Masz problem z zabraniem się do działania? Nie jesteś w stanie zorganizować się do systematycznej pracy? Robisz coś „od święta” i zazwyczaj odkładasz realizację własnych planów na czas nieokreślony? I nie jesteś zadowolony z otrzymywanych efektów? Jeśli tak jest, to ten artykuł jest dla Ciebie. Wyjaśnię w nim, co możesz zrobić, żeby to się zmieniło.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2016-11-11

Wyświetleń: 857

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Samodyscyplina – klucz do lepszych efektów

Po to, żeby osiągnąć upragniony rezultat, niezbędna jest obecność kilku czynników. Niemniej jednym z istotnych jest samodyscyplina. To ona odzwierciedla charakter człowieka – pokazuje, jak bardzo mu na czymś zależy i co jest on w stanie zmienić w swoim życiu i swoich działaniach, żeby to osiągnąć. Także jest ona pewnego rodzaju dowodem, który świadczy o nastawieniu do tego, co się robi. Jednak niezbyt wiele osób docenia jej przydatność i postrzega ją jako coś pożytecznego; coś, co może przyczynić się do zmian na lepsze. Szczerze mówiąc dla wielu ludzi stanowi ona raczej coś negatywnego, albowiem wiąże się z jakimiś wyrzeczeniami, planowaniem i systematycznością w realizacji zaplanowanych czynności. A to nie wszystkim pasuje. Owszem, przy wprowadzeniu samodyscypliny musi nastąpić zmiana podejścia i myślenia toteż z wykonywania pewnych czynności z całą pewnością trzeba będzie zrezygnować, lecz niekoniecznie musi się ona wiązać z cierpieniem czy błędnym postrzeganiem tego, czym ona jest. Dobrze byłoby zatem skorygować swoje nastawienie do niej. I zacząć traktować ją jak dobrą przyjaciółkę. Gotowy, żeby to zrobić?

Dobra przyjaźń

Jak już przed chwilą wyjaśniłem, nie każdemu w smak jest wprowadzenie samodyscypliny, gdyż kojarzy się ona z wyrzeczeniami, jak i z rygorem oraz cierpieniem. Chciałbym w związku z tym zwrócić uwagę na bezpodstawność takiego myślenia. Przede wszystkim należy zrozumieć i wziąć sobie do serca, że w drodze do wymarzonego celu nie wszystko to, za co się człowiek bierze albo co robi, jest przydatne. Niestety nie można tego zauważyć, kiedy wpada się w wir robienia dosłownie wszystkiego bez gruntownego przemyślenia, czy jest to potrzebne i czy przynosi to w ogóle jakieś korzyści. Najczęściej okazuje się, że nie. To jedynie uwarunkowanie człowieka, czyli jego nawyki i myśli na temat tego, co robi, trzymają go w przekonaniu, że wszystko to, co robi, jest ważne. W ten sposób wszelkie działania są dość chaotyczne. Czynności, których wykonywanie przybliża do realizacji celu, stoją w hierarchii ważności z tymi, które przynoszą odwrotny efekt. Tak następuje rozstrzał i wobec tego czas oraz energia zamiast być spożytkowane tam, gdzie trzeba, są przeznaczane również na coś, co tylko je pochłonie. Jakiś przykład na to, jak to wygląda w rzeczywistości? Proszę bardzo. Załóżmy, że Twoim celem jest prowadzić dobrze prosperujący biznes. Co w takim razie powinieneś zrobić, żeby tak się stało? Szukać klientów, partnerów biznesowych, uczęszczać na szkolenia związane z prowadzeniem biznesu i rozwijać swoje umiejętności niezbędne w tej dziedzinie. Te czynności powinny być priorytetami. Wszystkie inne można wykonać wtedy, kiedy to, co najważniejsze zostało zrobione. Celem jest dobrze prosperujący biznes, także robienie innych rzeczy ma drugorzędne znaczenie. Tak właśnie powinna wyglądać samodyscyplina i powinieneś tak zarządzać sobą w czasie, żeby to właśnie na te najważniejsze czynności poświęcić w pierwszej kolejności czas, energię i uwagę. Natomiast kiedy zamiast wykonywania ważnych telefonów albo spotkań z klientami wybrałbyś się „na jednego” albo zacząłbyś bez celu oglądać telewizję lub surfować w Internecie, ponieważ uznałbyś, że to też jest ważne i nie możesz się bez tego obejść, to w tym momencie nastąpiłoby obniżenie efektywności i jakości Twoich działań. Wniosek nasuwa się sam. Jak cel ma się urzeczywistnić, skoro nie dostaje on takiej uwagi, jaką powinien dostać? Warto wziąć to pod rozwagę. Może powyższy przykład nie był wyszukany, jednak dał do zrozumienia, w czym rzecz.

