Ważne, czy pilne - czy zastanawialiście się kiedyś, które ze spraw "do załatwienia" są ważniejsze - czy te ważne, czy może te pilne? A może jeszcze inne? Czytaj dalej...

Data dodania: 2009-07-03

Wyświetleń: 2579

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Tydzień temu w Klubie Ludzi Sukcesu im. Małego Tadzia w Warszawie odbyło się specjalne spotkanie z udziałem gościa specjalnego, którym był twórca Klubów Ludzi Sukcesu Tadeusz Niwiński. Spotkanie było prowadzone w formie wykładu. Tadeusz podzielił się ze słuchaczami swoimi doświadczeniami, swoją wiedzą i mądrością. Jedną z takich mądrości chciałbym dziś przekazać Wam.

Tadeusz mówił o tym w jaki sposób wykonujemy nasze „rzeczy do zrobienia”. Otóż, zdaniem Tadeusza, rzeczy, które mamy do zrobienia należy posegregować. Segregacja powinna odbywać się z uwzględnieniem dwóch czynników: ważności i pilności. Mamy więc cztery obszary, które można przedstawić schematycznie w następujący sposób:

3683644411_02951467da_o

Obszar pierwszy oznaczony kolorem błękitnym to obszar rzeczy pilnych i ważnych zarazem. Jest to obszar najistotniejszy. Jest to obszar, na który należy zwrócić szczególną uwagę. Do tego obszaru zaliczają się plany związane z naszą pracą – spotkania biznesowe, prace terminowe, od których zależy powodzenie projektu itd. Z reguły ludzie intuicyjne wiedzą, że ten obszar jest ważny i rzeczywiście rzeczy, znajdujące się w tym obszarze są wykonywane.

Drugim obszarem są rzeczy pilne, ale mało ważne (obszar fioletowy). Tak naprawdę obszar ten stanowi dla większości ludzi poważne zagrożenie. Dlaczego zagrożenie? Większość z nas poświęca swój czas w pierwszej kolejności sprawom pilnym. Jeśli jednak sprawy, mimo że pilne nie są dla nas ważne, to po co je wykonywać? Po co zaprzątać sobie nimi głowę, po co marnować czas i energię? Zamiast nich znacznie lepiej poświęcić więcej uwagi na sprawy z obszaru pomarańczowego.

W obszarze pomarańczowym, znajdują się sprawy mało pilne, ale ważne. I tu kolejna pułapka – my ludzie mamy tendencje do odkładania tych spraw „na potem”. „Skoro nie są pilne, to mogą jeszcze poczekać”. Ta myśl jest naszą najgorszą zmorą. To dzięki niej (i jej podobnym) zbyt późno zaczynamy dostrzegać sprawy ważne, a mniej pilne. A do tej kategorii zaliczyć można takie sprawy jak dbanie o zdrowie, o rodzinę, o wykształcenie itp. Czy Wy również znacie osoby, które przez dotychczasowe życie zapominali o tym, aby zadbać o siebie, o swoje zdrowie, czy nawet o urodę. W pewnym momencie uświadamiają sobie, że są już po prostu starymi ludźmi, że jest już zbyt późno na leczenie, zbyt późno na to aby zadbać o swój wygląd. Gdy żadne kosmetyki nie są w stanie przywrócić dawnego wyglądu. A przecież można było pomyśleć o tym kilkanaście (lub kilkadziesiąt) lat wcześniej. Odrobina sportu, trochę kosmetyków, czy po prostu sprawienie sobie przyjemności od czasu do czasu, mogłoby sprawić, że dziś ich wygląd, czy stan zdrowia byłby zupełnie inny. „Ale przecież było tyle pilniejszych spraw.” Tylko, czy były one równie ważne?

Jest jeszcze czwarty obszar, oznaczony kolorem zielonym – są to sprawy mało ważne i mało pilne. One również są zmorą wielu z nas. Zaprzątają naszą uwagę, dekoncentrując nas i po prostu kradnąc nasz jakże cenny czas. Sprawy, które zakwalifikowane są właśnie w tym obszarze, nie powinny zaprzątać naszej uwagi. Powinniśmy je sobie „odpuścić”.

Jest to odzwierciedleniem powszechnie znanej Zasady Pareto. Otóż Pareto, prowadził badania, w wyniku, których stwierdził, że w wielu aspektach życia i w przyrodzie dominuje pewien brak równomierności. Na przykład, że 80% dóbr materialnych jest w posiadaniu 20% najbogatszych ludzi, że 80% dochodów firmy jest generowane przez 20% pracowników itd. Z powodu tej właśnie tendencji zasada ta jest również nazywana zasadą 80/20.

Zasada ta ma zastosowanie w bardzo wielu aspektach naszego życia. Można więc bez popełniania większego błędu powiedzieć, że jedynie 20% wszystkich czynności, jakie wykonujemy, stanowi aż 80% naszego sukcesu (daje nam 80% zadowolenia, generuje 80% dochodu, przynosi 80% pozytywnych rezultatów). Co z tego wynika? Wynika stąd, że 80% czynności, które wykonujemy jest czynnościami nieefektywnymi i równie dobrze można ich zaniechać. Owszem stracimy przez to te 20% sukcesu, które byłoby dzięki nim wygenerowane. Jednak należy zauważyć, że zyskujemy aż 80% czasu, energii itd. Możemy je spożytkować na coś przyjemniejszego i przynoszącego lepsze rezultaty.

Najtrudniejszym, w moim przekonaniu, problemem jest to aby potrafić odnaleźć właśnie 20% spraw, którymi należy się zajmować. Powinny to być sprawy WAŻNE. Te które nie zaliczają się do spraw ważnych po prostu odrzućmy. Zróbmy to już teraz. Im szybciej tym lepiej.

Pozdrawiam serdecznie - Sławek
Licencja: Creative Commons