Powinniśmy wiedzieć czego chcemy, widzieć to, cieszyć się i z wielką wdzięcznością dziękować Bogu za to, że nasz doskonały plan staje się naszą rzeczywistością.

Data dodania: 2009-12-16

Wyświetleń: 3728

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 3

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

3 Ocena

Licencja: Creative Commons

Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. (Albert Einstein)

Rzeczywistość jest tworzona przez umysł. Możemy zmienić naszą rzeczywistość, zmieniając nasz umysł. (Platon))

Życie ludzkie jest tym, co z niego zrobią myśli człowieka.(Marek Aureliusz)

Być może wydaje się nam, że w pełni świadomie kierujemy naszym życiem. Prawda jednak jest taka, że 95% procent naszych zachowań wynika z programu zapisanego w naszej podświadomości i który jest realizowany bez naszego świadomego udziału.

Nasz nieświadomy umysł, ta część Nas, której nie jesteśmy świadomi to Nadświadomość i Podświadomość.

Nadświadomość jest Tym boskim pierwiastkiem w nas, o którym możemy powiedzieć, że Bóg uczynił na swój obraz i podobieństwo i który ma nieograniczone możliwości tworzenia.

Podświadomość nie jest pod świadomością, czyli pod tym, z czym się uświadamiamy, ale „pod” Nadświadomością.

Jest łącznikiem między świadomością, czyli nami, którzy czegoś chcemy, o coś się modlimy a Tym kto może nasze pragnienia i modlitwy zrealizować.

Podświadomość tylko „zatwierdza” program, który jest w niej zapisywany i przedkłada Nadświadomości do realizacji.

Problem jest taki, że podświadomość zachowuje się jak małe dziecko. Jest bardzo emocjonalna i bezkrytycznie przyjmuje wszystko to, co myślimy a dokładniej mówiąc to ,co sobie wyobrażamy. Nasze myśli są w niej zapisywane nie w takiej formie, w jakiej my je wyrażamy słowami, ale w formie obrazów, które w naszym umyśle tworzymy.

Jeśli więc prosimy o zdrowie, ale jednocześnie widzimy się w myślach jako chorzy to podświadomość zapisuje w programie do realizacji to, co widzi a nie „słyszy”, czyli obraz choroby.

Jeśli modlimy się: Panie Boże, jestem taki biedny, spraw by powodziło mi się lepiej” to oczywiście podświadomość wpisuje do programu obraz naszej biedy i będziemy jeszcze biedniejsi.

Program realizacji naszego życia przesyłany jest do Nadświadomości również w formie obrazów.

Efekt ten jest jeszcze wzmacniany, jeśli obrazom powstającym w naszej głowie towarzyszą uczucia i emocje. Im są mocniejsze tym bardziej wzmacniają realizację obrazów.

Dlatego też nasze modlitwy powinny być modlitwami dziękczynnymi, zawierającymi pozytywne obrazy tego, co chcemy osiągnąć.

Bóg zawsze mówi TAK temu, co sobie w naszych myślach wyobrażamy.

Dlatego też nasze życie jest takie, jakie je widzimy.

Powinniśmy dokładnie wiedzieć czego, chcemy, widzieć to w najdrobniejszych szczegółach, tak jakbyśmy to już mieli, wierzyć, że tak się stanie, że realizacja naszych pragnień jest już w „drodze” i ogromnie cieszyć się!

Cieszyć się i z wielką wdzięcznością dziękować Bogu za to, że słowo stało się ciałem, że nasze „słowo”, czyli nasz doskonały plan stał się naszą rzeczywistością.

Podświadomość to głównie absolutna pamięć w której zapisane jest dokładnie wszystko to co się w naszym życiu zdarzyło. Rodzimy się z pustą płytą gotową do zapisania.

