Znajomy zapytał mnie, dlaczego jak już uda mu się poderwać kobietę jego związek nie trwa dłużej niż dwa tygodnie?
Zapytałem się go: Co robisz dla niej, kiedy z nią jesteś?
Jak często się z nią spotykasz?
Ile razy ustępowałeś jej?                

Data dodania: 2009-09-16

Wyświetleń: 2445

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Znajomy zapytał mnie, dlaczego jak już uda mu się poderwać kobietę jego związek nie trwa dłużej niż dwa tygodnie?

Zapytałem się go: Co robisz dla niej, kiedy z nią jesteś?
Jak często się z nią spotykasz?
Ile razy ustępowałeś jej?

On odpowiedział kolejno:

wszystko,
prawie codziennie,
zawsze.


To właśnie wszystko, prawie codziennie i zawsze sprawia właśnie, że wszystko idzie nie tak jak powinno.

Zapytał mnie, dlaczego to jest złe?

Dlatego, że to jest przewidywalne nudne i monotonne. Poprosiłem go aby spróbował postawić się na jej miejscu. Przychodzi do niej facet dzień w dzień, robi dla niej wszystko, czego ona zachce i nigdy nie stawia na swoim.

Ona zawsze wychodzi z inicjatywą i na pytanie, co dzisiaj robimy, on odpowiada, co zechcesz albo odpowiada pytaniem na pytanie a na co masz ochotę?

Następnie zapytałem się go, do czego on jest jej w takim razie potrzebny?!
Skoro ona wymyśla, co będą robić, gdzie pójdą, więc, po co jej on?
Na pewno nie do seksu, na pewno nie do zabawy więc, do czego?

Do niczego jej nie był potrzebny i dlatego jest sam!
Był dla niej jak wierny szczeniak.

Przypomniało mi się wtedy jak moja znajoma nauczycielka języka polskiego, która zwierzyła mi się, że popełniła błąd w wychowaniu swojego czternastoletniego syna.

Powiedziała, że ma syna kulturalnego, miłego, wrażliwego, spokojnego, sumiennego jednak nigdy by nie chciała, żeby taki facet, jakim jest jej syn był jej partnerem, jest idealnym synem dla każdej mamy, a najgorszym wyborem dla kobiety.

Rozbawiło mnie to, że wyprowadza ją czasem z równowagi fakt, ze zawsze robi wszystko, co ona mu karze. Mówiąc to żałowała, ze wychowała go tak, a nie troszkę inaczej.
W sumie nie ma jej się, co dziwić kochała go i chciała dla niego jak najlepiej.

Po tej rozmowie spotkałem się jej synem i spytałem go, znając odpowiedz, czy któraś z jego kobiet może o nim powiedzieć, rzeczy, które wymieniła humanistka?

Tu właśnie tkwi odpowiedz, dlaczego one wytrzymywały z nim dwa tygodnie.

Jeśli jesteś w podobnej sytuacji albo w waszym związku się nie układa a zachowujesz się podobnie jak mój znajomy przeczytaj jeszcze raz, czego pragnie polonistka a zrozumiesz, co masz dalej robić.

Jeśli szukasz gotowej recepty na pewno jej nie znajdziesz, wszystko, co pisze to są tylko drogowskazy w jakim kierunku iść by się nie cofać.

Licencja: Creative Commons