Pracując na etacie stajesz się niewolnikiem. Twój szef mówi Ci gdzie, kiedy, z kim i za ile pracujesz, decyduje także o tym kiedy pojedziesz na wakacje i kiedy z nich wrócisz. Twój szef decyduje o Twoim prywatnym życiu!

Data dodania: 2009-09-28

Wyświetleń: 2114

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Dla pracodawcy nie jesteś człowiekiem, jesteś jego narzędziem do zarabiania pieniędzy. Jesteś dźwignią, jesteś tym czym jest kredyt inwestycyjny dla dobrego przedsiębiorcy, ktoś płaci Ci tylko małą część z tego co dla niego zarabiasz!
Jeśli jesteś zatrudniony na etacie i uważasz, że to Ty sam decydujesz o swoim życiu, to proszę Cię zrób mały test. Jutro rano nie idź do pracy, nie dzwoń do szefa z tłumaczeniami, nie odbieraj telefonów, poleć na 3 miesięczne wakacje do Australii. Po wakacjach wróć do pracy. Założę się, że już ktoś zadecydował za Ciebie i już tam nie pracujesz.

Jeśli wykonasz ten test i zostaniesz zwolniony z pracy, to uwierz mi, że będzie to najlepsza rzecz jaka przydarzyła Ci się dotychczas w Twoim zawodowym i prywatnym życiu! W końcu staniesz się wolnym człowiekiem, od teraz tylko Ty będziesz decydował o wszystkim. Już nikt więcej nie powie Ci ile zarabiasz, z kim pracujesz, kiedy masz wolne, itd..

Sam kiedyś pracowałem dla kogoś i byłem jego legalną drukarką banknotów. Pod koniec czerwca 2006 roku skończyło się moje niewolnictwo. Zwolniłem się z dnia na dzień, bez tłumaczeń i wyjaśnień, po prostu wyszedłem z biura w połowie dnia i nigdy więcej tam nie wróciłem. Od tamtego dnia minęły już 3 lata, od czerwca 2006 roku nie pracuje już dla nikogo, nie wstaję rano do pracy, w ogóle nie chodzę do pracy. Pomimo tego, że nie mam pracy, moje przychody są około 4 razy większe!, niż te które dawał mi pracodawca. Na zarabianie pieniędzy przeznaczam około 1 godziny dziennie, czasami nic nie dostaję za miesiące mojej aktywności... ale w końcu nadchodzi dzień w którym moja praca zaczyna przynosić efekty i od tego momentu zaprzestaje pracować a to co zrobiłem dotychczas daje mi już stałe i regularne dochody, i będzie dawało przez najbliższe kilkadziesiąt lat.

Do tego co robię wykorzystuje swoją głowę i zasadę przychodu pasywnego. Nie jestem wyjątkowym człowiekiem. Ty, ja i każdy mieszkaniec naszej planety może zarabiać na wynajmie nieruchomości kupionych za pieniądze banku, sprzedaży miejsc reklamowych na własnej stronie internetowej, i innych prostych biznesach. Lecz aby zarabiać trzeba zrobić pierwszy krok, bardzo mały krok, ale bardzo ważny krok, krok bez którego nie osiągniemy niczego i na zawsze pozostaniemy w bagnie, które sprytnie nazywane jest przez pracodawców "stałą i pewną pracą".

Dlaczego tak bardzo chcę żebyś też zwolnił się z pracy? Dlatego, że to co dajesz innym powraca do Ciebie z podwójną siłą. Jeśli sprawię, że będziesz wolnym człowiekiem, że będziesz zarabiał więcej pieniędzy przy 8-krotnie mniejszym nakładzie pracy, to Twój sukces powróci do mnie i to ze zdwojoną siłą! Tak jak Ty teraz, tak i ja kiedyś dostałem impuls do działania i zmiany swojego życia. Mi także ktoś uświadomił to co ja uświadamiam teraz Tobie. Dostałem masę pozytywnej energii od Roberta Kiyosaki i od ponad 3 lat dzielę się tą energią z każdym kto chce z niej skorzystać. Sam także potrzebuje co jakiś czas nowych bodźców do działania, ale nie zabraknie mi ich nigdy, są one zawsze pod ręką, po prostu otwieram książkę i czytam lub klikam na nagrania Bogatego Ojca i słucham.

Mam nadzieję, że i Ty staniesz się szczęśliwym i wolnym finansowo człowiekiem. Ja jestem nim dzięki książkom i nagraniom audio Roberta Kiyosaki. Jeżeli nie lubisz czytać papierowych książek to przeglądnij tylko fragmenty jego bestsellerów.

Jeśli potrzebujesz wsparcia i motywacji, napisz do mnie PW (prywatną wiadomość) na forum Przyjaznych Inwestorów, mój nick na forum to "ziuberek".


Pozdrawiam
Damian

Licencja: Creative Commons