Baczność, zuchu. Wkrótce wyruszasz na wieś. W krainę, w której poranne pianie koguta na zawsze wypali piętno na twoich zwojach mózgowych. Myślisz, że przeżycie na wsi to nic trudnego? Mylisz się. Gdyby było inaczej, przeciętny mężczyzna ze wsi nie wyglądałby jak ty sam pomnożony przez dwa.

Data dodania: 2010-03-16

Wyświetleń: 2582

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 2

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

2 Ocena

Licencja: Creative Commons

Na początek ustalmy najtrudniejszą do przełknięcia prawdę: na wieś nie doprowadzą cię tanie linie lotnicze, nie są tam dostępne bilety autokarowe (no, z wyjątkami), nie ma sklepów dwudziestoczterogodzinnych, nie ma kablówki, nie ma ciepłej wody, NICZEGO nie ma! Ehm, zapędziłem się... W każdym razie - w niektórych bardziej wiejskich wsiach nie znajdziesz wielu wygód, co sprawi, że wakacje staną się prawdziwym obozem przetrwania.

To dobrze! - mogą zakrzyknąć młodzi i naiwni. Nie, nie dobrze. Jeżeli chcecie zasmakować twardej, męskiej przygody, jedziecie do lasu, a nie na wieś. Na wieś jedziecie tylko wtedy, gdy nie macie alternatywy. I wmawiacie sobie, że wam się podoba ubijanie masła i picie mleka prosto z krowich wymion. Fuj.

Wieś nie jest do końca zła - co to to nie! Przebywanie na wsi jest zdrowe, możesz trochę poćwiczyć i pokryć to chuderlawe cielsko warstwą mięśnia. Albo zrzucić nieco tłuszczu. Możesz sprawdzić, jakie to uczucie wyrabiać masło, a jeżeli masz szczęście - wykąpać się w modrym strumyku, choć to akurat wiąże się z pewną niedogodnością. Mianowicie taką, że wieczorem zjedzą cię komary.

Główny warunek przetrwania na wsi to zabicie... nudy. Tak. To bardzo subiektywna teza, i pewnie dość kontrowersyjna, ale cóż - nie oszukujmy się. Wieś nie słynie z różnorodnych możliwości spędzenia wolnego czasu. Jeżeli jesteś jednym z miłośników patrzenia na drzewka i chmurki - zapewne będziesz zachwycony. Jeżeli nie - zabierz laptopa, jakieś filmy, gry planszowe, piłkę, no po prostu cokolwiek. Inaczej nie wrócisz z tych wakacji żywy.

Licencja: Creative Commons