0
głosów
- +

O roli autorytetu

Autor:

Aktualizacja: 28.04.2014


Kategoria: Artelis.pl / Akademia Artelis


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 648 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
O roli autorytetu

Pozycję na rynku można budować na wiele sposobów. Żaden z nich nie jest uniwersalny, ale jest jeden, który jest zdecydowanie skuteczniejszy – mowa oczywiście o budowaniu autorytetu. 


Autorytet może być dla ciebie źródłem dochodu, stałych klientów i może w idealnym przypadku zupełnie wyeliminować potrzebę przeprowadzania kampanii promocyjnych lub przynajmniej zdecydowanie ograniczyć ich koszt. 

Wszystko ładnie, pięknie, tylko jak zbudować autorytet w sieci? Na pewno musisz mieć trochę czasu. Nie ma możliwości, żeby zrobić to w tydzień lub dwa. Często właściwa skala to lata, a nie miesiące. I tutaj wielu przedsiębiorców mówi, że „o nie, to nie dla mnie, bo ja liczę na szybkie wyniki”. A kto mówi, że nie ma szybkich wyników? Po prostu zamiast lawiny zamówień jest stopniowe zwiększenie ich ilości (ma to też dobre strony, bo na pewno nie zaskoczy cię brak rąk do pracy i zawsze zdążysz opanować zamówienia, czego być nie zrobił, gdyby z dnia na dzień przyszło ich pięć razy więcej). Budowanie autorytetu to proces wieloetapowy. Na początek podzielmy go na trzy etapy.

Pierwsze jest uświadomienie innym twojej obecności. To niby oczywiste, ale nie możesz zbudować autorytetu wśród osób, które cię nie znają. Tutaj zaczyna się też rola article marketingu. Chodzi o to, że w sieci nie przedstawisz się często inaczej niż za pomocą słowa pisanego – to ono też będzie twoim głównym narzędziem budowy autorytetu na późniejszych etapach. Musisz dać o sobie znać, pokazać siebie, swoją firmę, swoją wizję świata, idee, którymi kierujesz się na co dzień i to, w jaki sposób możesz – przez swój biznes – zmienić czyjeś życie. Takie przedstawienie się  w sieci zastępuje uścisk dłoni: energiczny czy śnięta ryba, mocny czy raczej delikatny, długi, krótki, przyjemny czy wręcz przeciwnie? Jak ty przedstawisz się w internecie, czego o tobie dowie się czytelnik twoich artykułów?

Drugi etap budowania autorytetu to proces właściwego jego wzrostu. Jesteś już rozpoznawalny, choć w niezbyt szerokim kręgu. Teraz musisz pokazać, że w swojej branży dyktujesz warunki. Nie ma tu żadnego znaczenia wielkość firmy, nie ma znaczenia wysokość sprzedaży, ilość zamówień czy sposób organizacji pracy. To, co ma znaczenie, to podejście do klienta, to profesjonalizm, to umiejętność przedstawienia siebie w dobrym świetle. Budowanie autorytetu w dużej mierze jest po prostu prezentacją wiedzy. To nic, że dziś nie masz wielu zamówień. Jeśli prowadzisz firmę budowlaną i pokażesz swoim klientom, że znasz się na budownictwie, że masz nowe, skuteczne pomysły, że klienci mogą na ciebie liczyć, wtedy zbudujesz autorytet większy niż ci, którzy używają tylko kiepskich tekstów SEO i piszą, że „budowanie budowa domu mieszkania jest tania wtedy, kiedy nie jest droga i taka budowa domu, domu budowa, budowa, dom” – sam wiesz o co chodzi. Wypowiedz się, wejdź w spór merytoryczny, udowodnij, że się znasz, a w końcu zbudujesz autorytet. Pamiętaj, że nie chodzi o szukanie poklasku – jeśli ktoś się z tobą nie zgodzi, trudno, nie musi. To ty masz nadawać ton i pokazywać jedyną właściwą drogę (a myślisz, że Microsoft to jedyna firma wydająca oprogramowanie? Nie, i choć często nie mają racji, każdy się z ich zdaniem liczy, bo to kwestia autorytetu).

Trzeci etap, bardzo trudny i wymagający sporej uwagi, to utrzymanie zdobytego autorytetu. Article marketing wystarcza na dwóch pierwszych etapach, ale teraz musisz wykazać się aktywnością – nie chodzi już tylko o pisanie artykułów. Kiedy staniesz się ekspertem, będziesz musiał często odpowiadać na pytania potencjalnych klientów, mediów, kontrahentów. Każdy dzień będzie sprawdzianem, ale jeśli wyjdziesz z niego zwycięsko, będziesz mistrzem. Każdego dnia musisz udowodnić, że tytuł znawcy i eksperta zdobyłeś zasłużenie, ale nie martw się – wtedy będziesz miał już wielu naśladowców, czego z całego serca ci życzę.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij