W biurze podróży już wykupiona wycieczka na Malediwy, walizki spakowane, dzieci oddelegowane do dziadków, za 2 dni wyjazd na upragniony urlop, a tu jeden telefon od organizatora psuje wszystko. Okazuje się, że waluta na Wyspach znacznie zdrożała, a my chcąc wyjechać musimy dopłacić...