0
głosów
- +

Gdzie diabeł nie może tam filozofa pośle

Autor:

Aktualizacja: 23.04.2007


Kategoria: Kultura i Sztuka / Pisarstwo


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 5340 razy czytane
  • 3 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Wiesz co odpycha potencjalnych czytelników od dzieł filozoficznych?... Zapewne ich trudny i niezrozumiały język, nawet jeśli autor dzieła ma bardzo dobre intencje do przekazania całego swojego bogactwa wiedzy i nauki.


Kto czyta nie błądzi

Otwierasz na ten przykład "Dialogi Konfucjusza", ujrzysz, że każdy akapit składa się zaledwie z kilku zwrotów pomiędzy którymi tak na zdrowy rozsądek potencjalnego czytającego nie ma żadnego związku. Teraz spójrzmy na wykłady filozofii LaoTze, a różnica będzie kolosalna.

LaoTze w swoich wykładach używa około pięciu tysięcy słów i między tymi słowami znajduje się jego cała filozofia. Czytelnik nie przyzwyczajony (nawet jeśli jest zainteresowany tematem) do skomplikowanego przekazu treści nie potrafi zrozumieć O co tu chodzi! . Na nic się zdaje szczegółowa argumentacja jej naukowej i wartościowej zawartości. Czy myślisz, że brak związków jest cechą samej myśli jaką filozofowie pragną przekazać hm... Gdyby tak było to nie istniałaby specyfika filozofii chińskiej, zresztą czy niepowiązane myśli zasługują na miano filozofii?

Pokusiłbym się o stwierdzenie, iż pozorny brak związków w treści chińskich pism filozoficznych moze wynikać z faktu, iż nie są one oficjalnymi dziełami filozoficznymi. Spójrz jak to wygląda w tradycji chińskiej, tam filozofowanie nie jest zawodem. Tam każdy zajmuje się filozofią tak samo jak w naszym kraju wszyscy chodzą do kościoła. Celem studiów nad filozofią jest "Stać się człowiekiem", jednak nie określonym typem człowieka. Tak więc nie ma w chinach filozofii zawodowej, a jeśli takiej nie ma, nie ma również oficjalnych dzieł filozoficznych.


Jeśli chcesz czytać chińskie teksty drogi czytelniku, bądź interesujesz się filozofią i chciałbyś wiedzieć więcej, nie widzę innego wyjścia jak tylko śledzenie prac głównych filozofów, ich korespondencji którą kierowali do swoich uczniów, ale nie bądź zaskoczony brakiem ich wewnętrznych powiązań lub spójności.

Kilka linijek - cała treść

Kolejnym zastanawiającym faktem dla zachodnich czytelników oprócz braku powiązań w treściach jest ich długość. Dlaczego one są takie krótkie? W księgach np. Mencjusza i Xunzi zawartość jest jak najbardziej odpowiadająca myśli chińskiej, jednak w porównaniu z zachodnim pismem filozoficznym wciąż jednak za krótka.

Zachodni filozof nie przyzwyczajony jest wyrażać swoje myśli za pomocą aforyzmów, sentencji, aluzji lub metafor z czego składa się np. większość rozdziałów Zhuangzi - Księga pieśni. Czytelnicy, których pasją jest poezja dostrzegą na pierwszy rzut oka liczne aluzje i metaforyczne obrazy. Aforyzmy są zwykle bardzo krótkie, aluzje zaś wewnętrznie nie powiązane.

W dalszym swoim przekładzie nabiera to miana sztuki, jednak zaraz ktoś zapyta - a gdzie piękno tej sztuki, precyzja? Ideałem wszelkiej sztuki nawet filozoficznej jest jej sugestywność, a nie precyzja czy piękno. Dotyczy to zarówno poezji, malarstwa, jak i wszystkiego co składa się na chińską spuściznę kulturową.

W poezji tym co poeta pragnie przekazać nie jest często to o czym mówi. Zgodnie ze starą chińską tradycją liczba słów może być ograniczona, jednak myśli jakie się nasuwają są nieprzebrane. Tak oto wprawny czytelnik poezji czyta to czego nie ma w utworze, natomiast zwykły czytelnik czyta jego fizyczną treść.
Absolutnie nie wymagam, aby ktoś czytał ten artykuł "między wierszami". Mniej więcej jest to ideał filozofii z cechami sztuki i sztuki z cechami filozofii tak wszędobylskiej w dziedzinach aspektów chińskiej kultury.

Czy kultura chińska jest dla Ciebie równie inspirująca?

Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij