Stany Zjednoczone są ojczyzną pozwów zbiorowych. Dzięki temu rozwiązaniu nawet najbiedniejsi mają możliwość skutecznej walki nawet z największymi koncernami. Niektórzy z nich stają się nawet dzięki temu bardzo zamożni. Oczywiście najwięcej zarabiają na tym prawnicy, którzy potrafią zgarnąć spory procent wywalczonej kwoty.

Data dodania: 2009-08-24

Wyświetleń: 4402

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 20

Głosy ujemne: 2

WIEDZA

18 Ocena

Licencja: Creative Commons

Najczęściej pozywani są producenci leków, papierosów, samochodów, banki, sieci handlowe, wysypiska śmieci, itd.
Odszkodowania nawet w błahych sprawach idą często w setki milionów, a nawet miliardy dolarów.
Jest to związane z możliwością orzekania kwot znacznie wyższych niż wystarcza do pokrycia poniesionej szkody, celem dodatkowego ukarania sprawcy. Przykładem niech będzie wypłata 2,7 miliona dolarów za poparzenie kawą w McDonald's.
Codziennie składanych jest w USA kilkadziesiąt tysięcy nowych pozwów. Kwoty rocznych odszkodowań i kosztów z tego tytułu szacowane są na ponad 250 miliardów rocznie, co stanowi prawie 2% PKB.

Najwyższe jak dotychczas odszkodowanie uzyskane na tej drodze opiewało na kwotę 246 miliardów dolarów. Wypłaciły je koncerny tytoniowe na skutek pozwu wniesionego przez nałogowych palaczy. W tym przypadku prawnicy zarobili procentowo mniej niż w innych tego typu sprawach. Tylko 10 miliardów.

Zapowiada się w niedługim czasie największy pozew związany z firmami farmaceutycznymi. Ed Fagan, który wsławił się doprowadzeniem do ugody w sprawie zwrotu pieniędzy przez szwajcarskie banki spadkobiercom ofiar Holokaustu, kieruje pozwem zbiorowym przeciwko producentom specyfiku o nazwie Baycol, stosowanego na obniżenie cholesterolu we krwi. Podobno ma udokumentowane nawet przypadki śmiertelne.

Mało znaną, ale bardzo istotną cechą amerykańskich sądów zbiorowych jest objęcie postępowaniem wszystkich poszkodowanych w ten sam sposób. Każdy, kto odpowiada okolicznościom faktycznym i prawnym danego pozwu, uważany jest za poszkodowanego i nawet nie musi zgłaszać się do sądu, żeby wydany wyrok miał zastosowanie również dla niego.

Nawet osoba mieszkająca w Polsce, która ma roszczenia na przykład wobec producenta leku i dołączy do amerykańskiej grupy pozywającej w tej sprawie, otrzymuje odszkodowanie w przypadku wygranej sprawy.

Polacy brali już udział w różnych pozwach zbiorowych na terenie Stanów Zjednoczonych. Najgłośniejszym z nich, o ile mi wiadomo, była sprawa wytoczona przeciwko producentowi leku przeciwbólowego Vioxx. W sumie uzbierało się 27.000 pozwów w tej sprawie, z czego kilkadziesiąt z Polski. Doszło do ugody i została wypłacona kwota 4,85 miliarda dolarów odszkodowania. Gdyby założyć, że wszyscy dostali tyle samo, to na każdego poszkodowanego wypadło ponad 170 tysięcy minus koszty obsługi prawnej.

Zaledwie kilkudziesięciu Polaków brało udział w tym pozwie, mimo że szacowano ilość pokrzywdzonych w Polsce na około 50.000 osób.
Brak wiedzy na ten temat u innych, pozbawił ich takich kwot jako zadośćuczynienia, a można je było uzyskać niemal automatycznie. Wystarczyło się zgłosić. Ale niewiedza kosztuje.
Pozwy zbiorowe funkcjonują również w wielu krajach Unii Europejskiej. Brak wiedzy na ten temat, sprawi że bardzo wiele konkretnych możliwości, dających wymierne pokrycie strat, będzie straconych dla Polaków.
Również w Polsce niedługo zostanie zatwierdzona instytucja pozwów zbiorowych. Pojawią się możliwości łatwego i dużo tańszego dochodzenia roszczeń od podmiotów polskich.
Bez miejsca wymiany informacji na ten temat, gdzie mogli by gromadzić się ludzie poszkodowani w ten sam sposób, wiele możliwości zostanie utraconych.

Osobiście jestem zainteresowany próbą wykorzystania instytucji pozwów zbiorowych do ukrócenia bezkarności zarządu jednej ze spółdzielni mieszkaniowych.
Bardzo nie podobają mi się również praktyki jednego z operatorów sieci komórkowej, który ewidentnie oszukał mnie już trzykrotnie na różne sposoby. Informacje z sieci potwierdzają, że takie przypadki dotyczą tysięcy osób. Nawet UOKiK wytoczył sprawę sądową temu operatorowi.
Włączam się również aktywnie w sprawy związane ze szkodami wyrządzonymi zdrowiu przez niektóre specyfiki, jako że dotyczy to nie tylko mojego otoczenia. W tym przypadku wchodzą również pozwy w innych krajach.
Zainteresowanych wspólnym działaniem i wymianą informacji zapraszam do powstającego wortalu www.pozywamy-zbiorowo.pl, gdzie kilka dni temu się zapisałem.
Oczywiście zaproszenie dotyczy wszystkich osób zainteresowanych pozwami zbiorowymi, a nie tylko tematami, które poruszyłem.

Piotr Waydel

Licencja: Creative Commons