Zależność rozrodu królików od warunków środowiskowych.

Data dodania: 2008-10-18

Wyświetleń: 4460

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Problemy z rozrodem – konieczność uczciwego oszukiwania.
Leszek Antoni Gacek
W okresie późnego lata i wczesnej jesieni następuje na fermach obniżenie plenności stada wynikające ze zmniejszonego procentu zapłodnień. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że najczęściej okazuje się, samice wykazują chęć do krycia, samce są o sprawdzonej użytkowości a zakoceń nie ma. Na fermach stosujących jako metodę rozrodu sztuczną inseminację problem ten nie występuje z takim nasileniem i z tego powodu należy szukać przyczyn w gospodarce hormonalnej samic.
Zapłodnienie komórki jajowej przez plemnik jest możliwe tylko w sytuacji kiedy dochodzi do bezpośredniego spotkania obu komórek w odpowiednim miejscu i czasie.
Układ rozrodczy samca składa się z jąder, najądrzy, nasieniowodów, prącia i gruczołów dodatkowych. U młodych samców jądra znajdują się w obrębie jamy brzusznej i dopiero w okresie dojrzewania zstępują do parzystych worków mosznowych. Moszna, przez całe życie samca, zachowuje połączenie z jamą otrzewnową i z tego powodu nawet w pełni dojrzały osobnik w niektórych przypadkach może wciągać jądra wraz z moszną do wnętrza ciała. Im starszy samiec tym rzadziej dochodzi do takiego zjawiska. Niedoświadczony hodowca może jednak potraktować taki objaw, zwłaszcza u młodych samców, jako objaw niepłodności co oczywiście nie jest prawdą.
Układ rozrodczy samicy zaczyna się jajnikami położonymi po obu stronach ciała. Jajnik jest owalny i jest wydłużony. Na jego powierzchni widać gołym okiem pęcherzyki, będące różnymi stadiami cyklu wytwarzania komórek jajowych. Jajniki objęte są z jednej strony lejkami jajowodów mających ujście do dwóch macic. Macice mają osobne, poprzez szyjkę macicy, ujścia do pochwy. Do pochwy, w dogłowowym odcinku przedsionka pochwy, ma ujście cewka moczowa. Końcowy odcinek stanowi szpara sromowa z wargami sromowymi. Wygląd warg sromowych jest pewnym wyznacznikiem gotowości samic do rozrodu.
Rozwój zarodkowy królika.
Prześledźmy po kolei, jakie procesy zachodzą w zarodku i płodzie królika po udanym procesie zapłodnienia.
Dzień pierwszy. Do zapłodnienia dochodzi w bańce jajowodu a otaczające komórkę jajową komórki pęcherzykowe odpadają. Powierzchnia komórki jajowej pokrywa się warstwą białka o grubości około 100 mikronów.
Dzień drugi. Rozwój zarodka w jajowodzie zakończony procesami bruzdkowania asynchronicznego.
Dzień trzeci i czwarty. Pod koniec trzeciej doby zapłodniona komórka jajowa, mająca około 90 mikrometrów średnicy, trafia do macicy i następują kolejne cykle rozwojowe. Powstaje blastocysta złożona z trofoblastu i węzła zarodkowego. Przez kolejne cztery dni nie łączy się ze śluzówką macicy lecz powiększa pęcherz blastodermalny do średnicy 280 mikrometrów. Powiększenie jest wynikiem nagromadzenia płynu w bańce pęcherzyka. Komórki trofoblastu stają się płaskie a węzeł zarodkowy przybiera kształt soczewki.
Dzień piąty. Powstają pierwotne listki zarodkowe a wymiary pęcherzyka osiągają 1,5 mm. Węzeł zarodkowy dzieli się na dwie warstwy komórek - na komórki z dużymi jądrami, zewnętrzną, z których powstanie ektoderma oraz na cienką warstwę płaskich komórek, z których powstanie entoderma.
Dzień szósty. Wymiary pęcherzyka wynoszą około 4 mm, a tarczki zarodkowej 0,75 mm. Warstwa ektodermy staje się coraz grubsza. Komórki entodermy zajmuje 1/3 powierzchni pęcherzyka blastodermalnego.
