Marketing adresowany wyłącznie do kobiet zaczyna być ostatnio bardzo modny. Zaczynają się na ten temat pojawiać konferencje, powstała nawet agencja komunikacji marketingowej chcąca specjalizować się w działaniach marketingowych adresowanych wyłącznie do kobiet.

Data dodania: 2009-05-06

Wyświetleń: 2968

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 3

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

3 Ocena

Licencja: Creative Commons

Marketing adresowany wyłącznie do kobiet zaczyna być ostatnio bardzo modny. Zaczynają się na ten temat pojawiać konferencje, powstała nawet agencja komunikacji marketingowej chcąca specjalizować się w działaniach marketingowych adresowanych wyłącznie do kobiet. E – marketingowcy starając się być na bieżąco, także zauważyli już KOBIETĘ w sieci.

Oczywiście, gdyby nie wyrachowanie, finanse i zimne kalkulacje stojące za owym faktem ( wiadomo, nie od dziś, że 80 % konsumentów to kobiety ) mogłybyśmy poczuć się wyjątkowo miło – w końcu nas zauważono. To fakt - kobiety zaczynają być i bywać w sieci. Jest ich dużo, bardzo dużo i będzie coraz więcej.

Jak podają źródła : 5 204 265 kobiet korzysta z internetu prawie codziennie

Źródło: Megapanel PBI/Gemius, sierpień 2008

61% internautek robi zakupy przez internet

Źródło: Kobieta w sieci czyli polskie internautki w latach 2006-2007

Nie ma co się oszukiwać – target kobiecy staje się kąskiem łakomym i godnym pożądania. Ale na czym powinna wyglądać wyjątkowość przekazu skierowanego wyłącznie do kobiet ? Czy takowy przekaz powinien przełamywać stereotypy kulturowe ? Społeczna przestrzeń Internetu – jest zjawiskiem wyjątkowo ciekawym i stosunkowo mało dotąd zbadanym. Odkrywanie kobiet w tym kontekście jest więc swego rodzaju novum. Czego oczekuje polska Internautka ? Czego pragnie ? Dokąd zmierza ?

Jeżeli istnieje kobieca forma reklamowej estetyki, to wiąże się ona z pewnością z wyborem tematów, a także z uwagą, szacunkiem, subtelnością, ostrożnością, w stosunku do osób, które reklamy przedstawiają. Kobiety – interesują przede wszystkim ludzie i ich historie. Reklama tradycyjna zdążyła już to odkryć. Jak będzie z reklamą internetową ? Póki co, reklama internetowa adresowana do kobiet wydaje się być bardzo siermiężna, a jej twórcy zdają się zapominać o tym, że efekty wizualne w bardzo niewielkim stopniu są w stanie nas kobiety porwać i zainteresować. Wrzeszczące i "latające" po całej stronie banerki raczej odstraszają niż zachęcają. Niemożność wyłączenia interstitiale'ów, pop-up'ów, pop-under'ów owszem, zapada w pamięć i zaczynamy kojarzyć ich marketingowe komunikaty, ale ze względu na frustrację i brak ( często zaplanowany ) możliwości ich wyłączenia czujemy, że nasze prawa do swobodnego wyboru i zadecydowania czy chcemy je obejrzeć czy też nie są notorycznie gwałcone i zaczynamy kojarzyć je wyłącznie zle.

Każda z nas włącza internet z egoistycznym tobołkiem osobistych pragnień, obaw, nadziei i ambicji. Najważniejsze są więc historie i przesłania – które niosą pocieszenie, radość, dają moment wytchnienia czy relaksu. Odpowiednia „kobieca” kolorystyka, nastrój czy muzyka są tylko i wyłącznie oprawą i wzbogacającym dodatkiem. Mam wrażenie, że stoimy dopiero gdzieś u progu takich marketingowych wizualizacji i kreacji.

Droga do „uwiedzenia” Internautek prowadzi moim zdaniem przez wykorzystanie archetypów, symboli i polemikę z tradycją, która w dużej chce sytuować i określać z góry pozycję kobiet w społeczeństwie. Nasza płeć kulturowa jest ciągłym stawaniem się, gdzie „męskość" i "kobiecość" tworzą się tu i teraz, cały czas, nieustannie. Tworzymy siebie w sferze zewnętrznej, poprzez język, gesty, zachowania, ubiór, przypisane odgórnie bądź też wybrane role. Jesteśmy umieszczani w dyskursie, który nazywając - stwarza. To praktyka powoduje stwarzanie i w tym kontekście nie można mówić o czymś immanentnym, zastanym, istniejącym w jakiś obiektywny sposób.

Kobietą się stajemy, gdy np. chodzimy, zachowujemy się jak kobieta; mówiąc, zachowując się jak mężczyzna - tworzymy siebie jako mężczyznę. Gdzie jednak jest wzorzec, na którym mogłaby się oprzeć owa potęga imitatio? Paradoksalnie, to w wyniku ciągłego, niemal rytualnego powtarzania zachowań symbolicznych, tworzy się ów ideał. Dopiero nieustanne powtarzanie zachowań powoduje uświadomienie, że składają się one na pewną całość, która zapewne odwzorowuje coś, co w relacji do nich jest prymarne. Ideał ów jest więc fantasmagorią, ułudą.

Nie możemy powiedzieć, że istnieje coś takiego jak prymarna kobiecość do której można by się odwołać, bowiem to, co uważamy za naturalne, jest takim tylko ze względu na normy, jakie kształtuje dana kultura czy też dany język. Wszystko jest więc poniekąd bardzo umowne. W tym kontekście e-marketing skierowany wyłącznie do kobiet, wydaje się być bardzo interesującym wyzwaniem.

Licencja: Creative Commons