Znalezienie atrakcyjnej oferty kredytów samochodowych wcale nie jest łatwe. Każdy kto chce sprzedaż samochód czy to używany czy nowy, robi co może, aby uzyskać za niego atrakcyjną cenę. Dla kupujących często rodzą się tu dodatkowe problemy związane z odpowiednim kredytem. Wiedzą o tym banki, które często kuszą swoją ofertą i promocjami. 

Data dodania: 2009-07-26

Wyświetleń: 1726

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons


Znalezienie atrakcyjnej oferty kredytów samochodowych wcale nie jest łatwe. Każdy kto chce sprzedaż samochód czy to używany czy nowy, robi co może, aby uzyskać za niego atrakcyjną cenę. Dla kupujących często rodzą się tu dodatkowe problemy związane z odpowiednim kredytem. Wiedzą o tym banki, które często kuszą swoją ofertą i promocjami. Należy jednak wnikliwie zapoznać się z zasadami takiego kredytu, zanim zdecydujemy się na jego wybór. W niniejszym artykule podamy kilka porad, przydatnych podczas poszukiwań właściwego kredytu.

Rozwiązań tutaj jest wiele, od kredytów długoterminowe, poprzez leasingi. Na potrzeby tego artykułu skupimy się jednak na tych pierwszych, których oferta jest naprawdę bogata. Jeżeli zamierzasz kupić auto i zastanawiasz się jaki kredyt wybrać, przeczytaj kilka poniższych wskazówek. Na co zwracać uwagę? Jakie oprocentowanie jest atrakcyjne? Co robić, aby nie naciąć się na kuszące promocyjne oferty, które często niczym nie różnią się oprócz standardowej oferty niż tylko nazwą? Zapraszamy do dalszej części artykułu.

Kiedy płacimy wyższe oprocentowanie i raty?

Kredyt jest pomocnym narzędziem finansowym, za pomocą którego możemy nabyć auto zarówno z salonu (czyli nowiuteńkie), jak i z drugiej ręki. Tutaj są jednak pewne wyjątki. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na wiek pojazdu. Czym auto starsze, tym trudniej może być o kredyt, a już na pewno nie dostaniemy go nie mając w ogóle żadnej gotówki.. Banki chętniej finansują zakup aut, których wiek nie przekracza 10 lat. Powód? A no jest banalnie prosty: średnio takie kredyty są przyznawane na okres do 5 lat i doliczając ten okres do wieku samochodu, będziemy mieli już prawdziwego staruszka, którego wartość oczywiście jest bardzo niska. Dlatego chcąc finansować zakup pojazdu z kredytu, należy w pierwszej kolejności wziąć pod uwagę jego wiek oraz wiek, jaki osiągnie na koniec kredytu. Tutaj oferta banków jest oczywiście różna i różne instytucje finansowe, różnie podchodzą do tej sprawy. Najbardziej wyrozumiały pod tym względem wydaje się być GE Money Bank, który przewiduje dopuszczalny wiek pojazdu na koniec kredytowania nawet do 20 lat. Dla porównania w mBanku okres ten wynosi średnio 15 lat, a w BZ WBK tylko 8 lat. Na pewno więcej zapłacimy za ratę w przypadku starszych aut, które są średnio o 2-3% wyżej oprocentowane niż te nowe samochody. Wiek auta wpływa więc znacząco na to, ile miesięcznie wyniesie nas kredyt. Wysokość oprocentowania, prowizji i innych opłat uzależniona jest od tego jaką wartość ma auto i ile ma lat oraz na jak długo taki kredyt będzie zaciągniety. Od wieku pojazdu zależy także to, czy wymagany będzie wkład własny.

Jaki bank może mieć najlepszą ofertą?

