Chrześcijaństwo można potraktować jak naukę: jak fizykę, biologię, czy nauki humanistyczne. Można je poznawać i studiować. Ale czasem ludziom nie chce się uczyć czegokolwiek.

Data dodania: 2009-11-26

Wyświetleń: 4229

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Naukowcy mówią, że oddychamy powietrzem, którego przecież nie widzimy. Wierzymy, że tak jest, bo kiedy się dusimy, to wiemy, że brakuje nam powietrza, którego przecież nie widać. Tak jest i z nauką Jezusa z Nazaretu o ludzkich postawach: - dobrej i złej, z Bogiem w sercu i bez Boga. Ludzie, naśladując postawę Dobrego Nauczyciela, narażają się na ataki tych, którzy nie rozumieją nauki o wierze, nadziei i miłości. Przeciwnicy nauki o dobrym Bogu atakują, bo nauka ta budzi obawę o ich pozycję, tak jak za czasów Jezusa. W świecie chcą panować silniejsi i bardziej zaradni. Ale przez to widać wiele zła, okrucieństwa i zniszczenia. Na szczęście jest też drugi biegun. Można dostrzec dobroć, poświęcenie i sens ludzkiego życia mimo trudności i cierpień.- Skąd chrześcijanie biorą ten hart ducha? - Z wiary, że pomaga im Bóg i On decyduje, która sprawa warta jest poświęcenia i wysiłku.

Nawet ci, co nie wierzą w istnienie Boga, mówią: - p o ś w i ę c a m swój c z a s na pracę i dom, poświęcam c z a s na odpoczynek. Tak więc najważniejszy w ludzkim życiu jest c z a s i jak jest on przeżyty. Moment uświadomienia sobie sensu własnego życia może zachęcić każdego człowieka do studiowania i doskonalenia nie tylko zawodowego, ale i duchowego. O tym właśnie mówi chrześcijaństwo.

Edukacja i wychowanie małego Jasia mają być nastawione na pokazywanie mu jego zalet i wartości, które wnosi dla świata przez samo swoje istnienie. Życzliwe zainteresowanie otoczenia coraz lepszymi i większymi dokonaniami Jasia pomoże mu wziąć w końcu ster swojego życia we własne ręce. Jaś dopóki nie zostanie Janem dostaje też wskazówki, co zrobić w wypadku popełnienia błędu. Żal za popełnione grzechy i zadośćuczynienie pozwalają mu coraz doskonalej rozwijać skrzydła i czuć radość z własnej postawy.

Wiara w sens własnego istnienia uczy myślenia racjonalnego, nie emocjonalnego. Uczy właściwego stosunku do różnych spraw. Można nauczyć się oddzielania spraw nieistotnych od ważnych. Kształtowanie własnej osobowości i pogłębianie samoświadomości może być dla człowieka zachwyconego swoim istnieniem zadaniem na całe życie.

Licencja: Creative Commons