Kontakty seniorów z dorosłymi dziećmi czasem bywają trudne i nieprzyjemne dla obu stron. Seniorzy, którzy chcą poprawić stosunki w rodzinie, sami muszą wziąć sprawy w swoje ręce i wykazać się dobrą wolą, taktem i cierpliwością.

Data dodania: 2009-10-12

Wyświetleń: 2724

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Czy umiesz przeprosić?- Kontakty rodzinne w praktyce.

Twoje dorosłe dzieci już się usamodzielniły. Rzadko się spotykacie i czujesz, że zupełnie nie zabiegają o kontakty           z tobą, czujesz, że o ciebie nie dbają. Dzwonisz do nich z pretensjami. Skarżysz się na nie do sąsiadów.I nic się na lepsze nie zmienia, a tobie jest co raz bardziej przykro. Zacznij przypominać sobie, jak doszło do tego, że twoje dorosłe dzieci teraz ciebie unikają. Kiedy przestaliście rozmawiać? A może nigdy nie rozmawialiście, tylko kazałeś im słuchać, co ty masz do powiedzenia?

Co ma dać to rozmyślanie o zdarzeniach przeszłych, które nigdy nie powrócą?

Uznaj przed sobą, że czasem lub często byłeś zmęczony obecnością hałasujących dzieci, że nie wiedziałeś, gdzie się przed nimi schować, bo w domu były tylko dwa pomieszczenia. Pewnie im też było ciasno, tak jak i tobie. Może chciały twojego zainteresowania, wsparcia, przytulenia.

Nie miałeś czasu, nie miałeś siły, nie miałeś ochoty. Nie pamiętasz, żeby ktoś ciebie kiedyś przytulał, albo pocieszał.      Ty tego nie umiałeś robić. Nie umiałeś załatwić wielu innych spraw, np. zamienić swojego miejsca pracy na lepiej płatne, zamienić małego mieszkania na większe. Nie umiałeś też pochwalić osiągnięć swoich dzieci przed swoimi rodzicami. Przyznaj, że lekceważyłeś te osiągnięcia. Co to były za osiągnięcia!? Syn przeszedł do następnej klasy – to był jego obowiązek. Córka śpiewała z chórem na powitanie papieża – miała dobry głos – to śpiewała. Poza tym, nie miałeś         czasu być na tym występie, tak jak nie byłeś na meczu, w którym twój syn bronił bramki w meczu reprezentacji szkoły      w rozgrywkach wojewódzkich.

Teraz sprecyzuj sam przed sobą, czego obecnie oczekujesz od dzieci? Po co chcesz się z nimi widywać? Czy chcesz pomocy na co dzień, czy kurtuazyjnych wizyt z uśmiechami?To wszystko jest możliwe. Musisz tylko postanowić, co sam możesz zmienić w obecnej sytuacji. Zadzwoń pierwszy i zapytaj o zdrowie i wolny czas. Poproś, żeby cię na krótko odwiedzili i spróbujcie ustalić termin. Okazuj radość, kiedy wizyta dojdzie do skutku – nie wypytuj o ich kłopoty i nie opowiadaj o swoich. Pokaż, że cieszysz się chwilą spotkania. Może będą one powtarzać się częściej?                         Może będzie okazja, że przeprosisz dorosłe dzieci za swoje zachowanie, kiedy one były małe, a ty nie umiałeś okazać  im serca? Jeżeli chcesz spotykać się ze swoimi dorosłymi dziećmi, to zostań teraz ich przyjacielem – dyskretnym i wiernym. Dużo pracy przed tobą. Zrób listę, czego kiedyś nie umiałeś powiedzieć, albo dostrzec i teraz ucz się tego intensywnie. Efekty zobaczysz niedługo.

Licencja: Creative Commons