Wprowadzenie na rynek każdego nowego modelu smartfona wiąże się z mniejszymi lub większymi emocjami, które zenitu sięgają w przypadku flagowców. Emocje te są dodatkowo podgrzewane do czerwoności przez producentów telefonów, którzy na wiele tygodni przed oficjalną premierą dawkują informacje o nowym modelu.

Data dodania: 2017-03-03

Wyświetleń: 493

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 1

WIEDZA

-1 Ocena

Licencja: Copyright - zastrzeżona

W sieci pojawiają się także przecieki od osób „powiązanych” z producentów – w rzeczywistości zwykle plotki te są elementem starannie przemyślanej kampanii marketingowej.

Ma to na celu oczywiście wzbudzenie jak największego zainteresowania potencjalnych odbiorców – klientów. Co jakiś czas pojawiają się domniemania na temat parametrów technicznych oraz „wyciekają” pierwsze zdjęcia, które oczywiście natychmiast stają się przedmiotem rozważań na portalach i forach branżowych.

Nie inaczej było w przypadku najnowszego smartfona ze stajni Huawei – modelu P10. Dzisiaj, właściwie w przededniu wprowadzenia telefonu na polski rynek, wiemy o nim już praktycznie wszystko, łącznie z ceną. Oczywiście głównie dlatego, że telefon został już oficjalnie zaprezentowany podczas targów MWC w Barcelonie.

Nie potwierdziły się zeszłoroczne pogłoski, że P10 ma być kolejnym phabletem, czy urządzeniem z dużym wyświetlaczem. Ekran w nowym flagowcu, a dokładniej w jego podstawowej wersji, ma przekątną o długości 5,1 cala – czyli zupełnie przeciętną. Nieco większy jest w podrasowanym modelu P10 Plus – ma 5,5 cala, ale wyróżnia się tym, że jest zakrzywiony. Szklany panel zrobiony jest ze szkła Gorilla Glass 5. Nowością w świecie Huawei jest za to transfer czytnika linii papilarnych na przód telefonu.

Jeżeli chodzi o procesory, to praktycznie te same układy co w Huawei Mate 9 Pro, zwiększono jedynie częstotliwość ich taktowania. Na uwagę zasługuje 4 GB RAMu, ale wbudowana pamięć flash to tylko 32 lub 64 GB – czyli niezbyt wiele, jak na flagowca. Oczywiście zasoby te można powiększyć do 256 GB, ale trzeba użyć karty microSD. A to z kolei wyklucza możliwość zastosowania dwóch kart SIM.

Chiński producent postanowił poprawić parametry aparatów i stąd przedni ma matrycę 12-pikselową, a główny – 20-pikselową. Czy przełoży się to na wysoką jakość zdjęć – czas pokaże.

W Huawei P10 pracować będzie Android 7.0 Nougat, co raczej nie budzi zdziwienia, jak również to, że telefon obsługiwać będzie nowoczesne standardy łączności – jest to bowiem jedna z cech, które flagowiec powinien posiadać w standardzie.

Tuż przed polską premierą cena nowego modelu Huawei kształtuje się na poziomie około 2900 zł.

Licencja: Copyright - zastrzeżona