Czy sprawdzałeś, jakie obecnie e-booki najlepiej się sprzedają? Jeśli nie, to już ci mówię: wszystkie te, które mówią o motywacji i relaksacji. Pytanie tylko, ile trzeba mieć motywacji, żeby przeczytać stustronicowy poradnik motywujący (nieskutecznie zresztą motywujący).

Data dodania: 2014-03-03

Wyświetleń: 1529

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 1

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

1 Ocena

Licencja: Creative Commons

Motywujące piosenki a radość z życia - jak dbać o  swój dobry nastrój

Czy to się nie wyklucza?

Motywacja i relaksacja: dwa rzekomo idealne sposoby na to, żeby posiąść jakieś bliżej nieokreślone szczęście. Jeśli przeczytasz e-poradniki, to wiesz, czego się z nich dowiesz? Tego, że musisz być zmotywowany do ciężkiej pracy, żeby zarobić grube pieniądze, które będziesz mógł wydać na jakieś dziwaczne zabiegi relaksacyjne. Jeszcze nie byłoby źle, gdyby to wszystko było wykonalne. Uniwersalna metoda relaksacji? Najlepszy sposób motywacji? Utopia. Utopia i nic więcej – im bardziej skomplikowane są te metody, tym mniej są skuteczne. A przecież to wszystko da się zrobić dużo prostszym sposobem. Pamiętaj, że zwykle najprostsze sposoby działają najlepiej, że do każdego celu da się dojść drogą prostą, albo okrężną.

Motywacja

Najsilniejsza motywacja to ta, która leży wewnątrz człowieka. Zewnętrzne motywy bywają, owszem, bardzo silne, ale też bodźce te działają bardzo krótko. Dziś chcesz czegoś bardzo, jutro po prostu chcesz, a za dwa dni nie pamiętasz, o czym marzyłeś. Pracuj nad motywacją wewnętrzną, bo to ona jest silna i trwała. Pobudzaj w sobie takie wibracje, które popychają cię do działania. Wsłuchaj się w jakieś piosenki dla optymistów – zobacz, ile energii do działania możesz z nich czerpać. Słowa są w nich ważne, ale nie najistotniejsze – to po prostu piosenki, które dotykają jakichś strun twojej duszy, na których wygrywasz własne melodie. Posłuchaj dźwięków, które dają szczęście – to prostsze niż myślisz.

Relaksacja

Chwila odpoczynku dla ciała i umysłu przywraca pełną sprawność. Relaksując się, dajesz sobie szansę na lepsze funkcjonowanie. W ciągłym pędzie za sukcesem, w pogoni za pieniądzem i w ucieczce przed stresem można osiągnąć granice wytrzymałości. Żeby działać dalej, trzeba się uspokoić, wyciszyć. Odpowiednia muzyka to coś, co przynosi ukojenie, co daje spokój, co dodaje sił na później.

Jak to działa?

Na początek: dlaczego w ogóle słuchanie muzyki działa? Widzisz, muzyka jest z ludźmi od zawsze. Zanim wynaleziono instrumenty, był wiatr poruszający liśćmi, była rzeka spływająca po kamieniach, były ptaki, muzyka deszczu rozbijającego się o liście, była muzyka świata i była cisza świata. Dziś żyjemy w środowisku syntetycznym, gdzie o takie luksusy coraz trudniej, ale niektórzy, na przykład Jacek Bąk potrafią wciąż dotrzeć do tych wiotkich strun naszej duszy, które należy szarpnąć, uderzyć lub zwyczajnie dotknąć, aby wydały z siebie dźwięki, które wydawały w odpowiedzi na dźwięki świata. Natura wyposażyła ludzi w mechanizmy motywacji i relaksu, ale sami pozbawiliśmy się działania tych mechanizmów, które je uruchamiały, dlatego muzyka musi nam je zastąpić. Dobra muzyka robi to jednak doskonale. W tym nieautentycznym świecie pozwala bowiem znaleźć coś, w czego istnienie dawno utraciliśmy wiarę: autentyczną siłę i autentyczny spokój, a oba płynące nie z zewnątrz, ale ze środka. To czyste, silne, wyraźne uczucia, które sprawiają, że budujemy własną tożsamość, że każdego dnia jesteśmy w stanie iść swoją drogą: że budzimy się i chcemy działać, a potem możemy strząsnąć z siebie stres jak kaczka wodę – jesteśmy sobą, jesteśmy coraz lepsi, jesteśmy szczęśliwi.

Licencja: Creative Commons