Czy aby napewno każdy będący w ruinie zabytek należy odbudować? Czy zawsze taka odnowa mu pomoże i czy aby nie okaże się później, że nie był to jednak najlepszy pomysł?

Data dodania: 2011-09-27

Wyświetleń: 1620

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Nastała u nas w ostatnim okresie moda na różne rekonstrukcje. Powstają więc wioski indiańskie, wczesnośredniowieczne grody obronne, pokazywane jest życie w dawnych czasach a także przybywa bractw rycerskich i grup rekonstrukcyjnych ukazujących określoną historyczną epokę. Wszystko to dostępne jest dla chcącej to oglądać publiczności. Młodzież naocznie może przekonać się jak żyło się w czasach, o których uczą się w szkole na lekcjach historii. Zobaczenie obronnego grodu, walk rycerskich, ubiorów itp. bardziej pozostaje w pamięci niż czytanie o tym w książce. Działalność taka jest ze wszech miar pożyteczna i potrzebna.

Lecz moda ta przeniosła się także na stare, od wieków będące w ruinie zamki i tutaj chyba trzeba się zastanowić czy takie działania mają sens i czy tym zabytkom aby nie szkodzą. Bo może dobrze byłoby przyjąć jakieś kryterium, które pozwoli ocenić i zadecydować czy dana budowla może zostać odbudowana a inna dalej pozostać w ruinie lecz całkowicie zabezpieczona.

Oto dwa przykłady odnowionych czy odbudowanych zamków.

Zamek w Starych Tarnowicach. Wcześniej stał zaniedbany budynek główny oraz należące do założenia budynki gospodarcze, park i zarośnięte łąki. Wprawdzie budowla była opuszczona lecz zachowana w całości tzn. miała całe ściany, dach, stolarkę a i wnętrza były w nienajgorszym stanie. Nowy właściciel przeprowadził remont i obecnie oglądać możemy, bo częściowo zamek został udostępniony do zwiedzania, ładne i odnowione pomieszczenia, park i pozostałe zabudowania. W jednym z nich urządzono stylową karczmę. W tym przypadku odrestaurowanie tego zabytku miało sens i nie przyczyniło się do jego „zniszczenia”.

Ale jest i inny zamek w Bobolicach, w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Tutaj także przeprowadzono remont lecz była to niejako odbudowa starej warowni. Kto wcześniej widział stojące mury, świecące oczodołami okien ten obecnie zamku nie pozna. Budynek został prawie od nowa postawiony, przykryty dachem, wprawiona stolarka słowem „nówka”. I tutaj, według mnie i nie tylko, zaczyna się problem. Czy taka interwencja miała sens. Przecież ta ruina już od kilku wieków stała w niezmienionej formie i niejako wrosła w krajobraz. Każdy oglądający ją mógł sobie wyobrazić jak zamek wyglądał w latach swojej świetności i na pewno wizje były różne. Obecnie widzimy konkretną bryłę, bez żadnej tajemniczości i romantyzmu. I chyba rację należy przyznać znajomemu, który twierdzi, że ta odbudowa tylko zniszczyła budowlę oraz, że za pieniądze włożone w jej remont można było kupić i wyremontować stojące w okolicy pałace potrzebujące odremontowania o wiele bardziej niż bobolicki zamek.

Zdjęcia ze strony zamku w Bobolicach.

Może więc za punkt odniesienia do pytania czy odbudowywać czy pozostawić ruiną przyjąć stan w jakim dany obiekt się znajduje. Jeżeli pozostała tylko jedna czy dwie ściany i jeszcze do połowy zawalone to może pozostawić to w ruinie i tylko zabezpieczyć przed dalszym zniszczeniem. Natomiast gdy ogólna bryła budynku jest w całości to odbudowujmy. Ale nie przesadzajmy. Słyszałem o planach odbudowy zamków we wsi Podzamcze (Ogrodzieniec) i Ujeździe (Krzyżtopór). Wszyscy, którzy znają te wspaniałe ruiny chyba zgodzą się z tym, że chyba lepiej je zabezpieczyć i pozostawić niż dobudowywać brakujące elementy ścian czy baszt. Budowla straci cały swój urok i prawdopodobnie spełniać będzie rolę hotelu. Remontujmy więc to co jeszcze stoi w całości i ma szansę służyć ludziom. Są przecież setki pałaców, które czekają na odnowienie a stoją puste i są narażone na dewastację.

A jak w takim razie zakwalifikować zamek królewski w Warszawie? Czy jest to zabytek? Został zbudowany w drugiej połowie XX wieku na miejscu wcześniejszego założenia, po którym nic nie zostało. Zabytek więc czy nie? Na to pytanie niech każdy sobie odpowie sam. Prawdopodobnie wiele odpowiedzi będzie za jak i przeciw a racja będzie po obu stronach. Taka mała paranoja.

Licencja: Creative Commons