Wakacje i sukces, o potrzebie wypoczynku, naszych marzeniach i udanych wakacjach

Data dodania: 2009-08-08

Wyświetleń: 1727

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Tak się złożyło, ze jakiś czas temu przygotowałem dwa kolejne artykuły i jakoś nie mogłem ich opublikować.

Odwlekałem częściowo ze względu na brak czasu spowodowany pracami nad nowym wyglądem mojej strony internetowej,częściowo zaś ze względu na pewną ich „niestosowność”.


Owa niestosowność wynika z tego, że napisałem dwa teksty o motywacji , zarabianiu pieniędzy i dążeniu do sukcesu a mamy przecież wakacje.

Jak można pisać o pracy gdy wszyscy wokół wylegują się na plaży, wędrują po świecie i korzystają z wypoczynku?


Z drugiej strony ktoś nastawiony na sukces, posiadający wyznaczone cele powinien dążyć do ich osiągnięcia i nie ustawać w swoich dążeniach.


Jeśli twoje życie jest ciągłym parciem do sukcesu, i nie masz czasu na takie głupoty jak urlop zastanów się - czy nie warto jednak na chwilę przystopować.


Jak napisał to świetnie Ben Sweetland w książce „Bogać się kiedy śpisz” nasz „twórczy umysł” funkcjonuje najlepiej wtedy gdy śpimy lub jesteśmy zajęci czymś przyjemnym.

Odpoczynek jest elementem niezbędnym dla skutecznego działania, bez regeneracji psychicznych i fizycznych zasobów naszego organizmu nie będziemy w stanie skutecznie prowadzić naszej działalności.

Często po okresie wypoczynku zdarza się, że problemy na które trafiliśmy wcześniej a wydawały nam się "nie do przeskoczenia" w rzeczywistości są błahostką z którą łatwo sobie radzimy a pomysły które nam się pojawiają w głowie po urlopie emanują niesamowitą energią i świeżością.

Dodatkowo warto jeszcze zastanowić się nad samym pojęciem sukcesu – przecież jak już wcześniej napisałem sukces to nie tylko kariera i zdobywanie bogactwa. Wręcz przeciwnie, sukcesem wg. mnie jest zrównoważony rozwój osobisty połączony z udanym życiem rodzinnym i nastawieniem na zaspokajanie zarówno materialnych jak i emocjonalnych potrzeb swoich najbliższych.


Przy takim podejściu wakacyjny wypoczynek nie może być traktowany jako przerwa w naszej podróży do celu lecz jako jej niezbędny i jakże pożyteczny element.


Zacząłem zastanawiać się jak spędzić nadchodzący urlop i naszło mnie kilka refleksji dotyczących marzeń i sposobów spędzania wakacji.


Zacząłem się zastanawiać czy osoby wybierające cel swoich wakacyjnych wędrówek faktycznie kierują się swoimi marzeniami, czy też, w jakimś „owczym pędzie”, zamiast jechać tam gdzie faktycznie mogliby miło spędzić urlop , pędzą do kurortu który w danym sezonie jest „trendy”.


Czy rzeczywiście spełniamy swoje marzenia o wspaniałych wakacjach walcząc o każdy skrawek plaży z tysiącami sobie podobnych urlopowiczów, czy też „skrobiąc marchewki” tłumom współspacerowiczów na zatłoczonych „Krupówkach”?

Widząc takie tendencje myślę sobie,że bardzo łatwo wpadamy w wielką pułapkę współczesnych czasów polegającą na tym, że zamiast realizować własne marzenia i cele zaspokajamy własną próżność i wybieramy np. „modne wakacje” tylko po to by zaimponować znajomym lub sąsiadom.


Jak łatwo dajemy się przekonać, że szczytem naszych pragnień jest oferta ochoczo podsuwana nam przez biura podróży lub szeroko reklamowana w jakimś kolorowym czasopiśmie.


Często nie zastanawiamy się nad tym czy nas na to stać – przecież można to wszystko dostać „od ręki” na raty lub wakacyjny kredyt 0%.

Nie będę więcej przynudzać o takich banałach jak pieniądze wtedy gdy czas na wypoczynek, niech pieniędzmi się martwią ci którzy będą spłacać długi zaciągnięte na "wypasione" urlopy.


Miałem już w tym roku okazję zobaczyć plażę pełną wczasowiczów – wystarczyła mi godzina by stwierdzić, że dziękuję - to nie dla mnie.


Wróciłem wspomnieniami do czasów dzieciństwa i przypomniałem sobie to co zawsze kojarzyło mi się ze wspaniałym wypoczynkiem.

Wracam na wieś – dla mnie wspaniałe wakacje to uczucie nieograniczonej swobody, zapach koszonych łąk lub łanów zboża, smak papierówek z sadu sąsiada, czasami wyprawa na ryby nad pobliskie jezioro, zbieranie grzybów w okolicznych lasach lub pasjonująca książka na rozkładanym leżaku, w cieniu drzewa, nad strumykiem.

Zamiast jechać tam gdzie tłumy wybieram spokojną wieś w zaciszu Borów Tucholskich, nacieszę się swoją rodziną, połażę po okolicy i przeczytam kilka odkładanych, z braku czasu, książek.

Wiem, że to będą wspaniałe wakacje choć nie będzie się czym chwalić znajomym ale to nie ma dla mnie żadnego znaczenia.

Licencja: Creative Commons