Długość naszego życia zależy od stylu życia

Data dodania: 2009-03-25

Wyświetleń: 2397

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Długość naszego życia mamy zapisaną w genach i wynosi ona ok. 120 lat. To czy dożyjemy takiego wieku w dużej mierze zależy od naszego stylu życia.

Życie zapisane w genach


Najnowsze badania genetyczne stawiają przed nami perspektywę jeszcze bardziej wydłużonej długowieczności. Doc. dr hab. Ewa Sikora z Instytutu Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego w Warszawie w rozmowie z dziennikarką "Żyjmy dłużej" (por. 2 (luty) 2000) podaje bardzo ciekawe fakty, które po ośmiu latach od tego wywiadu z pewnością są już bliższe realizacji (o ile nie już sfinalizowane) Otóż naukowcy „znają już, na przykład, kilkanaście genów, których mutacje mogą wydłużyć życie C. elegans, czasem nawet kilkakrotnie. Jednym z nich jest gen tzw. daf-2, którego produkt białkowy jest receptorem insuliny, hormonu, niezbędnego także do życia człowieka. Z kolei mutacja innego genu tzw. WRN-1, występująca u jednokomórkowych drożdży, powoduje ich przyspieszone starzenie. Co ciekawe, podobną mutację wykryto w komórkach ludzi cierpiących na chorobę Wernera, uważaną za zespół przyspieszonego starzenia.” W jednych takie badania i ich rezultaty budzą nadzieję na wydłużenie życia, w innych zaś strach przed zabawą w Boga. Jakkolwiek to wygląda trzeba pamiętać, że wpływ genów wynosi zaledwie 30%. Reszta to sprawa diety, pasji życia i pogody ducha.

Zahartowała ich wojenna dieta?

W Polsce, według najnowszych danych, jest 3682 stulatków, z czego 849 mężczyzn i aż 2833 kobiety. Niektórzy sądzą, że słuszny wiek naszych stulatków jest możliwy dzięki temu, że przeżyli wojnę, podczas której często byli głodni. Stosowanie niskokalorycznej diety wydłuża życie i zmniejsza ryzyko zachorowań (por. badania naukowców z Washington University w St. Louis, na dwóch małpach Canto i Owenie) Oczywiście, nie możemy się głodzić. Nie musimy też tego robić, w przeciwstawieństwie do pokolenia naszych dziadków, przeżywających gehennę wojny. Warto jednak liczyć kalorie, ponieważ niskokaloryczna dieta zmniejsza stężenie insuliny, obniża temperaturę ciała, usprawnia procesy regeneracji tkanek, pomaga w naprawie uszkodzonych fragmentów DNA, ponadto podnosi też odporność organizmu. Poza zliczaniem kalorii powinniśmy też skupić się na wartości odżywczej produktów z naszej diety. Dieta stulatka powinna zawierać: awokado – chociaż zawiera sporo, bo 300 kilokalorii, to ma też bardzo cenne nienasycone kwasy tłuszczowe; jabłko – niektórzy twierdzą, że codzienne zjadanie jednego jabłka, chroni przed chorobami nowotworowymi, ma ono kojący nerwy magnez oraz fosfor, regulujący przemianę materii; grejpfrut – to kopalnia witaminy C i kwasu foliowego, którego jest najwięcej w białej skórce (wszystkie cytrusy świetnie działają na skórę, zapobiegają i zwalczają cellulitis); brokuły – są niskokaloryczne i bogate w antyoksydanty, m.in. beta-karoten; soja – jest źródłem cennego białka oraz fitoestrogenów tj. hormonów uzupełniających niedobór estrogenów po menopauzie; ryby morskie – są bardzo istotnym składnikiem diety, pomagają utrzymać prawidłowe ciśnienie krwi, wzmacniają odporność; oliwa z oliwek – najzdrowsza z tłuszczów, zmniejsza ryzyko chorób serca; czerwone wino – powinno być codziennym gościem na naszym stole, pite po lampce do obiadu zmniejsza ryzyko choroby niedokrwiennej serca i nowotworu.

Umiłowanie życia

Choćbyśmy w naszych genach mieli zapisane 150 lat, każdego dnia robili przepisowy spacer, prowadzili kalendarzyk z kaloriami i jedli same zdrowe produkty – na nic się to zda, jeśli nie odczuwamy szczęścia z samego tylko faktu, że istniejemy. Pogoda ducha jest nieodłącznym składnikiem przepisu na długowieczność. Nie obserwujmy świata z perspektywy piwnicznego okienka, z którego wszystko jest płaskie. Patrzmy na ludzi i przyrodę jak na swoich sprzymierzeńców, którym my też możemy czasami pomóc. Wykorzystujmy energię do tego, aby się radować, a pojawiające się czasami zupełnie naturalne gorsze chwile, witajmy z dystansem i nie pławmy się w dołkach pełnych zgryzot. Wielu z żyjących stulatków żyje dlatego, że po prostu się nie boi i bardzo pragnie żyć. Wielu z nich ma też fenomenalną pamięć – dowód na to, ze mózg pozostaje plastyczny niezależnie od wieku, a tylko my blokujemy jego możliwości, co może także wynika ze strachu przed zbyt dużą potęgą ludzkiej myśli. Starsze pokolenia, nieżyjące jeszcze w dobie Internetu, miały więcej naturalnych bodźców, którymi mogły stymulować mózgowe połączenia. Dzisiaj idziemy w dużej mierze na łatwiznę. Dlatego poszukujemy alternatyw rozwoju umysłu, a wraz z nim zapewnienia sobie świadomej starości. Modne stały się mind and body (ciało i umysł). Takie formy aktywności psychoruchowej jak aerobik, stretching łączone są z jogą, medytacją, tai-chi, które pomagają odpowiednio regulować oddychanie i relaksować się.

Starość to dla większości ludzi przerażające widmo. Nie chcemy być schorowani, starzy i wcale tacy być nie musimy. Mamy całe spektrum możliwości, których nie posiadali nasi starsi krewni. Możemy i powinniśmy je wykorzystywać.
Licencja: Creative Commons