Ten artykuł jest inny niż wszystkie. Jeśli wydaje ci się, że to tekst o Jacku Bąku, to przeczytaj go po raz drugi – ten artykuł zawiera uniwersalną, ponadczasową receptę na szczęście. Bo przecież każdy ma prawo do szczęścia osiąganego tak, jak lubi, do wszystkich małych i dużych radości, które razem składają się na fenomen zwany życiem.

Data dodania: 2014-02-26

Wyświetleń: 1421

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 1

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

1 Ocena

Licencja: Creative Commons

Optymizm jest w piosenkach Jacka Bąka

Jacek Bąk jest optymistą z wyboru. Pewnie czasem wpada ci w ręce jakaś ciekawa biografia, wczytujesz albo wsłuchujesz się w słowa osób, które uważasz za autorytety, które, zlewając się w tobie, tworzą to, co nazywasz własną tożsamością. Piosenki Jacka Bąka to sposób na zasianie w tobie jakiegoś niecodziennego optymizmu – może dziś nawet trudniejszego niż kiedyś, ale nadal tak samo niezbędnego.

Nie uda ci się znaleźć żadnej rozprawy filozoficznej, w której autor nie rozważałby pojęcia szczęścia. Nie przejdziesz przez życie bez zadawania sobie co czas jakiś pytania czy jestem szczęśliwy? To nie jest tak, że dzienniki telewizyjne i jakieś smętne statystyki tworzą twoją rzeczywistość. Tworzysz ją sam, a piosenki Jacka Bąka polecam ci w tym momencie dlatego, że one ci pomogą. Po pierwsze – są odskocznią od masówek podawanych przez wszystkie media. To utwory człowieka dojrzałego, doświadczonego, ale wciąż gotowego na nowe wyzwania. A że z muzyką, jako operator dźwięku w TVP przez osiem lat Jacek Bąk spotykał się każdego dnia, nie było łatwiejszego sposobu na to, aby przemówić, niż tylko przez optymistyczne piosenki.

Co to jest ten optymizm?

Dziś o optymizm wcale nie jest łatwo. Coraz bardziej staje się on figurą retoryczną albo jakąś fatamorganą, artefaktem zostawionym przez filozofów, wiadomością z epok, w których czas płynął wolniej, a życie było piękniejsze. Ono jednak było zawsze tak samo trudne – po prostu dziś nie mamy czasu na to, żeby stać się optymistami. Nikt się nie rodzi pozytywnie nastawiony – optymizmu trzeba się nauczyć, a uczyć trzeba się od ludzi, dla których optymizm jest postawą pierwszego wyboru.

Optymizm to radość z życia, nadzieja na szczęście i codzienne małe radości. Optymizm to choroba, która trawi od środka i nie pozwala skupiać się na niczym, poza pełnią szczęścia. Optymizm nie zabija realizmu, ale wzmacnia go i dopełnia.

Stań się optymistą, bo warto

Nie musisz się śmiać. Nie musisz pokazywać, jakim jesteś optymistą. Już nawet myślenie o śmiechu nastraja człowieka optymistycznie i potrafi wyzwolić endorfiny, a o uśmiechu najłatwiej jest pomyśleć wtedy, kiedy pod nos ktoś podetknie ci powód do radości. W tym wypadku może być nie pod nos, ale pod ucho: piosenki dla optymisty doda energii dużo szybciej niż pseudoenergetyczny hałas radiowy, a piosenka „Każdy drobny krok” będzie jak werble przy każdym, małym lub dużym zwycięstwie, bo ważne, żeby przeżywać nawet najmniejsze swoje sukcesy. W portfolio każdego optymisty jest miejsce na małe i duże sukcesy i na ich celebrację.

To ci służy!

Wybierz optymizm, będziesz szczęśliwszy. Stres nie musi dotyczyć wszystkich. Wystarczy, że powiesz sobie: od dziś jestem optymistą. Od tej chwili złe myśli odejdą, poradzisz sobie z problemami, staniesz się szczęśliwszym człowiekiem. Podsunąłem ci tytuły piosenek Jacka Bąka, bo jeśli optymizmem można się zarazić, to właśnie tą drogą na pewno złapiesz tego radosnego bakcyla. Później oczywiście zbudujesz własną wizję optymizmu, bo szczęście dla każdego oznacza coś innego, ale zacznij od tego, co już wiesz: zasłuchaj się, przyjmij nuty za dobrą monetę i z uśmiechem ruszaj na podbój swojego własnego świata. Piosenki weź ze sobą – wracaj do nich zawsze wtedy, kiedy skończy ci się paliwo, a na pewno dotrzesz do największego szczęścia w twoim życiu.

Licencja: Creative Commons