Tak sobie siedzę i czytam jak to leją Polaków w tym naszym UK i myślę, że coś, kurteczka, trzeba z tym zrobić. I tak sobie wymyśliłem, że przecież w kupie siła ! A, że jesteśmy trzecią mniejszością tutaj, toż przecież kupa nie byle jaka. Ale muszę zacząć od początku.....

Data dodania: 2009-05-02

Wyświetleń: 2363

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena

Licencja: Creative Commons

Siedzimy w jedenastu chłopa na chacie, bo ostatnio dojechał Zdzichu. Zdzichu to złoty chłopak. Od razu zrobił obejście z prądem i teraz ciągniemy na’’ lewusa’’ .Wszystkie grzejniki chodzą, aż miło. Nie muszę już siedzieć w trzech swetrach i w kurtce jak to drzewiej bywało. Ale to nie wszystko. Zdzichu podpiął się do internetu, Mietek " zorganizował " laptopa i teraz hulamy po internecie. Od razu Mietek i Zdzichu dostali dodatkową porcję potrawki z łabędzia, bo na karpia to wszyscy coś ostatnio, kurteczka, wybrzydzają. Myślą, kurde, że to takie łatwe targać ciemną nocą karpie czy zasadzić się na łabądka. Ale co tam.
Ostatnio, trzy chałupy dalej u ruskich, czy innych Litwinów, widziałem suszące się, rozciągnięte skórki z kotów. Niegłupi ludek ci ruscy. Taką skórkę, przykładowo, włożysz pod koszulę zamiast natłuszczonej gazety i jest o wiele cieplej jak idziesz w nocy na karpia czy innego łabądka. No i tak sobie wykonfabulowałem, że upitraszę chłopakom gulasz z kota dla odmiany. To się ucieszą ! Zwłaszcza Czesiek.
Czesiek cwany, bo dorwał robotę na zmywaku i teraz rżnie panisko. Tyra teraz po szesnaście godzin dziennie a jak się da to i więcej. A jaki szczęśliwy chłop. Ostatnio mówił, że kupi sobie wodoodporny telefon komórkowy. Nic tylko pozazdrościć. W piątek jak wbije na chatę Gocha z Kazią to może co i będzie. Bo to i Czesiek biały, dla odmiany, no i bardziej tak patriotycznie będzie, nie ?! Kazia mówiła ostatnio, że chyba też się załapie na ’’zmywak’’ bo jakiś koleś powiedział jej, że ma małe stopy, że to niby bliżej do zmywania. Daj jej Boże jak najlepiej bo ja z moją dziewiątką (numer buta) to zapomnij. No a Gocha też nie w ciemię bita. Ostatnio w jakimś charity shop „zorganizowała” kozaczki , na jakieś tipsy wydała kupę kasy w ’’ funciaku’’ i mówiła, że musi do solarium czy coś ? To chyba taka terapia z solą jak , nie przymierzając, w Wieliczce. W każdym razie teraz ” lady” pełną gębą . Pod warunkiem, że wstawi kilka przednich kłów, ale co tam. W Polsce by tak nie poszalała, z kłami czy bez, w życiu. Wprawdzie ostatnio narzeka na tego swojego „opalonego”, że to niby sprowadza kumpli i coś tam coś tam ale Gocha niegłupia jest i wie, że ‘’to,, się nie wymydli.
W sumie to nie rozumiem, kurteczka, co się tak czepiają tych naszych dziewczyn ,że tak z tymi „opalonymi” urzędują. Czytałem artykuł, że takie mieszanie krwi to samo zdrowie bo to niby ważne żeby nacje się mieszały. Sami eksperci z Polski to udowadniali, powaga . I powiem wam, że coś w tym jest. Bo to na przykład w tym naszym UK to kiedyś się nie mieszali, nic a nic. Taka izolacyjna wyspa była jakaś. Szczerze mówiąc, pamiętam jeszcze w Polsce jak byłem w kinie, bo szwagier dostał z firmy bilety a że miał fuchę na boku to dał mi te bilety, nie. I sobie oglądnąłem tego „Władcę pierścieni”. No byłem pod wrażeniem bo to i wyspa nie byle jaka i te dziwne ludki i stworki . A jak pierwszy raz poszedłem tu w UK do „pub”-u to przeżyłem szok. Idę sobie i widzę jakiegoś orka z trollem palącego przed wejściem, bo to teraz nie wolno palić w środku .Nieopodal na murku jakiś gnom skręcał sobie papierosa. Nierzadko chyłkiem przemknie jakiś hobbit czy hobbita.
