Od kilku dni media fundują nam następną „rozrywkę” tym razem pod tytułem świńska grypa. Pojawiają się już opinie „ekspertów” wyraźnie wieszczące kolejną zagładę ludzkości, co bardziej „otwarte umysły” jak zwykle wiążą wszystko w jedną całość uzasadniając, iż owa „pandemia” to naturalna...

Licencja: Creative Commons

Data dodania: 2009-04-26

Wyświetleń: 2069

Przedrukowań: 0

Głosy dodatnie: 0

Głosy ujemne: 0

WIEDZA

0 Ocena
Od kilku dni media fundują nam następną „rozrywkę” tym razem pod tytułem świńska grypa. Pojawiają się już opinie „ekspertów” wyraźnie wieszczące kolejną zagładę ludzkości, co bardziej „otwarte umysły” jak zwykle wiążą wszystko w jedną całość uzasadniając, iż owa „pandemia” to naturalna konsekwencja kryzysu w gospodarce, wszechogarniający spisek lub celowe działanie „ludzi u władzy”. Bez względu na to, jak będą się rozwijać wydarzenia i co nas spotka w najbliższej przyszłości jedno jest pewne – producenci parafarmaceutyków, przynajmniej przez okres medialnego nagłośnienia, będą całkiem dobrze zarabiać. Czy to oznacza, że na złość im nie należy w ogóle sięgać po żadne środki? Moim zdaniem tak – nie koniecznie z czystej złośliwości, ale po prostu dlatego, że na tym etapie nie ma to żadnego sensu. 1300 zarażonych na blisko 6 miliardów ludzi to liczba całkowicie pomijalna. Fakt, że wirus jest bardzo zjadliwy i szybko doprowadza do śmierci, to kolejny powód do zachowania spokoju – wszak paradoksalnie – im szybciej zabija, tym mniejsze ma szanse na rozprzestrzenienie. Dodatkowo, nas w Polsce, chroni ogromna odległość geograficzna od źródła „zarazy” oraz stosunkowo niska migracja pomiędzy naszymi krajami.

Przekonałem Cię, że nie ma sensu inwestować w żadne leki wspomagające odporność?
Jeśli tak – przynajmniej na razie oszczędzisz kilkadziesiąt złotych, jeśli nie przeczytaj ten tekst do końca i dowiedz się na co warto wydać pieniądze jeśli już rzeczywiście zdecydujesz się ulec bezsensownej panice.
Pierwszy preparat bezwzględnie warty polecenia to ISKIAL – produkowany przez słynną szwedzką firmę Naturell. Preparat ten zawiera olej z wątroby rekina, który jest bogaty w skwalen i alkiloglicerole – dwie substancje bardzo silnie wzmagające odporność organizmu zarówno poprzez stymulowanie produkcji białych ciałek krwi jaki poprzez immunomodulacyjny wpływ na odpowiedź organizmu w przypadku jakiejkolwiek infekcji. Kolejny środek to OLIMP GOLD-VIT C 500 PLUS® jedyny środek na rynku zawierający opatentowaną formułę estru witaminy C – łagodny dla żołądka – bezwzględny dla infekcji. Samej witaminy C nie trzeba przedstawiać ani rekomendować, warto jednak zwrócić uwagę na ten produkt, właśnie ze względu na jego unikalną formułą łączącą bezpieczeństwo (szczególnie istotne przy zażywaniu wysokich dawek witaminy C) ze sprawdzoną skutecznością znanej od lat witaminy C. ARGININA firmy Nutrend to z kolei sposób na dostarczenie układowi immunologicznemu odpowiedniego budulca – aminokwasu najwyższej jakości – gwarantującego sprawne i skuteczne funkcjonowanie naszej najpotężniejszej linii obrony przed wszelkimi możliwymi zarazkami. Ostatni warty polecenia suplement to CHELA-CYNK firmy Olimp. Rola cynku w procesie immunologicznym to przede wszystkim warunkowanie na poziomie enzymatycznym – po prostu niedobory tego pierwiastka w organizmie uniemożliwiają skuteczny funkcjonowanie układu odpornościowego. Ponadto w czasie choroby – kiedy organizm musi mobilizować siły do walki – zapotrzebowanie na ten pierwiastek rośnie. Teoretycznie preparatów z cynkiem dostępnych bez recepty jest bardzo dużo, ale warto zwrócić uwagę na to, by wybrać taki preparat, z którego organizm będzie mógł mieć jakąś korzyść – to znaczy, będzie mógł przyswoić cynk – CHELA-CYNK – to po prostu chelatowany cynk, a więc połączony ze specjalnym aminokwasem, który właśnie warunkuje doskonałą przyswajalność cynku.

Na zakończenie warto zapytać jak to się dzieje, że przy każdej epidemii, pandemii i innej zarazie – część ludzi jednak przeżywa?
Przecież gdyby te choroby były aż tak straszne i niemożliwe do opanowania ludzkość już dawno przestała by istnieć – dość wspomnieć średniowieczny – „czarny mór”, czy chociażby słynną „hiszpankę” z początku dwudziestego wieku.
Odpowiedź jest prosta – ci co przeżywają to po prostu te osoby, których układ immunologiczny w momencie narażania na zarazki był na tyle silny i sprawny by sobie z nimi skutecznie poradzić.
Licencja: Creative Commons