„Po budowie biega robotnik z pustą taczką. Przechodzień obserwuje go przez chwilę i przygląda się, jak robotnik biega od betoniarki na plac, gdzie powinien być wylewany beton. Zdziwiony w końcu woła do robotnika:
- Panie, czemu pan tak biegasz z tą pustą taczką?
Robotnik mu na to:
- Chłopie, mam taki zapie…, że nie mam czasu załadować”.
Anegdotka pochodzi z książeczki 11 niezmiennych zasad sukcesu.
Ile to razy dziennie łapię się na tym... że próbuje na siłe wykonać rzeczy jednocześnie? Biegam od jednego miejsca do drugiego, byle więcej zrobić... A gdy jestem coraz to bardziej zmęczony... wtedy chwytam kolejną rzecz do robienia i tak w kółko - bo przecież nie mam na nic czasu, robię więc wiele rzeczy jednocześnie. A przynajmniej próbuje zrobić, bo cięzo to nazwać pracą...
Jak sie można domyślać w rezultacie prawie niewiele mi wychodzi. Wprowadza mnie to tylko w coraz większe zakłopotanie... i zamiast być zadowolonym z pracy, wpdam w coraz większe frustracje...
Też tak czasem masz?
A co by było gdyby, robić jedną rzecz w jednym czasie? Czy nie wyszło by tego więcej?
No właśnie w moim przypadku właśnie tak jest! Skupienie się na jednej czynności w danym czasie, daje znacznie lepsze rezultaty.
Tylko jak to zrobić?
Mam ja na siebie taki swój mały ciekawy sposób:
Zamykam oczy, zakładam słuchawki na uszy i słucham jednej dwóch piosenek. W sumie obojętnie jakich. Najważniejsze jest się na nich skupić, skupić całym swym sercem i umysłem. Osiągam wtedy coś co mógłbym nazwać - spokój umysłu.
Czynność ta pomaga mi bardzo w uporządkowaniu swoich myśli. W tej chwili w tych 3 minutach trwania piosenki zajmuję się tylko tym jednym… A gdy wracam do pracy, próbuję to przełożyć na obowiązki. I wiesz co?
Powiem Ci, że to już nie jest później praca... to jest przyjemność.
A Ty jak sobie radzisz ze skupieniem na pracy? Zapraszam do podzielenia się swoimi metodami w opiniach na tej stronie.