Czy wiesz, że na dobry automatyczny system inwestycyjny składa się wiele ważnych elementów? Niektóre z nich wydają się sprzeczne z logiką. Jednak początkujący twórca bez ich znajomości łatwo zacznie tracić pieniądze. Przeczytaj jak Ty możesz ustrzec się przed tymi błędami, a co może dać Ci przewagę.

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2011-04-17

Wyświetleń: 2425

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Kiedy rozpoczynasz swoją przygodę z inwestowaniem na giełdzie dostajesz do dyspozycji co najmniej jeden program do rysowania wykresów. Ten program zawsze pozwala na rysowanie średnich, oraz jest w stanie pokazać przeróżne wskaźniki i oscylatory. Dodatkowo niektóre z nich mogą rysować zielone i czerwone strzałki - sygnały kupna i sprzedaży. Już sam ten fakt powoduje, że wielu inwestorów jest przekonanych o ich przydatności w inwestowaniu.

Być może jeszcze również czytasz analizy i prognozy specjalistów, w których przytaczają oni wiele z tych nazw i skrótów. Możesz odnieść wtedy wrażenie, że na wyciągnięcie ręki i dla każdego dostępne są wspaniałe narzędzia. Narzędzia które pozwolą pomnożyć znacznie Twoje pieniądze.

Jeżeli tak się zasugerujesz - dostaniesz bolesną lekcję. Zostaniesz tak zwanym dawcą kapitału.

Przyjrzyj się najpierw efektom kilku najpopularniejszych metod.

Popularna strategia: Inwestowanie na przecięcia wykresu i średniej. Kiedy cena przebija średnią w górę masz sygnał kupna, kiedy przebija średnią w dół masz sygnał sprzedaży. Wystarczy zrobić prosty test. Użyję średniej SMA (prosta średnia krocząca) liczonej z 15 słupków. Taki jest domyślny okres proponowany przez wiele programów do analizy technicznej.

Wynik? Dla inwestycji np. w kontrakty FW20 dla danych 10 minutowych, w przykładowym okresie od czerwca 2010 do końca października 2010 stracisz 24% kapitału. Jedynie Twój makler zarobi w tym czasie około 3800zł przy inwestowaniu zaledwie w jeden kontrakt.

Średnia domyślna nie działa. Może wskaźniki? Najpopularniejszy jest MACD. Stworzony w latach 60, czyli już staruszek. Wtedy jego autor uznał, że najlepiej działa dla parametrów 12, 26 i 9. Pomimo upływu lat dzisiejsze programy proponują takie ustawienie jako domyślne. Jak wypada test? Sprawdź to dla odmiany na akcjach Banku Handlowego w latach 2000 - 2010. Ten sam kapitał początkowy, tylko interwał zmień na dzienny.

W wyniku zobaczysz, że kapitał oscyluje wokoło początkowych 10000zł. W pewnym momencie jest nawet na stracie 54%. Na koniec 2010 roku będziesz mieć zysk około 10%, co nie daje nawet 1% rocznie. Nic atrakcyjnego. Twój makler natomiast zarobił na wszystkich Twoich transakcjach około 5000zł. Znacznie więcej niż Ty i w dodatku bez ryzyka.

Mogę przytaczać tu jeszcze inne wskaźniki. Możesz testować na różnych interwałach i walorach. Są też jeszcze oscylatory. Jednak przyszedł już czas na pierwszy sekret.

Domyślne parametry nie działają.

Zawsze kiedy chcesz użyć średnich, wskaźników czy oscylatorów w inwestycji - testuj. Musisz znaleźć ich właściwe parametry dla danego waloru. Dodatkowo nie nadają się one praktycznie jako samodzielne proste systemy. Np. średnie są pomocne w systemie jako wskaźnik trendu, nie jako właściwy sygnał. Ewentualnie można zrobić system na zestaw średnich, ale nie będzie się on spisywał rewelacyjnie.

Wskaźniki i oscylatory mają jeszcze mniejszą wartość. Mogą wspomagać system, ale prawdę mówiąc są lepsze i prostsze metody na jego budowanie.

Tak więc podsumowując. Nie daj się nabrać na liczne średnie, wskaźniki i oscylatory. Zwłaszcza z ich domyślnymi ustawieniami. To nie są gotowe systemy inwestycyjne.

Licencja: Creative Commons