Wyobraź sobie, że stoisz na środku pustyni, parzące słońce przenika Twoją skórę pragnąc wyciągnąć z Ciebie jak najwięcej. Z minuty na minutę zaczynasz tracić siły, czujesz się coraz słabszy i słabszy, porzucasz nadzieję i chęci, aż nagle...

Data dodania: 2014-06-14

Wyświetleń: 1555

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Dziękuję Ci

…pojawia się pewna osoba, która wyciąga do Ciebie dłoń, podaje butelkę zimnej, orzeźwiającej wody i pomaga Ci wyjść z pustyni, w której obecnie się znalazłeś. Odczuwasz wdzięczność, bo wiesz, że gdyby nie ta sytuacja, nie ta osoba, Twoje życie potoczyłoby się w innym kierunku. Kto wie, może nawet nie potrwałoby długo…

Teraz odnieś powyższą sytuację do swojego obecnego życia. Odpowiedz sobie na pytania:

  • Ile razy w swoim życiu czułeś, że ktoś lub ktoś okrada Cię z Twoich nadziei, marzeń?
  • Ile razy poczułeś, że już nie chcesz, nie możesz, nie potrafisz, nie masz sił?
  • Ile razy przybył ktoś Ci na ratunek? Pomógł? Okazał wsparcie?
  • Ile razy powiedziałeś: „Dziękuję…”?

Każdego dnia człowiek zmaga się z zadaniami, na które nie ma ochoty, spotyka osoby, za którymi nie przepada, realizuje plany, które tak naprawdę prowadzą do niczego, bo… czuje jakby wciąż pozostawał w pustyni swoich myśli.

Dlaczego wybieramy często pustynię myśli?

W chwilach zwątpienia, społecznego zabiegania, gonitwy za sukcesem, pieniędzmi, często zapominamy o najważniejszym… o nas samych, o naszych pragnieniach, marzeniach, planach. Gonimy, jeździmy, mijamy się z ludźmi bez większego zainteresowania. Jak już ktoś coś zrobi dla nas, nawet pomoże nam w pewnej sytuacji, to jesteśmy tak bardzo skupieni na naszym „JA”, że zapominamy o jakże ważnym, a tak zaniedbywanym słowie:  „Dziękuję Ci”.

Dlaczego tak się dzieje?

…bo w „pustyni myśli” nie ma miejsca na refleksje, na bycie blisko ze sobą, a już na pewno na pozwolenie sobie na uprzejmości typu: „dziękuję”, „proszę”, „przepraszam”. Zastanów się… Kiedy ostatnio pozwoliłeś sobie na odrobinę swobody, na porzucenie chociażby na jeden dzień tego wszystkiego, co masz teraz, czym zajmujesz się na chwilę obecną i… pobycie z samym sobą, ze swoimi myślami? Czy chociaż raz ustanowiłeś w swoim tygodniu JEDEN DZIEŃ, dniem bez telefonu, telewizji, całego tego zgiełku, który Ci towarzyszy? Kiedy zabrałeś siebie, swoją rodzinę w miejsce, w którym moglibyście być naprawdę RAZEM? Pomyśl o tym…

…a teraz złap oddech, uśmiechnij się i… podziękuj za to, co masz, kim jesteś i kim będziesz, bo tak właśnie postanowiłeś, bo taką podjąłeś decyzję – TY, nikt inny. Nawet jeśli teraz nie uważasz siebie za człowieka sukcesu, to najpierw zastanów się: czym jest sukces dla Ciebie? Bo pamiętaj, że dla każdego człowieka tym sukcesem będzie zupełnie coś innego. Dla jednych może to być dom, rodzina, dla innych malowanie obrazów i dzielenie się nimi z całym światem, dla kogoś jeszcze innego może to być gra na jakimś instrumencie, awans w pracy na wyższe stanowisko, założenie firmy itp. Przykładów jest mnóstwo, więc… zastanów się na spokojnie, a potem podziękuj za to i uśmiechnij się.

Dlaczego warto uśmiechać się dziękując?

Uśmiech sprawia, że poprawia się Twoje samopoczucie, stajesz się szczęśliwszy, przyciągasz dobro i to, o czym najczęściej myślisz. Więc jeśli Twoje myśli krążą wokół radości, wokół tego, co sprawia Ci przyjemność, to przyciągniesz to wszystko, bo działa w tym momencie prawo przyciągania, którego zasady działania są bardzo proste i oczywiste: Jesteś tym, o czym myślisz przez cały czas. Podziękowanie za bycie szczęśliwym, to tylko wzmocnienie tego stanu i sprawienie, że chce się więcej.

Jak myśli kształtują drogę do sukcesu?

Często pukając  z uporem do drzwi, które nie chcą przed nami otworzyć inni, tak naprawdę sami zamykamy przed sobą kolejne drzwi do szczęścia. Dlatego tak ważne jest, aby nauczyć się odchodzić… czy to z pracy, z której nas zwolniono lub sami się zwolniliśmy, czy też związku, który nie okazał się naszym Szczęściem. Ważne w tym wszystkim jest to, aby te kolejne drzwi w naszym życiu, jakie otworzymy, potraktować nie jako porażkę, a jako kolejną szansę.

Może akurat teraz jesteś w takim stanie, że nie dopuszczasz takiej myśli do siebie. Dobrze, jest to zrozumiałe, ale… jak długo chcesz tkwić w takim stanie? Jak długo chcesz pozwalać, aby inni chwytali szansę za Ciebie? Kto powiedział, że nie zasługujesz na kolejną szansę, na bycie szczęśliwym? Twoja droga do sukcesu, to Twój stan umysłu, który zaprowadzi Cię tam, gdzie tylko tego chcesz…

Czy warto być LIDEREM WŁASNEGO ŻYCIA?

Czy bierzesz odpowiedzialność za to, co i jak robisz? Czy żyjesz własnym życiem, pełnym inspiracji i determinacji? Czy wierzysz w siebie i w to, co robisz? Czy lubisz i akceptujesz siebie? Czy jesteś tam, gdzie chcesz być? Czy robisz to, czego pragniesz? Czy LIDER WŁASNEGO ŻYCIA odpowiedział już sobie na powyższe pytania i odczuwa zadowolenie oraz spełnienie? Nie odpowiem na te pytania za Ciebie, Ty to zrób i jak to zrobisz… będziesz wiedział, poznasz odpowiedź.

Za co dziękuję?

  • Za to, że kolejny raz mogę podzielić się z Tobą moimi myślami, moją wiedzą i doświadczeniem.
  • Za radość wypływającą z tego, że jesteś tutaj ze mną i czytasz mnie.
  • Za uśmiech, który towarzyszy mi za każdym razem, jak siadam przed komputerem i zaczynam tworzyć, pisać.
  • Za to, co mam i tego, czego jeszcze nie mam, a pragnę to mieć i codziennie myślę o tym.
  • Za…. lista jest długa… codziennie za coś i za kogoś dziękuję, bo warto, bo jest to ważne w życiu. Dziękuj i Ty, czy to zapisując sobie każdego dnia swoje podziękowania czy oddając się głębokiej refleksji wdzięczności.

Dziękuję Ci…:-)

Licencja: Creative Commons