0
głosów
- +

Dlaczego u diabła mam sie zmieniać?

Autor:

Aktualizacja: 19.04.2011


Kategoria: Rozwój Osobisty / Rozwój Osobisty


Artykuł
  • 0 głosów dodatnich
  • 0 głosów ujemnych
  • 1591 razy czytane
  • 1 przedrukowany
  • 0 Polemik/Poparć <span class="normal">Odpowiadanie na artykuł</span>
  • Licencja: CC <span class="normal">Zezwala się na kopiowanie, dystrybucję, wyświetlanie i użytkowanie dzieła i wszelkich jego pochodnych pod warunkiem umieszczenia informacji o tw&oacute;rcy.</span>
Dostęp bezpłatny <span class="normal">Dostęp do treści jest bezpłatny.<br/> Inne pola eksploatacji mogą być zastrzeżone sprawdź <b>licencję</b>, żeby dowiedzieć się więcej</span>
 

Właśnie, zastanawiałeś się kiedyś nad tym? Po jaką cholerę mam to robić, jaki jest tego sens? I najważniejsze, czy to jest moja potrzeba, czy narzucona przez innych? POWÓD. To jest najważniejsze, bez wielkiego DLACZEGO nic nie zmienimy i nic nie osiągniemy. Czym większe dlaczego, tym większe zmiany o jakie nam chodzi.


Na początku wyjaśnię jeszcze jedną kwestię. Tak naprawdę to nie masz wyboru. Jedyna pewna sprawa na tym świecie to ZMIANA. Cała reszta to tylko zmieniające się dekoracje. Cały czas się zmieniasz, bo w każdej chwili jesteś inny niż byłeś przed chwilą. Nawet nasze ciała się zmieniają w każdej sekundzie.

Jedyna sprawa jaka rozróżnia ludzi to ŚWIADOMOŚĆ zmiany i określenie swojego powodu, aby zmieniać. Większość z nas zmienia się nieświadomie. I jak myślisz jakie osiągną wyniki zmiany. No dokładnie, nieświadome, przypadkowe, zaplanowane przez innych. Zapewniam Cię jak żyjesz nieświadomie i rutynowo to zawsze znajdzie się ktoś taki, kto dokładnie zaplanuje Ci życie. Czy to mamusia, ksiądz, prezydent czy znajomi. Zawsze.

Po co więc to robić świadomie? Po tym wstępie już chyba się domyślasz. WOLNOŚĆ WYBORU – niezaprzeczalne prawo każdej istoty ludzkiej. Powiało trochę strachem, nie? Nie martw się ja też się boję

No tak, bo trzeba wziąść prawdziwą odpowiedzialność za swoje życie i działania. Stanąć twarzą w twarz ze…. no właśnie z kim?

Tak, pierwszy raz, ze SOBĄ. Porzucić strach przed życiem. Zdecydować o sobie i jak to życie powinno wyglądać. Porzucić wymówki, swoje historie, jakie dźwigamy na swoich plecach, obwinianie każdego wokół siebie o swoje życie, byle nie siebie. Popatrzeć na rzeczywistość jaka jest, a nie jaką chcielibyśmy aby była. I powiedzieć do siebie:

No bratku, miły… (Rafałku), koniec z uciekaniem przed sobą, przed życiem. Życie jest TU i TERAZ, wykorzystaj te chwile do maksa, bierz całymi garściami. Popełniaj błędy, jak trzeba, ale ŻYJ.

No bo czy jesteś niewolnikiem, żeby tak żyć w zależności od okoliczności i od innych. Nie, nie jesteś. Bądź wolny, żyj i dobrze się baw zmianą. Nie traktuj siebie tak poważnie. Niech to co się dzieje w Twoim życiu było wieczną niedzielą, świętem.

I po to do diabła warto się zmieniać i rozwijać. Dla siebie, bo ty jesteś najważniejszy. Żebyś miał się czym dzielić z innymi. Abyś miał wpływ na swoje życie.

Jak Ty się zmienisz, to zmienisz świat. I to w sensie dosłownym.

Ale to już temat na inny artkuł.


Podobał Ci się artykuł?
0
głosów
- +

Brak polemik/poparć



Podobne artykuły:


KOMENTARZE


Używając tej strony zgadzasz się na wykorzystywanie plików Cookie.
Dowiedz się więcej.

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Z dniem 25.05.2018 wprowadziliśmy też w życie rozporządzenia dotyczące ochrony danych osobowych. Więcej informacji w naszej Polityce Prywatności i Regulaminie.

Zamknij