Poznaliśmy lepiej Księżyc, Wenus i Marsa niż ten teren naszego globu, który jest pod wodą.Jest to obszar 3/4 powierzchni Ziemi, a jego pojemności 515 milionów kilometrów sześciennych.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-12-09

Wyświetleń: 1959

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

 

Niebosiężne szczyty Himalajów zdobyto już setki razy. Istnieje miejsce na naszym globie, gdzie można by było je schować. To Rów Mariański. najgłębszy rów oceaniczny na świecie, położony  w zachodniej części Oceanu Spokojnego. Ciągnie się na odległość około 2000 km. Wchodzi  w skład całego systemu rowów, które tworzą obrzeżenie Płyty Pacyficznej od strony zachodniej. Tam też ścierają się dwie płyty tektoniczne pacyficzna i filipińska, a jego głębokość to 10911 m.

Poznaliśmy lepiej Księżyc, Wenus i Marsa niż ten teren naszego globu, który jest pod wodą.Jest to obszar 3/4 powierzchni Ziemi, a jego pojemności 515 milionów kilometrów sześciennych. Średnia głębokość to 3,7 km. Jest to ekosystem nie mający sobie równych na lądzie. Żywi miliardy ton różnych istot . Zawiera ogromne ilości ropy naftowej, rud metali, minerałów i innych bogactw naturalnych, których zasoby z braku danych nie są w pełni oszacowane, ale porównywalne z lądowymi.  Spenetrowanie dna tych obszarów pozwoliłoby znacznie poszerzyć naszą wiedzę na temat ewolucji,  czy rozwiązać wiele zagadek dotyczących powstania życia na naszej planecie.

Klimat Ziemi w ogromnym stopniu zależy od wirujących prądów oceanicznych o monstrualnych  rozmiarach. Dokładne ich zbadanie być może umożliwiłoby sterowalność zjawisk klimatycznych,  a na pewno pomogłoby zapobiegać klęskom żywiołowym przyjmującym postać suszy, powodzi czy tajfunów   Mało poznane dotychczas organizmy, takie jak bakterie, rośliny i ryby żyjące na dużych  głębokościach mogłyby dostarczyć zarówno materiał jak i niezbędnych informacji dla przemysłu farmaceutycznego, genetykom czy chemikom. Zbadanie największego twory geologicznego Ziemi jakim jest pasmo górskie mające 55 tys kilometrów ciągnące się w poprzek oceanów Atlantyckiego, Spokojnego i Indyjskiego po Morze Arktyczne pozwoliłoby zapewne poznać mechanikę płyt tektonicznych i zapewne wyjaśniłoby historię naszej planety.

Na niektórych obszarach Pacyfiku odkryto podwodne czarne chmury, będącej efektem silnie nagrzanej wody wypływającej, a ściśle mówiąc wybuchającej z podwodnych kominów, która po szybkim oziębieniu rzuca na dno rozpuszczone minerały zawierające cynk, miedź, związki siarki i krzemionkę. W ich okolicach żyją dziwne bakterie odporne na bardzo  wysokie temperatury, żyjące w absolutnych ciemnościach, a w ich otoczeniu brak jest jakiegokolwiek pożywienia. Okazuje się, że czerpią energię z chemosyntezy . Są to zatem organizmy starsze ewolucyjnie od znanych nam na co dzień lądowych roślin fotosyntetycznych.

W badaniach oceanograficznych trochę z konieczności przoduje Japonia. Kraj ten położony jest na styku trzech płyt tektonicznych. Ich wzajemne oddziaływanie powoduje większość trzęsień ziemi o skali  powyżej 5 stopni w skali Richtera. Dziś skończyły się pionierskie, pełne romantyzmu czasy  Augusta Piccarda, który zbudował batyskaf " Trieste ". 23 stycznia 1960 r opuścił się na
dno Rowu Mariańskiego na głębokość ok 10 912 metrów. Batyskafy zastąpiono bezzałogowymi okrętami podwodnymi wyposażonymi w nowoczesny sprzęt przesyłający obraz i dane z czujników do  wyspecjalizowanych ośrodków naukowych, gdzie są one analizowane i opracowywane.

Ciśnienie słupa wody o wysokości 10 m to 10 ton wody na metr kwadratowy. Na głębokości 10 000 metrów to ciśnienie wynosi 10 000 ton / metr kw. Obrazuje to skalę problemów z jakimi muszą zmierzyć się konstruktorzy i skalę wydatków. Badania te są bardzo kosztowne, ale i  zaangażowanie coraz większe. Uczestniczą w nich uniwersytety, marynarki wojenne różnych 
krajów, firmy prywatne z branży naftowej a ostatnio nawet wytwórnie filmowe. Efekty wizualne,  urok, niepowtarzalność i unikalność tych miejsc zachęca do zarejestrowania tych obrazów.

Nieżyjący już, jeden z najlepszych himalaistów świata Jerzy Kukuczka zapytany kiedyś dlaczego  chodzi w góry odpowiedział :

- dlatego, że istnieją.

Chyba z tego samego powodu wielu ludzi z pasją penetruje głębiny.

 

Licencja: Creative Commons