Dzień siódmy. Pęcherzyk blastodermalny przyjmuje kształt owalnego woreczka wypełnionego płynem. Na końcu pola zarodkowego powstaje zgrubienie ektodermy stanowiące tzw. smugę pierwotną. Smuga ta pod koniec siódmej doby zajmuje już 2/3 osi pola zarodkowego. Wygląd i budowa zarodka królika w siódmej dobie jest bardzo podobny do zarodka kury w 16 godzinie wysiadywania.
Dzień ósmy. W ektodermie, na przedzie smugi pierwotnej, pojawia się fałd nerwowy i rozwija się płytka nerwowa. Następuje różnicowanie mezodermy celomatycznej na somity i blaszki boczne.
Dzień dziewiąty. Płytka nerwowa zamyka się do cewki nerwowej. Zarodek oddziela się od pęcherzyka zarodkowego za pomocą fałdu głowowego, ogonowego i fałdów bocznych. Zawiązuje się owodnia i omocznia. Powstaje łożysko żółtkowe., funkcjonujące obok omoczniowego. Zawiązują się dwie duże żyły żółtkowe a zarodek przypomina pod względem rozwoju zarodek kurzy z 27 godziny wysiadywania. Powstają pierwsze zaczątki przwodu pokarmowego
Dzień dziesiąty. Żyły żółtkowe zlewają się w nieparzyste serce podobne do serca kury w 40 godzinie inkubacji. Omocznia rozrasta się i powstaje łożysko omoczniowo - kosmówkowe. Powstają parzyste wypuklenia jelita skrzelowego i worki skrzelowe. Przełyk dzieli się na przełyk właściwy i krtań. Pojawia się wątroba jako wyrostek ściany jelita.
Dzień jedenasty. Zespalanie się łożyska omocznio – kosmówki ze ścianą macicy rozpoczyna okres intensywnego rozwoju królika. Powstają przewody wątroby i jej miąższ. Pojawiają się pączki kończyn.
Dzień dwunasty. Pojawiają się zaczątki języka i żołądka. Kształtuje się trzustka. Następuje wzmożony wzrost głowy i pojawiają się pierwsze oznaki członkowania kończyn.
Dzień trzynasty. Wyraźnie oddziela się język i żołądek. Powstają zaczątki woreczka żółciowego. Powstają wzniesienia na w łożysku omoczniowym. Zaznacza się przewód słuchowy.
Dzień czternasty. Pojawiają się zalążki palców na łapkach przednich i tylnych. Kształtuje się czewioczaszka, powstają zawiązki małżowin usznych.
Dzień piętnasty. Wyraźnie kształtują się małżowiny uszne, dają się wyróżnić zaczątki włosów czuciowych. W kończynach oddzielają się wszystkie palce. Wyraźnie zaznacza się śródmózgowie. Powstają zawiązki parzystych gruczołów mlecznych.
Dzień szesnasty. W kończynach przednich wyodrębnione są wszystkie palce, w dalszym ciągu powiększa się wzgórek w okolicy śródmózgowia. Dają się zaobserwować największe, w proporcjach do reszty ciała, oczy.
Dzień siedemnasty. Wyraźnie wyodrębniona jest część pyszczka, widać zawiązki powie, powiększa się ilość włosów czuciowych. Wyodrębniają się wszystkie palce stopy.
Dzień osiemnasty. Znika wzgórek w okolicach śródmózgowia i głowa przybiera okrągły kształt. Kończyny się wydłużają a palce nabierają ostatecznego kształtu zarówno w przedniej jak i tylnej kończynie.
Dzień dziewiętnasty. Od tego dnia embriolodzy przestają używać określenia zarodek a zaczynają posługiwać się terminem płód. Związane to jest z wyraźnym powiększeniem rozmiarów. Oczy są zamknięte powiekami a głowa ulega wyprostowaniu.
Dzień dwudziesty. Następuje dalsze prostowanie głowy a kończyny są wyraźnie ukształtowane.
Dzień dwudziesty pierwszy. Wydłużanie się szyi i dalsze prostowanie głowy.
Dzień dwudziesty drugi, trzeci i czwarty. Nie widać wyraźnych zmian w budowie. Następuje zwiększanie wymiarów i masy miotu.
Począwszy od dnia dwudziestego piątego następuje powiększanie rozmiarów ciała, powstają pazurki i sierść. Zaczyna się intensywny wzrost małżowin usznych.