Człowiek, który docenia moc samodyscypliny, ma świadomość, że bez niej nie osiągnąłby wiele. Traktuje ją jak dobrą przyjaciółkę, a to z tego względu, że to dzięki niej realizuje swoje cele i osiąga sukcesy. Może i samodyscyplina wymaga poświęcenia się w pierwszej kolejności wykonywaniu ważnych czynności tak mimo wszystko rezultaty, jakie się dzięki niej otrzymuje, są więcej niż zadowalające. To dobry sprzymierzeniec. Poza tym człowiek, który jest zdyscyplinowany rozumie również, jak bezowocne jest wykonywanie niepotrzebnych czynności. Dostrzega to, albowiem sam kiedyś je wykonywał. Uwierz mi, że kiedy skupisz się na tym, co dla jest Ciebie najważniejsze, zaczniesz zauważać, jak marnotrawiłeś swój czas i energię na coś, co nie przynosiło Ci żadnych korzyści. Zrozumiesz wtedy, jak ważna jest samodyscyplina i że nie jest tak po prawdzie niczym złym. Chciałbym w tym miejscu nadmienić, bo warto, że samodyscyplina nie oznacza, że należy żyć w jakimś niezdrowym rygorze. Wprowadzenie jej sugeruje, na czym powinniśmy się skupić w pierwszej kolejności. Nie oznacza też, że należy odrzucić robienie i innych rzeczy. Na wszystko jest miejsce i czas tylko trzeba wiedzieć, co jest najważniejsze. I takim założeniem dobrze jest się kierować.

Koniec z problemem

Wiesz już, że to przyzwyczajenia trzymają człowieka na uwięzi i dopóki nie zwróci on uwagi na ich przydatność lub nie to będzie cały czas robił to samo i otrzymywał te same rezultaty. Robienie wszystkiego nie jest ważne. Za to robienie tego, co ważne ma znaczenie. I robienie tego, co ważne nie oznacza robienia wszystkiego. Do Ciebie będzie należało zadanie przyjrzenia się sobie i określenia, co tak naprawdę przynosi Ci korzyści w życiu a co nie. Dobrze by też było, jeśli miałbyś jakiś cel, marzenie, które pragniesz zrealizować. To dzięki celom i marzeniom jesteś w stanie dokonać podziału na „ważne” i „nieważne”. Uzyskujesz dzięki temu jakże istotne zrozumienie, co tak naprawdę powinieneś robić i na czym się skupić. Nie bój się zrezygnować z wykonywania czynności, które i tak nic nie wnosiły do Twojego życia. One nie mają nad Tobą realnej władzy – mogą ją mieć jedynie wtedy, kiedy będziesz od nich uzależniony. Samodyscyplina w piękny sposób pozwoli Ci się ich pozbyć ze swojego życia.

Zadaj też sobie pytanie: jak ważny jest dla mnie mój cel? Traktując go poważnie, nie masz innego wyjścia jak zadbać o zdyscyplinowanie. Można stwierdzić, że niepoważne traktowanie własnego celu przyniesie niepoważne efekty. Zgodzisz się z tym? Wprowadzenie samodyscypliny czyni też człowieka bardziej odpowiedzialnym za to, co robi i jak. Jest on świadomy faktu, że to on sam przyczynia się do tego, co otrzymuje w życiu. Wie, że to od niego zależy, jakie będą rezultaty jego działań. Chcesz być takim człowiekiem? Na pewno tak. Inaczej byś pewnie nie czytał tego artykułu. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tak się stało. Kiedy zrobisz pierwszy krok i zaczniesz przejawiać samodyscyplinę, wpłynie to nieuchronnie na całe Twoje życie – w pozytywny sposób rzecz jasna. Nie ma sensu dłużej czekać. Zacznij już dzisiaj, a na zawsze skończysz z problemem, jakim jest nieuporządkowane i nieregularne działanie. Będziesz za to nie do zatrzymania, a to dlatego, że dobrze wiesz, czego pragniesz i co musisz zrobić. I przyjdzie taki czas, że ciesząc się z owoców własnej pracy, będziesz dziękował samodyscyplinie za jej obecność w Twoim życiu. Docenisz tę przyjaźń i będziesz ją pielęgnował.

Licencja: Creative Commons