lewica głosząca iż ich polityka pomaga biednym zaczęła przeprowadzać swoje lewicowe eksperymenty pod hasłem tworzenia modelowych miast, był to pierwszy tego typu program wprowadzany na terenie Stanów Zjednoczonych oraz pierwszy krok w centralnym planowaniu urbanistycznym, na samym początku z budżetu państwa w dzielnicę o powierzchni dwudziestu kilometrów kwadratowych wpompowano ponad 400 miliardów dolarów (trzeba zauważyć iż dolar był wtedy blisko dwukrotnie więcej wart niż dzisiaj). Następnie z niezliczonych już programach pomocowych w miasto wpompowano kolejne setki miliardów dzięki czemu funkcjonowanie miasta stało się całkowicie zależne od instytucji państwa oraz przyznawanych subsydiów.

Środowiska lewicowe postawiły również dużą wagę na sprawach związków zawodowych popierają ich tworzenie, obecnie związek zawodowy UAW oraz związek zawodowy nauczycieli są dwoma największymi związkami zawodowymi w całym kraju, oba mieszczą się w jednym tylko mieście.

Początek socjalizmu w Detroit prawdziwym powodem obecnego Kryzysu.

Nie zagłębiając się w genezę problemu obecnego kryzysu mogło by się wydawać iż powstał on na wskutek niedawnych działań, machlojek oraz niegospodarnościwynikającej ze zwykłego braku nawyku oszczędzania w wydatkach, rzeczywiście tak jest jednak musimy zwrócić uwagę iż wszystkie te działania miały swojąprzyczynę w Interwencjonizmie. Obecne działania bezpośrednio nie są związane z sytuacją w Detroit jednak eksperyment tam przeprowadzany był precedensem orazpoczątku Interwencjonizmu w całych stanach, wszystko zaczęło się od tego kiedy Jerome Cavanagh postanowił z publicznych pieniędzy oddłużyć Chryslera, było to jednoznaczne ze ściągnięciem odpowiedzialności z właściciela firmy za ew. Niepowodzenia ponieważ wiedział iż jeśli narobi bajzlu oraz długów nie poniesie z tego tytuły straty.

Fala interwencjonizmu miała swoje epicentrum właśnie w Detroit, przełożyło się to na sytuację ogólnokrajową i doprowadziło do sytuacji w której państwa dawało gwarancje bankom iż w razie niespłacania kredytów zaciągniętych na mieszkania przez obywateli państwo pokryje szkody, automatycznie zaowocowało to rozdawaniem kredytów wszystkim, od tej pory może nie bezrobotny narkoman ale osoba o bardzo niskich dochodach mogła szybko stać się posiadaczem mieszkania, selekcja przeprowadzana przez banki została zminimalizowana ponieważ nawet gdyby pożyczyli pieniądze komuś kto nigdy nie da rady ich spłacić mieli pewność iż odzyskają je z funduszy państwowych. Tak więc widzimy iż za kryzys nie odpowiadają same struktury bankowe oraz nieoszczędni obywatele lecz państwo mieszające się bezpośrednio w sprawy gospodarcze, skutki podjętych tak dawno decyzji odczuwamy dzisiaj dzięki czemu pasa zaciskać muszą nie obywatele Detroit lecz na przykład Ja, obywatel zamieszkujący Kraków.

Początek problemów w Detroit oraz tłumaczenia lewicy.

Wraz z centralnym planowaniem rozwoju miasta urzędnicy obiecali obywatelom szerokie przywileje socjalne, urzędnicy decydowali gdzie, kiedy oraz jaka firma może powstać w zamian obiecując ludziom zwiększenie ilości funduszy pomocniczych, „darmową” edukację oraz „darmową” służbę zdrowia, jednym słowem socjalizm wprowadzano pełną parą bez jakiegokolwiek uczestnictwa środowisk prokapitalistycznych. Miasto szybko zaczęło podupadać, a firmy zachęcone pomocą dla Chyslera chętnie zaczęły wyciągać pieniądze po publiczne pieniądze jednocześnie tracąc odpowiedzialność za swoje niepowodzenia, firmy bankrutujące które nie były rentowne natychmiastowo były dotowane w zamian za obietnicę umocnienia pozycji związków zawodowych, było to równoznaczne z upadkiem przemysłu motoryzacyjnego. Chociaż może wydawać się to naciągane jednak po przybliżeniu problemu oraz dogłębniejszym zapoznaniem się z liczbami obraz szkodniczych praktyk związków zawodowych.