Oferta kredytów samochodowych jest naprawdę bardzo szeroka. Praktycznie każdy bank, ma w swojej ofercie możliwość udzielania tego typu kredytów. Przed decyzją i wyborem banku, należy więc wcześniej rozejrzeć się za rzeczywiście najlepszą ofertą, która w porównaniu do konkurencji może nam przynieść niekiedy nawet kilkadziesiąt złotych miesięcznych oszczędności. Popularnym w ostatnim czasie stało się zaciąganie kredytów w bankach powiązanych z danym producentem samochodu. Przykład Toyata Bank Polska, czy VW Bank, Fiat Bank Polska. Skorzystanie z takiej oferty już u dilera albo w salonie, daje nam wiele korzyści, zaczynając od oszczędzonego czasu, a kończąc na łatwiejszym dostępie do kredytu i ograniczeniem formalności. Tutaj jednak mogą czyhać małe pułapki: otóż to co proste i łatwe w dostępie, nie zawsze musi być najtańsze. Dlatego warto przed decyzją porównać ofertę takiego banku, z ofertą innego banku, bardziej uniwersalnego. Oczywiście zdażyć może się również sytuacja, że w uniwersalnym banku usłyszymy odmowę kredytu, a w banku związanym z danym salonem albo producentem już nie. Powód jest prosty. Banki powiązane z koncernami oferują kredyty na warunkach gorszych niż konkurencja, bo niewiele ich udzielają w porównaniu z uniwersalnymi placówkami. Muszą więc więcej zarabiać na pojedynczym kliencie, żeby wypracować zysk. To w prostym tłumaczeniu oznacza, że zapłacisz wyższe raty, niż gdybyś poszedł do konkurencyjnej placówki. Niemniej jednak przed wyborem banku i zapoznaniem się z jego ofertą trzeba, po prostu porównać zasady i poszczególne oferty. Każdy bank oferuje bowiem własne zasady finansowania i oprocentowania i często mamy tutaj do czynienia z czymś co można nazwać „coś za coś”.
Bardzo dobrym rozwiązaniem jest skorzystanie np. z oferty, tego banku, którego jesteśmy klientami. Bardzo często zdarza się, że dla stałych klientów banki oferują dodatkowe promocje, czy obniżone oprocentowanie. Nawet jeśli na pierwszy rzut oka oferta banku wydaje się nam nieatrakcyjna lub gorsza od konkurencyjnego banku, warto wybrać się do niego i zapytać o ofertę dla klientów banku. Powodem tego jest fakt, iż często mamy bowiem możliwość tam negocjowania niższej ceny.
Generalnie nie ma jednej zasady gdzie i w jakim banku zaciągać pożyczek. Najlepszym wyjściem jest po prostu poznanie oferty kilku banków i porównanie ich zgodnie z własnymi preferencjami.

Jakie zabezpieczenia są wymagane?

Jeżeli chodzi o zabezpieczenia kredytów to jednym z warunków jest ubezpieczenie autocasco. Cesja praw z polisy AC stanowi jedno z najważniejszych zabezpieczeń bankowych. Praktycznie każdy bank wymaga takiej formy zabezpieczenia. Popularnym jest także weksel in blanco lub poręczenie osoby trzeciej.
Najpopularniejszymi formami zabezpieczeń są: zastaw rejestrowy oraz przewłaszczenie. Od tego, którą z tych form bank zastosuje, zależy, czy w dowodzie rejestracyjnym będzie wpis, że auto jest zabezpieczeniem kredytu, czyli nie zostało kupione za gotówkę.
Druga metoda zabezpieczania, preferowana przez banki wyspecjalizowane w kredytowaniu zakupu samochodów, to przewłaszczenie na zabezpieczenie. W takiej sytuacji bank jest współwłaścicielem samochodu w 49 %. Jeżeli taką formę zabezpieczenia przyjmie bank, wówczas za wiele z samochodem zrobić nie można bez jego zgody. Dlaczego? bo karta pojazdu zostaje w depozycie banku, a bez jej posiadania auta nie można np. sprzedać. Oczywiście istnieje możliwość jej wypożyczenia jeżeli jest nam niezbędna np. do zainstalowania instalacji gazowej czy innych zmian konstrukcyjnych. Oficjalnie jednak bank jest współwłaścicielem auta do czasu spłaty kredytu.
Kilka banków oferuje tzw. przewłaszczenie warunkowe. Oznacza to, że pozostajesz właścicielem auta, ale w umowie jest klauzula, że w razie niespłacenia dwóch kolejnych rat kredytu 49 proc. udziału we własności pojazdu automatycznie przechodzi w ręce banku.

Kredyt w obcej walucie? Czemu nie!

Kredyt samochodowy można zaciągnąć także w obcej walucie. Tu mamy do wyboru dolary, euro, czy franki szwajcarskie. Należy jednak dobrze się nad tym zastanowić i przekalkulować co jest bardziej opłacalne: waluta krajowa, czy zagraniczna. Kredyty w euro czy dolarach są mało opłacalne ze względu na oprocentowanie zbliżone poziomem do kredytów w walucie krajowej. Najtańsze są kredyty we frankach i nad taką pożyczką warto się jeszcze ewentualnie zastanowić.
Przy kredycie w obcej walucie trzeba pamiętać o jednym – o różnicach kursowych i ryzyku z tym związanym. Zasadą przy zaciąganiu kredytów walutowych jest pożyczanie, gdy waluty są najdroższe i kiedy przewiduje się w późniejszym czasie umocnienie złotego. W przeciwnej sytuacji, zamiast oszczędzić na racie, stracimy i to nawet sporo. A więc jeżeli obca waluta jest w momencie zaciągania kredytu tania, lepiej zrezygnować z takiej opcji i wybrać kredyt złotówkowy. Jest jeszcze jedna ważna zasada: im dłuższy czas spłaty, tym wyższe ryzyko kursowe. Kredyty w obcej walucie powinniśmy więc zaciągać raczej na krótsze terminy, ze względu na niższe ryzyko kursowe.

Licencja: Creative Commons