Najmocniej utrwalają się te najwcześniejsze, pierwsze zapisy, zaczynając od szoku porodowego, związanego z koniecznością opuszczenia bezpiecznego miejsca w łonie matki, przedostania się na świat przez bardzo ciasny kanał i gwałtowną zmianą otoczenia na bardzo nieprzyjazny świat pełen mocnych dźwięków, światła i innych nieprzyjemnych doznań, które często temu wydarzeniu towarzyszą.

Nasze dzieciństwo, postępowanie wobec nas rodziców a później kolegów, znajomych i nieznajomych ma decydujący wpływ na ukształtowanie się naszej podświadomości.

Powstaje w niej program który realizuje nasze życie.

Niestety zawiera on wiele negatywnych wzorców takich jak np. świat jest nieprzyjaznym miejscem, jestem niedobry, jestem gorszy od innych, jestem ciągle chory, na miłość muszę sobie zasłużyć, nic nie jestem wart, nic mi się nie udaje, nic nie potrafię, jestem nieudacznikiem, źle skończę, nic mi się nie należy.

Często, będąc zupełnie tego nieświadomym, właśnie taki program realizujemy w dorosłym życiu i choć bardzo chcemy, bardzo się staramy to nie możemy temu zaradzić.

Żeby coś zmienić w naszym życiu musimy zmienić program zapisany w naszej podświadomości. Negatywne wzorce musimy zastąpić pozytywnymi.

Musimy sobie uświadomić jakie negatywne myśli, głęboko zakorzenione w podświadomości kierują naszymi zachowaniami i zamienić je na pozytywne czyli stworzyć sobie afirmacje np. takie:

"Świat jest wspaniałym, bezpiecznym i przyjaznym dla mnie miejscem w którym mogę się rozwijać i realizować swoją indywidualną osobowość."

"Jestem absolutnie zdrowy, w pełni sprawny fizycznie i umysłowo, pełen energii i chęci do działania."

"Jestem wartościowym człowiekiem i wywieram bardzo pozytywny wpływ na swoje środowisko."

"Wszyscy mnie lubią."

"Doskonale radzę sobie w trudnych sytuacjach."

J"estem wytrwały i konsekwentny w dążeniu do wyznaczonego celu."

"Cieszę się życiem, każdym nowym dniem, odnoszę sukcesy i mam wiele powodów do tego by czuć się szczęśliwym."

"Przyciągam do siebie wspaniałych ludzi, którzy pomagają mi osiągać moje cele."

"Mam wiele zdolności i talentów dzięki którym jestem niezależny finansowo i realizuję swoje marzenia."

W ten sposób możemy wpisywać i utrwalać w podświadomości nowy program naszego życia.

Należy stworzyć sobie 10 do 15 takich takich afirmacji i przynajmniej raz dziennie je przepisywać.

Dobrze jest też przeczytać sobie swoje afirmacje przed snem, najlepiej na głos.

Ja ułożyłem swoje afirmacje w taki sposób, że tworzą piękny pozytywny obraz mnie samego i tego, co chcę osiągnąć. Codziennie po śniadaniu z przyjemnością je przepisuję na oddzielnych kartkach A4, numeruję i składam na kupkę, tak by mieć dla siebie "namacalne" potwierdzenie wykonanej pracy i umacniać swoją wiarę, że jej efekty "muszą przyjść, że są już w drodze", że jest to tylko kwestia czasu i mojej konsekwentnej, wytrwałej, systematycznej pracy.

Te myśli zapisane w formie afirmacji są jak nagranie na płycie i potem w czasie dnia same się włączają i odtwarzają.

Jest to pewnego rodzaju rozmowa z samym sobą, dogadywanie się ze swoją intuicją, która ciągle coś mi podpowiada: a to żeby coś dodać, a to żeby coś zmienić…

Czasem czuję się źle, nachodzą mnie wątpliwości i nic mi się nie chce robić, ale nie odpuszczam i piszę, dogaduję się ze sobą, i maluję swój obraz wyobrażając sobie to wszystko, o czym piszę i po takiej sesji zawsze czuję się dużo lepiej.

Mam wrażenie, że w ten sposób codziennie na nowo maluję swoje życie.

Licencja: Creative Commons