Związek zawodowy przemysłu motoryzacyjnego UAW (United Auto Workers z ang. Zjednoczeni wyrobnicy samochodów) wspierane przez zielonych jest chyba najbardziej bezczelnym związkiem zawodowym na całym znanym mi świecie, podczas gdy cena za godzinę pracy robotnika przy produkcji samochodów w stanach wynosiła 26 $ za godzinę (czyli dość duża suma), a w Japonii 42$ związkowcy nie znający słowa ustępstwo wynegocjowali sobie, bagatela stawkę 72 $ na godzinę mimo świadomości iż będzie to oznaczało bankructwo firmy, jednak nie musieli się tym przejmować ponieważ rząd co chwila ich oddłużał w publicznych pieniędzy, jednak jakby tego było mało wywalczyli również siedmiotygodniowy płatny urlop oraz ekskluzywne ubezpieczenie medyczne obejmujące tak innowacyjne oraz drogie w tamtych czasach zabiegi jak laserowa korekcja oczu. Średnia pensja roczna wynosiła ponad 130 tysięcy dolarów (Jeszcze raz proszę o uwzględnienie tego że waluta była dwukrotnie mocniejsza). Nie jest to jednak koniec przywilejów jakich pozazdrościł by nie jeden prywatny przedsiębiorca, bowiem kolejnym krokiem było powstanie banków zatrudnienia wypłacających osobom ZWOLNIONYM pensję jeszcze przez rok oraz zagwarantowanie świadczeń emerytalnych, obecnie na emerytury pracowników samej General Motors wydano 100 miliardów dolarów, planuje się dołożenie kolejnych czterdziestu siedmiu, już nawet dług ZUSu obejmującego świadczeniami emerytalnymi cały kraj wygląda całkiem przyzwoicie przy tych sumach.

Wszystkie te działania wprowadziły oczywiście do upadku przemysłu motoryzacyjnego, ponieważ ludzi nie było stać na kupno nowych samochodów poprzez zawyżanie ich ceny o niebagatelną sumę około 1200 $, była tu suma która w całości była przeznaczana na świadczenia robotnicze.

Mimo braku interwencji prokapitalistycznych działaczy oraz oddaniu całości władzy w ręce socjaldemokratów kij na zanegowanie prywatnej działalności się znalazł, otóż lewicowcy upadek miasta tłumaczyli złym zarządzaniem finansami oraz brakiem w ofercie producentów tak zwanych zielonych samochodów, czyli samochodów ekologicznych które miały być odpowiedzią na szybujące w górę ceny ropy. O ile z pierwszą częścią zdanie trzeba się zgodzić biorąc pod uwagę przyczyny takiego zarządzania finansami, o tyle druga część jest bezpodstawną brednią ponieważ producenci samochodów mieli takich samochodów w swojej ofercie mnóstwo, samo GM oferowało więcej przyjaznych środowisku samochodów niż Honda i Toyota, w ofertach pojawiły się Chevy, Pontiaci czy nawet wypuszczone przez Toyotę ekologiczne hybrydy Prius które obecnie są najpopularniejszym samochodem hybrydowym, jednak jak się okazało wciąż najchętniej kupowanym samochodem palący jak sam diabeł SUV F150, obecnie z dziesięciu najpopularniejszych samochodów w stanach cztery to ciężarówki i SUVy, a tylko dwa to samochody „kompakty”.


Paradoks socjalizmu czyli popieranie związków przez zielonych.

Wspieranie związków które bezpośrednio wpływają na rentowność firmy oraz ceny samochodów jest przecież pośrednim wspieraniem w sytuacji w której producenci muszą stawiać na produkcję bardziej dochodowych SUV'ów które przecież zanieczyszczają środowisko, obecnie rynek zielonych samochodów stanowi jedynie 2% rynku motoryzacyjnego i nie jest rentowny co znaczy tylko tyle że Toyota produkująca Priusy musi dopłacać do całego Interesu.


Detroit obecnie czyli część artykułu dla ludzi o mocnych nerwach.

