Efekt placebo od dawna jest przedmiotem badań naukowych, lecz mimo wszystko medycyna spycha tą metodę poza margines jako obiekt niezbadany do końca, więc i niemożliwy do szerszego zastosowania.

Data dodania: 2009-11-13

Wyświetleń: 3064

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Dziwi mnie to nieco, ponieważ leczenie pacjenta powinno odbywać się wszelkimi możliwymi sposobami a przede wszystko takimi, które dają pozytywne efekty. Być może chodzi tutaj raczej o to, że efekt placebo to nic innego jak podanie pacjentowi substancji, tabletek z cukru i innych zamiast leku, który jest nieodzowną formą światowego biznesu. Wnioski nasuwają się same czytając liczne przykłady korzystnego oddziaływania efektu placebo, który może odnieść korzystny skutek nawet dzięki umiejętnie podanej sugestii. Mechanizm jest wciąż ten sam. Pacjent otrzymuje lek w postaci pigułki, który jest wykonany z cukru lub substancji, która nie może mieć negatywnego wpływu na zdrowie. Są to czasami zastrzyki lub nawet bezkrwawa operacja, która tak naprawdę nie jest wykonywana, lecz opisywana w formie słownego opowiadania opisuje poszczególne czynności wykonywanej operacji. To, co jest najdziwniejsze pacjent doznaje ozdrowienia. Z dnia na dzień jego stan zdrowia poprawia się mimo braku możliwości zaistnienia takiej poprawy.


Z definicji efekt placebo określane jest jako substancja lub działanie obojętne, niemające wpływu na stan zdrowia pacjenta a jest podawane choremu jako pewna forma terapii. Chory nie wie, że to, co zastosowano, nie jest prawdziwym leczeniem, lecz to, co jest najistotniejsze podane środki muszą być takie same jak prawdziwe, czyli muszą przypominać lek prawdziwy. Symulowane leczenie może wpłynąć pozytywnie na stan pacjenta tylko, dlatego że uwierzył on w możliwości wyleczenia dzięki podaniu takiego leku. Jak wiemy wiara i nadzieja może przenosić góry niemniej jednak osoby sceptycznie nastawione do ezoteryki a tym samym medycyny naturalnej bardzo często zarzucają adeptom, że to właśnie efekt placebo a nie jakiekolwiek działania energetyczne? Jak zwał tak zwał niemniej jednak dziwi mnie taka postawa, ponieważ jeżeli mamy do czynienia ze źródłem możliwości to, dlaczego go nie zastosować dla dobra ogółu zamiast wyśmiewać takie możliwości?

 

W latach 60. szeroko zakrojone badania pozwoliły ustalić potencjalne efekty psychologiczne wywoływane przez różne udawane środki. Okazało się, że mogą one wpływać na przyspieszenie tętna, podwyższenie ciśnienia krwi i inne typowe reakcje organizmu dla danego leku, ale wówczas, gdy pacjentowi wyjaśniono, na co jest ten lek i jakich efektów należy się spodziewać. Tutaj istotną rolę odgrywa sugestia, dlatego oponenci medycyny naturalnej są zdania, że ezoteryka] to nic innego jak odpowiednio podana sugestia, która uruchamia w organizmie ukryte mechanizmy mogące postawić pacjenta na przysłowiowe nogi. Oczywiście, że i tak może być niemniej jednak dziwi mnie sama postawa medycyny, która zaprzeczając możliwościom samoleczenia sama wskazuje, że takie mogą być. Skupiłbym się raczej na możliwościach, lecz nie jest to chyba możliwe, ponieważ wówczas cały przemysł farmaceutyczny ległby w gruzach. Wiadomo jest od dawna, że wiara może czynić cuda i bardzo często słychać jest, że ktoś ozdrowiał, mimo że dane mu było miesiąc lub dwa życia. Wyzdrowiał, ponieważ uwierzył, że jest taka możliwość. Sama rozmowa z osobą bliską może być terapią dla osoby nerwowej lub takiej, która nie widzi sensu życia. Dlatego właśnie oponenci uważają, że wróżenie jest również taką formą terapii lub leczenie energiami] to raczej sugestia niż metoda. Dla mnie samego jest oczywiste, że jeśli jest coś, co nie szkodzi a wręcz przeciwnie może być korzystne dla zdrowia pacjenta to powinno być stosowane. Nie jest ważne jak to nazwiemy, bo najważniejsze jest to, że działa. Sam również spróbowałem jak działa efekt, placebo i okazało się, że działa wyśmienicie. Moja żona uskarżała się na częste na bule głowy, przez co brała w ciągu dnia spore ilości tabletek przeciwbólowych. Podałem jej parę razy zwykła witaminę „C” tłumacząc jej, że w aptece kupiłem nowy rewelacyjny środek przeciwbólowy o przedłużonym działaniu. Okazało się, że działa wyśmienicie, ponieważ przez cały dzień nie bolała ją głowa chwaląc przy tym nowe tabletki określając je, że są wyśmienite. Po przeprowadzonych badaniach okazało się, że przyczyną bólu było podwyższone ciśnienie, dlatego zostały zastosowane odpowiednie środki. Dziwi mnie natomiast reakcja lekarza, który zamiast wcześniej dążyć do ustalenia przyczyny bólu przepisywał jedynie środki przeciwbólowe. Być może to właśnie tutaj w zakończeniu jest odpowiedź, dlaczego efekt placebo jest traktowany jako margines możliwości.

Mirosław Rynkowski

 

Licencja: Creative Commons