Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły, co zrobić na emeryturze? Ten ciągły młynek w mediach już mnie denerwuje, przecież nikt nie da mi więcej, niż coś tam sobie nie odłożę.

Data dodania: 2011-04-16

Wyświetleń: 1525

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Czy ktoś ma jeszcze jakieś pomysły, co zrobić, gdy dotrwamy już do tej upragninej emerytury?


Ten stały młynek w mediach już zaczyna mnie denerwować, przecież nikt nie da mi więcej, niż coś tam sobie nie odłożę. Wdodatku już teraz nawet nie obiecują złotych gór, tylko twardo mówi się o łataniu dziury budżetowej za nasze – ciężko wypracowane pieniądze. Nikt już nawet nas nie zwodzi, że to dla naszego dobra, no może jeszcze ktoś uwierzy, że mniejsze składki przyczynią się do większych zysków.. ale kogo? Nas?


Nie chcę, by to państwo decydowało za mnie na ile będę mogła sobie pozwolić, albo i nie w wieku, który nie będzie mi pozwalał na pracę. Dłuższy wiek emerytalny? Może, ale przecież nie dla wszystkich... A mówią, że wszyscy obywatele są równi wobec prawa.


Dlaczego wyższej emerytury nie dostanie ten, który tego naprawdę potrzebuje? Za głodową pensję nie da się wyżyć, jeszcze gdy mam siłę i możliwości można gdzieś dorobić, pokombinować i wyciułać kilka dodatkowych groszy. A później? Składki jakie odłożono za mnie w ZUS są tak liche, że nie wystarczyłyby nawet na pól roku życia „przeciętnego Polaka”. Bo przecież statystyczny Polak zarabia ok 3 tys zł. miesięcznie, ma żonę, dwójkę dzieci, spłaca kredyt i jeździ na wczasy. Ale gdzie ja takiego statystycznego znajdę? Na klatce w bloku, na wsi, z której tylko niewielki procent młodych wciąż wyrwie się do „lepszego” życia? Biedaczyna taka pracuje i studiuje, a po studiach co ma? Pracę na tym samym stanowisku co przed studiami i brak perspektyw na lepsze życie. A Wy mi tu o jakiś emeryturach.


Za co? Po co? Przecież emerytury należą się każdemu, minimalne ok, ale żeby można było za nią jeszcze godnie przeżyć starość.
Nawet w więzieniu na jednego skazanego wypada ok. 2 tys. zł. - na emeryta, który nie zawinił niczego, nie ukradł, nie skrzywdził nikogo - przypada jedynie kilkaset złotych. A kto wymaga większej opieki, leków? No tak, skazanemu się należy! Zasłużył przecież sobie. Po co ma pracować i zarabiać na siebie, lepiej emeryt niech dorobi, z tego może jeszcze uda się coś odciągnąć.


Ehh.. idę łatać jakąś łódkę, może na bezludnej wyspie chociaż owoce będą słodkie i nie trzeba je będzie słodzić cukrem za min 5 zł!

Licencja: Creative Commons
2 Ocena