To Wam teraz powiem, że ten JRR Tolkien co to napisał tę trylogię ‘’Władca pierścienia’’ to się za dużo nie wysilił, nic a nic. A raz, kurteczka, to miałem przygodę jak zobaczyłem golluma i to w marynarze pod krawatem. Śmignął mi szybko i zniknął za rogiem. To ja za nim !!! Skręciłem za róg i ...... mało nie narobiłem w ‘’gacie’’. Stanąłem oko w oko z czarną ‘’nindżą’’. Cała w czarnym tylko oczy widać. Zaraz jak nic mnie rozetnie tą szabelką czy inną kataną. Cały życiorys przeleciał mi przez łepetynę. W końcu mój, no nie ? Ale po chwili zorientowałem się, że to jakaś kobieta w klapkach była, tylko tak ubrana na ‘’nindżę’’. Obok niej był jakiś koleś w zszytych prześcieradłach. Rzucili we mnie ‘’sorry’’ i poszli. Ja musiałem odczekać chwilę, aż serce zacznie pompować krew a wieczorem to sobie dałem w szyję, że do tej pory się pocę na samo wspomnienie.
Ale ja się tu roztkliwiam nad sobą a Polaków leją w tym naszym UK co niemiara. To sobie siedliśmy pewnego razu z chłopakami i dawaj zaczynamy radzić. A, że ’’ ciderki ‘’ dobrze wchodziły to nagle Czesiek ni stąd, ni zowąd wypalił ;
- Bo to wiecie, że ‘’ NEC HERCULES CONTRA PLURES ’’ nie ?
No a nam ’’ kopary’’ opadły ! Bo to ani nie po angielsku ani po ’’ rusku’’. A Czesiek mówi, że to jakaś łacina jest i, że to znaczy mniej więcej – I HERKULES DUPA GDY LUDZI KUPA . No i patrzcie jaki inteligent szpagatowy. Się marnuje na tym zmywaku. No ale co racja to racja. No i tak dalej konsumujemy sobie a nagle Mietek sypnął ;
- Słuchajcie ! Mówią, że my nieudaczniki społeczne jesteśmy jakieś, no to załóżmy ZWIĄZEK UDACZNIKÓW SPOŁECZNYCH w UK .
Wszyscy się, kurteczka, ucieszyli bo to zawsze jakiś krok do przodu. A potem jak żeśmy zrobili skrót ’’ ZUS w UK ’’ to mówię Wam, chłopakom się oczy spociły a mnie coś chwyciło za grdykę i tak trzymało długo aż w końcu ‘’cider’’( albo dwa ) mnie uwolnił. Czujecie to ‘’ ZUS w UK ‘’. Polska to Zus a Zus to Polska. NIEROZERWALNIE !!!!!. Żeśmy się wzruszyli, że nie sposób opisać. A ile projektów na przyszłość. Ustaliliśmy, że nie będziemy się kłócić o stołki w Europarlamencie, o miejsca w samolocie bo przecież zawsze można zorganizować jakiś rower, koncepcji było mnóstwo ale całe to wzruszenie powaliło mnie i nie pamiętam końca tej debaty czy jak to tam zwał. Coś tam o kościele było, o współpracy, że to niby trzeba ‘’per rectum’’ ( to też Cześka ) wejść pewnym instytucjom żeby zaistnieć, przykładowo, w polityce.
Tak więc ogłaszamy, wszem i wobec, nabór do ZUS-u w UK. Nie pozwolimy żeby lali ziomali w tym naszym UK – eju, co to, to nie. Pokażemy tubylcom, że Polak potrafi.

Muszę już kończyć bo Józek się pcha do internetu. Ale co się dziwić, nabrało chłopisko benefitów na dzieciaki w Polsce i umówił się ze starą na skype-ie na rozmowę. Pewnie coś jej podeśle, bo ile ona może wziąć na dzieciaki w Polsce .Wiadomo. A tak to i małoletnim coś skapnie. W końcu wszystkie dzieci nasze są, nie ?!

Tę niewątpliwie oczywistą bzdurkę, dedykuję wszelkiej maści ‘’ekspertom’’ do spraw emigracji , a w szczególności pani Iglickiej, która o życiu emigrantów wie więcej niż oni sami, a także tym, którzy ‘’łykają’’ te ‘’ekspertyzy’’ i inne medialne, inteligentne? przekazy. O emigracji wiedzą tyle co mój pies o Nabuchodonozorze. Pozdrawiam wszystkich Polaków .

Boże, chroń Królową !

Miejscowość Nelson 01.05.2006
Licencja: Creative Commons