Kto jest twoim właściciele i komu jesteś posłuszny, ego czy Bogu?

Data dodania: 2009-06-07

Wyświetleń: 1769

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Centrum Zarządzania w Człowieku

Głównym właścicielem ciała ludzkiego, jest głowa z jego umysłem. To nasz umysł jest najważniejszym zarządcą wszystkich czynności fizycznych i mentalnych, tworzących splot wydarzeń naszego życia i bycia na Ziemi.

Nikt inny poza nami samymi nie odpowiada za konsekwencje naszych własnych wyborów. Głowa, która jest tylko jedna, posiada wszelkie możliwości podejmowania słusznych decyzji. Mózg składa się z dwóch półkul i w przypadku braku ich synchronizacji jest w ciągłym konflikcie. Decyzje podejmowane przez taki mózg są zawsze niewłaściwe, wprowadzające chaos i bałagan oraz nieporządek.

Zaczynają się osądy, porównywania i analiza faktów, które produkują mnóstwo nierozwiązywalnych problemów. Tak działają rządy „ego” z pozycji konfliktu przeciwieństw.
Głowa działa na podobnej zasadzie jak dyrektor w zakładzie czy prezydent w kraju. W dawnych czasach podstawową rolę w zarządzaniu państwem miał król. W fabrykach natomiast rządził właściciel.

Zawsze król czy właściciel kojarzy się nam z kimś nadrzędnym i wzniosłym do nas samych. Dziś stanowisko króla zostało wyeliminowane z życia społecznego poza niewielkimi wyjątkami.

Król to sprawowanie władzy we wszystkich dziedzinach życia. Jest to władca ponad władzą podstawową. Królowi czy królowej do dziś oddaje się hołd i wyraża szacunek poprzez odpowiednią etykietę. Natomiast dla prezydenta kraju brakuje coraz bardziej szacunku.

Dlaczego tak się dzieje?

Jest to wynik zastępowania naturalnego porządku – porządkiem sztucznym, pochodzącym od „ego”. Podobnie jak wymiana serca naturalnego na twór sztuczny.

Natury nie da się zstąpić!
Można ją podrobić i upodobnić. Każda podróbka ma swoje konsekwencje.

To samo zjawisko występuje w człowieku. Na razie nikt jeszcze nie próbował zastępować głowy sztucznym mózgiem.

Nasz umysł jest królem i takim powinien pozostać na zawsze dla ciała. Król podejmuje jednoznaczne decyzje i dba o ich wykonanie.

Król – to umysł intuicyjny.
Mózg – to doradcy.

Z tego krótkiego wywodu mentalnego wynika, że my sami indywidualnie odrzucamy naszego wspaniałego króla i polegamy na dwoistym mózgu. Ten system projektuje się na cały styl władzy z jego coraz większą ilością doradców. Powstaje chaos w zarządzaniu państwem, miastem i gminą, którego konsekwencje ponosimy sami.

Nie respektujemy króla naszej istoty i dlatego decyzje podejmowane są w mózgu, poprzez konflikt półkul. Stąd tyle zamieszania i pomyłek decyzyjnych.

Król jest jeden. To nasza niezawodna intuicja, która poprzez umysł zarządza życiem i podpowiada właściwe wybory. Wystarczy jej dobrze słuchać i być jej posłusznym. Poprzez głos wewnętrzny wydaje ciche rozkazy, które są najwłaściwsze. Pochodzą z jednego Źródła, które nie zna konfliktu i chaosu. W jedności jest spójność i jedność celu.

Gdy zwrócimy się do naszej zawsze oddanej intuicji, to przywrócimy właściwy porządek w swoim życiu, kraju i na świecie. Wszystkie porządki są wprowadzane od góry, natomiast posłuszeństwo jest od dołu. Te dwa aspekty życia połączone razem dają jedność celu.

Aby król mógł sprawować swoją władzę w kraju, musi mieć posłusznych obywateli, oddanych jego rozkazom. Aby nasz król ( intuicja) miała właściwe miejsce, nasz umysł musi być jej posłuszny. Nie może służyć podszeptom „ego” i intuicji razem. Nie można służyć dwóm panom, gdyż jeden wyklucza drugiego. To od nas zależy, któremu królowi oddajemy władzę nad sobą.

Tak niewiele potrzeba, aby wszystko wróciło do naturalnych dawnych i sprawdzonych porządków. Zastępowanie porządków naturalnych sztuczną władzą, ma bardzo podobne konsekwencje jak używanie protez i chemicznych środków w życiu codziennym.

Już czas najwyższy aby odwrócić nieporządek, który zaistniał w związku z rządami „ego” i wrócić do naturalnych praw Boskich, sprawdzonych przez wieki. Dostęp do naszej intuicji jest podobny do dopuszczenia przed oblicze króla. Obowiązuje odpowiedni zewnętrzny strój. Chodzi o oczyszczenie z „ego” i włożenie nowych szat według obowiązujących Boskich praw. Droga oczyszczenia prowadzi przez religie, gdyż ich zarządcą jest Bóg.

Każdy wyznawca swojej religii, jest na etapie pozbywania się „ego”. Kiedy „ego” będzie poskromione i posłuszne, wówczas człowiek znajdzie swojego Pana, odpowiednio do poziomu swojej świadomości.

Taka jest droga do każdego króla, nie tylko ziemskiego. Bądźmy tego świadomi, gdyż czas przyspiesza i chaos mentalny stwarza coraz więcej problemów, które bolą. Szczęście i porządek pochodzą od właściwego wyboru króla i pana naszej egzystencji.





Licencja: Creative Commons