Kursy i szkolenia odbywamy z reguły w biegu. Po pracy jesteśmy zawsze zmęczeni, rozkojarzeni – wiedza przyswajana wymaga większej koncentracji. Kawa nie pomaga! Wszystko zależy od dnia, klientów, nawału pracy oraz naszego nastroju, który w takich sytuacjach jest chwiejny i ma duży wpływ na przyswajanie wiedzy.

Data dodania: 2011-01-11

Wyświetleń: 1045

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 2

WIEDZA

-2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Jeżeli jednak poszukamy w kalendarzu kilka dni wolnego czasu, które możemy poświęcić na szkolenie wyjazdowe, to efekt będzie zdumiewający. Dwudniowe lub kilku dniowe szkolenia zewnętrzne pozwalają oderwać się od bieżących zajęć i poświęcić wolny czas stricte na podniesienie własnych kwalifikacji zawodowych – co daje zdecydowanie lepsze wyniki. Ale czy zawsze?

Otoczenie, w którym się szkolimy nie pozostaje bez wpływu na efekty naszej nauki. Przykładowo kursy i szkolenie dokształcające organizowane w cieszących się dobrą renomą hotelowych Centrach Konferencyjnych, faktycznie pozwalają oderwać się od otaczającej nas codziennej rzeczywistości. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy całkowicie pochłonięci referowanym tematem a po zakończeniu szkolenia czujemy, że podnieśliśmy nasze kompetencje zawodowe. Praktyka mówi za siebie, w tego typu centrach większość ze słuchaczy po dłuższym czasie jest znudzona ćwiczeniami, a w głowach pojawiają się takie myśli jak: „Jeszcze dziesięć minut do przerwy kawowej i skończy nudzić”, „Człowieku skończ już ten temat, bo basen w hotelu na mnie czeka.”

Do tego pozostaje włączony telefon komórkowy. Na wszelki wypadek wyciszony, ale zawsze czujny jak pager oczekujący wiadomości od klienta, spedytora współpracownika. Wystarczy, że telefon zadzwoni, odbędziemy krótką rozmowę lub wyślemy niewinny SMS i nasze bieżące problemy zburzą spokój oraz koncentrację. Nauka stanie się trudniejsza przez co przyswajane tematy będą „dziurawe”.

W takim razie, jak zapewnić sobie spokój oraz pełen komfort podnoszenia kwalifikacji zawodowych? Osobiście sprawdziłem i preferuję (zastrzeżony dotychczas dla VIP’ów), może niecodzienną, ale bardzo efektywną metodę podnoszenia kwalifikacji zawodowych na morzu. Wypływając żaglowcem na morze odcinamy się na kilka dni od codziennej rzeczywistości, łączymy z naturą i możemy się spokojnie oddać innym zajęciom. Spokoju nie zniszczą nam żadne telefony komórkowe, przynajmniej do czasu zawinięcia do pierwszego portu jachtowego. Wracamy po trzech-czterech dniach bogatsi o nabytą wiedzę, zdobyte doświadczenie oraz co nie jest bez znaczenia, wypoczęci, zdecydowanie odprężenie z perspektywą i motywacją do działania. Problemy biznesowe nie odbierają nam naszego cennego czasu, wygospodarowanego i poświęconego na szkolenie. Czas został efektywnie wykorzystany.

Licencja: Creative Commons