Od zarania wieków filozofia odpowiadała ludziom na pytanie, jaki jest świat. Zanim wyodrębniły się inne gałęzie wiedzy, to filozofia miała niejako monopol na odpowiedzi na pytanie o strukturę rzeczywistości. Co zatem stało się, że w dzisiejszych czasach budzi taki lęk i taką niechęć?

Data dodania: 2009-05-19

Wyświetleń: 2166

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Na dźwięk słowa filozofia wiele osób dostaje dreszczy. Myśląc filozof mamy często na myśli albo człowieka, który nie bacząc na nic głosi swoje poglądy, albo dziwaka odstającego od rzeczywistości. Innym przypominają się zajęcia na studiach, gdzie filozofia była jedynie dodatkiem i uciążliwą koniecznością. Jeszcze inni uważają, że jest to dziedzina zajmująca się wszystkim i niczym zarazem. Traktują ją zatem jako marnotrawienie czasu, wszak na co komu nauka, cel uprawiania której polega jedynie na samym jej uprawianiu.
Alergiczne reakcje na filozofię wynikają z nieznajomości tej dziedziny. Chociaż bardzo często jest ona przedmiotem na studiach, a coraz częściej pojawia się już w liceach, to jednak jakość tych zajęć często zostawia wiele do życzenia. Zazwyczaj bowiem traktowana jest jako dodatek. Jakiś kolejny egzamin, który trzeba zdać – często zupełnie odbiegający od głównego kierunku studiów. Wtedy też sama tematyka zajęć wydaje się studentom błaha i nudna. Pisząc ten artykuł przed oczami staje mi zabawny obraz rozmowy studenta prawa i studentki filozofii. Chłopak opowiadał koleżance o czekającej go trudnej sesji i egzaminach. Opowiadał, ile się musi uczyć i jak bardzo ma dość kodeksów i pojęć z zakresu historii prawa, na co koleżanka opowiedziała mu, jak dzień wcześniej uczyła się na egzamin pięciu dowodów na istnienie Boga według świętego Tomasza i jak wyobrażała sobie zacnego autora tychże dowodów lewitującego nad katedrą w Canterbury. Bez wątpienia zajmowanie się filozofią wymaga dużego dystansu i umysłowej elastyczności.
Czemu jednak tak wielu uważa, że zajmowanie się filozofią to strata czasu? Wszystko zapewne przez zły PR, jaki został wytworzony przez ludzi, którzy o filozofii nie mają zielonego pojęcia. Można wyśmiewać pojęcia rzeczy samej w sobie albo momentów bytowych, jednak wystarczy odrobina dobrej woli i chęci, żeby dostrzec całe bogactwo, jakie ma w sobie filozofia. Bo filozofia to przede wszystkim sztuka zadawania pytań. Jaki jest świat, jaki jest człowiek, co jest dobre, co piękne, czym jest wartość? Filozofia, a ściślej epistemologia pyta o granice naszego poznania, etyka zaś odpowiada na pytanie, jak to, co poznajemy wpływa na kondycję moralną człowieka. Nieświadomie mamy do czynienia z filozofią na co dzień. Mówi się o etyce zawodowej, etyce biznesu, etyce w polityce. Wszystkie te rozważania dotyczą pojęć, nad którymi przez wieki pracowali filozofowie. Trzeba tylko zobaczyć w filozofii życie, prawdziwość problematyki. Ludzie od zarania wieków próbowali zrozumieć świat. Poszukiwali początków wszystkiego, przyczyn, celów. My ludzie współcześni robimy to nadal. Tylko już inaczej. Bo więcej wiemy, mamy większe możliwości. U swoich początków filozofia zajmowała się wszystkim – od biologii, antropologii, matematyki, sztuki, po fizykę i psychologię. Odpowiadała na wszystkie pytania, jakie zadawał sobie ówczesny człowiek. Z czasem zadane przez filozofów pytania przejęły inne nauki i tak wyodrębniły się poszczególne gałęzie wiedzy. Zapominamy o tym, dyskryminując filozofię.
Filozofii nie należy się bać. Trzeba tylko pozwolić umysłowi na elastyczność. Trudne to wszakże, bo przyzwyczajeni jesteśmy do ścisłej wiedzy i tez czarnych i tez białych. Filozofia rodzi niepokój, że istnieje coś, czego wiedzieć nie możemy. Można rzec, że kiedyś filozofia rodziła się ze zdziwienia światem. Dzisiaj wyłania się z niepokoju.
Licencja: Creative Commons