Chciałbym podzielić się tu kilkoma spostrzeżeniami, które być może przydadzą się osobom zainteresowanym historią własnej rodziny. Sam nosiłem się z takim zamiarem już od dawna i w miarę poznawania losów moich przodków wciągało mnie to coraz bardziej.

Data dodania: 2007-05-25

Wyświetleń: 4376

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Pobierz artykul

Licencja: Creative Commons

Jak każdy znałem swoich najbliższych osobiście lub ze słyszenia. Najstarsze poznane wiadomości dotyczyły mojego pradziadka, który zmarł przed I Wojną Światową. Wiedziałem też, że jego dwaj bracia na początku XX wieku wyemigrowali do USA i tam założyli rodziny.

Zrobiłem pierwszą przymiarkę spisując chronologicznie wszystkie osoby, o którtch miałem wiadomości. Pierwszy najprostszy graf zajął mi kartkę formatu A3.

Szybko zauważyłem, że uzupełnianie moich danych zaczyna naruszać aktualny schemat graficzny i usystematyzowaną listę. Gromadziłem też dane dotyczące ważniejszych życiowych momentów poszczególnych osób oraz dokumenty i zdjęcia.

Komplet wiadomości o rodzinie stanowił stale modyfikowany schemat - drzewo, listę, albumy ze zdjęciami oraz kilka teczek z dokumentami. "Zarządzanie" całością wymagało dużej skrupulatności, a demonstrowanie osobom zainteresowanym było bardzo kłopotliwe.

Zawsze myślałem o takim narzędziu, które w jednym miejscu jednoznacznie ujmie powiązania rodzinne, wszystkie inne ważne dane personalne, dokumenty, zdjęcia oraz fakty z życia.

Nie mam zamiaru zanudzać czytających moje uwagi koligacjami w mojej rodzinie. Zdaję sobie sprawę, że to może interesować tylko tych, którzy są w to bezpośrednio zaangażowani. Jeśli znajdą się chętni to w następnym odcinku podzielę się z nimi tym, co odkryłem.

Dzięki internetowi udało mi się dotrzeć do doskonałego, oficjalnie dostępnego, darmowego oprogramowania, które w jednym wirtualnym miejscu potrafi skompletować strukturę rodziny, dużo danych o poszczególnych osobach, a także zdjęcia, dokumenty oaz nagrania dźwiękowe i video. Wszelkie korekty i uzupełnienia nie stanowią żadnego problemu. W moim tak zbudowanym drzewie zapisałem 117 osób.

Osobną, poważną sprawą w badaniu historii rodziny jest poszukiwanie danych. Dotychczas robiłem to głównie pisząc do różnych instytucji lub osób, co bardzo rozciągało sprawę w czasie. Oprogramowanie, o którym wspomniałem zapewnia dostęp do potężnych baz danych, gdzie z dużym prawdopodobieństwem można wyszukać coś ciekawego o naszych przodkach.

Piszę to wszystko, aby zachęcić do dbania o przeszłość własnej rodziny. Jestem świadom, że to co proponuję jest czysto amatorską działalnością, ale daje dużo satysfakcji, jest źródłem ciekawych odkryć i spostrzeżeń.

Będę wdzięczny za komentarze, które pobudzą mnie do napisania następnej części.

Jędrzej Gerwel

Licencja: Creative Commons