Tak pięknie to wygląda w teorii (i najczęściej w praktyce) ale w wymienionych okresach roku dochodzi do zachwiania tego procesu. Najprawdopodobniej nie dochodzi do uwolnienia komórek jajowych w tym momencie kiedy następuje krycie. Za moment owulacji odpowiedzialny jest zespół hormonów, z których część jest uwalniana w podwzgórzowej części mózgu, i dopiero one, poprzez system naczyń krwionośnych, z krwią docierają do jajników i macicy powodując uwalnianie kolejnych hormonów. Te tzw. hormony gonadowe są dopiero bezpośrednio odpowiedzialne za uwalnianie komórek jajowych z pęcherzyków Graffa.
Z takim drastycznym spadkiem procentu zapłodnień przyszło mi walczyć w chwili obecnej na Fermi królików w Chorzelowie. Zdarzały się dni, że tylko 20 % z wszystkich pokrytych w danym dniu samic zostawało kotnych. Z początku starałem się zaradzić problemowi poprzez podawanie hormonu Receptal, ten sam jaki stosuje się w trakcie zabiegu inseminacji. Podawanie Receptalu zaraz po kryciu, w dawce 0,2 ml na samicę, nie przyniosło niestety poprawy sytuacji. Procent zapłodnień nadal pozostawał na poziomie ok. 40 %. Kolejnym zabiegiem zootechnicznym jaki postanowiłem zastosować było krycie podwójne. Każda kryta samica była kryta ponownie tym samym samcem po okresie około 3 – 4 godzin. Również ta procedura nie przyniosła zadawalających rezultatów. Ze stosowanych metod wynikało jasno, że brak kotności nie jest związany z brakiem hormonu uwalniającego komórki jajowe oraz, że nie jest związany ze zmniejszoną ilością plemników w drogach rodnych samic. Przyczyn należało szukać gdzie indziej. Należało się zastanowić czy nie zachodzi sytuacja w której po prostu nie ma komórek jajowych w jajnikach albo są one niedojrzale. Pierwszym zastosowanym zabiegiem było zacienianie tych klatek, w których doszło do wykotu. Samica z nowo narodzonymi króliczętami pozostawała w cieni przez okres od 5 do 7 dni. Po tym okresie pozostawiano samicę przez dwa dni w normalnym oświetleniu (ok. 14 godz.) i przeprowadzano krycie. Jednocześnie notowano ilość upadków w klatkach zaciemnianych i w klatkach bez stosowania zaciemnienia. Różnice w ich ilości zostaną podane kiedy indziej bo to temat niejako na „inną bajkę”. Okazało się w konsekwencji, że zacienianie klatek nie powoduje wzrostu poziomu zapłodnień w stosunku do klatek, w których nie stosowano zacieniania. Poprawę procentu zapłodnień udało się doprowadzić, do w miarę zadowalającego poziomu 70 %, dopiero poprzez wcześniej zalecane przeze mnie wprowadzenie sztucznej wiosny. Dzień świetlny został skrócony na 14 dni, do wartości 8 godzin doświetlania na dobę (pomimo istniejących okien). Światło włączało się o godzinie 8:00 i świeciło do godz. 15:00. W pawilonie o rozmiarach 12 na 50 m było to 20 świetlówek o mocy 40 W każda. Na całej długości ścian, po obu stronach, są okna o wysokości 50 cm. Krycia przeprowadzane w tym okresie to już zupełna katastrofa. Procent zapłodnień nie przekraczał 20. Po tym okresie, systematycznie przez okres kolejnych 14 dni dodając po mniej więcej 30 minut dziennie, doszliśmy do dnia trwającego od 4:00 do 21:00. Dopiero osiągnięcie maksymalnej długości dnia i odczekanie jeszcze około 5 dni dało zadawalające rezultaty.
Jak więc widać z powyższego, nie da się uniknąć dokładnego oszukiwania królików. Jakkolwiek stwierdzenie uczciwe oszukiwanie może budzić mieszane uczucia, musimy wprowadzanie sztucznej wiosny (oszukiwanie) robić bardzo uczciwie. Nie da się tego zastąpić półśrodkami typu podawanie hormonów uwalniających, zwiększaniem częstotliwości krycia czy samym zmniejszaniem oświetlenia.

Licencja: Creative Commons