Po pięćdziesięciu latach trwania eksperymentu lewicowego Detroit z kwitnącego miasta z największym przychodem na rodzinę obrócił się w zdewastowane slumsy, obecnie w rankingu przychodu na jedną rodzinę jest na 66 miejscu z 68 możliwych pozycji czyli w ścisłym ogonie. W mieście dzieje się źle nie tylko pod względem gospodarczym lecz również nastroje społeczne oraz kwestie bezpieczeństwa pozostawiają wiele do życzenia, o ile Kraków może wydawać się miastem niebezpiecznym Detroit jest prawdziwą Dżunglą gdzie odnotowuje się najwyższy wskaźnik przestępczości oraz bezrobocia, socjalizm wpłynął również na tak ważną rzecz jaką jest szkolnictwo.

Edukacja w Detroit czyli prawdziwe dane w które trudno uwierzyć.

Detroit ma obecnie najniższy procent zdawalności co oddają liczby 25% uczniów kończących szkołę podstawową, obecnie cztery razy więcej mieszkańców Detroit trafia do więzienia niż kończy edukację na etapie podstawowym, oczywiście amplituda tych obu wskaźników była by dużo większa gdyby nie fakt że siedem na dziesięć morderstw pozostaje niewykrytymi!(liczba zabójstw przewyższa średnią krajową pięciokrotnie)

Co ciekawe szkoły w Detroit są jednocześnie najbardziej dolarochłonnymi placówkami w całych stanach, podczas gdy średnia krajowa wynosi 9, 600 $ rocznie na ucznia w Detroit ta suma wzrasta do 11, 100 $ czyli sumę dużo większą, wszystko znów za sprawą związku zawodowego nauczycieli którzy sprzeciwiają się pomysłom takim jak dotowanie zależne od wyników (nic dziwnego, szkoły w Detroit mają najniższe wyniki w całych Stanach, kto wie czy nie gorsze od tych zakładanych przez misjonarzy w krajach trzeciego świata), zmniejszeniu klas czy nawet przywróceniu rodzicom możliwości wyboru szkoły do której ma uczęszczać ich dziecko.

Bezrobocie.

Jeszcze kilka lat temu bezrobocie sięgało 28%, obecnie jest to 50% czyli co drugi dorosły zdrowy mieszkaniec miasta w wieku produkcyjnym pozostaje bez pracy,oraz na utrzymaniu podatników ponieważ środowiska lewicowe nie dopuszczą do tego by osoba leżąca całymi dniami brzuchem do góry owy brzuszek straciła.

Podusmowanie.

Widzimy więc wyraźnie że związki zawodowe oraz socjaldemokraci chcąc prowadzić miasto do utopii szczęśliwości w rzeczywistości stwarza prawdziwe piekło na ziemi, bo chyba każdy z nas wolałby już naszych rodzimych dresików niż panoszących się wszędzie gangsterów z Detroit, co ciekawe ci gangsterzy na utrzymaniu podatnika w zamian za niszczenie i generowanie szkód dostają w prezencie świadczenia i ubezpieczenia dzięki czemu na koszt podatnika po postrzale odwiedzają szpital czy centrum medyczne.

Kraków który dotąd był notowany jako najmniej bezpieczne miasto w Polsce (za sprawą stworzonych przez socjalizm blokowisk w Nowej Hucie) po zapoznaniu się z powyższą historią może się wydawać prawdziwym rajem na ziemi.

W celu zapoznania się z tym jak wygląda Detroit wystarczy wpisać jego nazwę w Google, fani gier postapokaliptycznych takich jak Fallout powinni znaleźć uciechę ponieważ wreszcie pojawia się opcja przebywania w mieście wyglądającym jak po ataku nuklearnym. Dodatkową atrakcją jest fakt że ceny mieszkań nie przekraczając tam 5,700 $ w ścisłym centrum podczas gdy kupienie mieszkania na własność w Krakowie w centrum to wydatek rzędu dwóch – trzech milionów złotych, dlatego też w centrum Detroit na nieużytkach których nawet za tak śmieszne pieniądze nie chce kupić nikt miejscowa biedota zaczęła tworzyć miejskie uprawy rolne aby móc się wyżywić.

Dziękuję i zachęcam do komentowania oraz oceniania moich artykułów.

Licencja: Creative Commons